Kongres 590 za nami

fot. Tomasz Adamowicz/"Gazeta Polska"

Jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczych naszego kraju dobiegło końca. Podczas drugiej edycji kongresu dokonywano podsumowań dotychczasowych działań i planowano następne kroki.

Patronujący Kongresowi Prezydent Andrzej Duda wręczył podczas trwania wydarzenia Nagrody Gospodarcze Prezydenta RP. W kategorii Lider Małych i Średnich Przedsiębiorstw laureatem została firma Dramiński S.A., a w kategorii Narodowy Sukces – Warszawskie Zakłady Mechaniczne „PZL-WZM". W kategorii Międzynarodowy Sukces nagroda trafiła do firmy Melex sp. z o.o., natomiast w kategorii Odpowiedzialny Biznes do Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita. W ramach kategorii specjalnych, w rywalizacji na najlepszy polski startup zwycięzcą została firma XTPL S.A., w kategorii Badania + Rozwój zwyciężył Zespół Badaczy z Wydziału Fizyki UW i Centrum Nowych Technologii. Nagrodą indywidualną za szczególne zasługi dla polskiej przedsiębiorczości prezydent wyróżnił Macieja Wieczorka, prezesa firmy Celon Pharma SA. Prezydent zwrócił również uwagę na poziom płac w naszym kraju. Polska gospodarka nie będzie się dobrze rozwijała, jeżeli pracownik nie będzie dobrze wynagradzany. Apelował również do przedsiębiorców, aby rozważyli podwyżki płac dla kobiet, które mogą rezygnować z pracy z powodu „500 plus”. – Moją wielką ambicją jest to, żebyśmy pod względem płac, a więc poziomu życia rodzin zbliżali się do Europy Zachodniej. Nie będziemy się zbliżali, jeżeli Polska będzie krajem taniej siły roboczej – tłumaczył prezydent.

Rozwój elektromobilności nabiera tempa

Podczas wydarzenia obecne były również największe polskie firmy państwowe i prywatne, które przedstawiały plan działania na najbliższe lata. Dynamiczny rozwój zapowiedziała Poczta Polska, która notuje coraz lepsze wyniki finansowe. Największy polski pracodawca zamierza usprawnić funkcjonowanie swoich placówek i rozważa zakup nowych samochodów dla listonoszy. W zainteresowaniu firmy jest  elektryczny model samochodu dostawczego ELVI przygotowany przez firmę Ursus SA, który stał się jedną z największych atrakcji. Jedna z dyskusji dotyczyła elektromobilności i tego, czym zasilać powstające w Polsce pojazdy elektryczne. Wymieniano zalety i wady wodoru oraz elektryczności, rozważano również połączenie obu źródeł. Z tego względu ważnym wydarzeniem było podpisanie listu intencyjnego dotyczącego współpracy i wymiany doświadczeń pomiędzy firmą Ursus i Grupą Azoty, największym polskim producentem wysokiej jakości wodoru. Mogliśmy również zobaczyć mapę Kolei Szybkich Prędkości, która połączy największe polskie aglomeracje z Centralnym Portem Komunikacyjnym.

Wyzwolić polski potencjał

Wielokrotnie podkreślaną kwestią była rola polskich czempionów – największych, międzynarodowych firm, które miałyby promować Polskę i polską przedsiębiorczość, stwarzając jednocześnie warunki do rozwoju mniejszym przedsiębiorcom, którzy mogą stać się częścią zagranicznej ekspansji. Jeden z paneli poświęcono Afryce i specyfice tamtejszych rynków, na których sukcesy odnoszą polskie firmy takie jak Asseco i Ursus SA. Administracja rządowa wielokrotnie zwracała uwagę na nadchodzącą czwartą rewolucję przemysłową. Rewolucję technologiczną, informatyczną i cyfrową, którą zawarto w haśle „Gospodarka 4.0”. Firma PKN Orlen przygotowała raport w tej sprawie, a wiceminister w Ministerstwie Rozwoju, Jadwiga Emilewicz komentowała stan polskiej gospodarki mówiąc: – To dobrze, bo to pokazuje, że mamy szansę być nie tylko konsumentami pewnych rozwiązań, które pojawią się w wyniku cyfryzacji, automatyzacji procesów produkcyjnych, uczenia się maszyn i zarządzania procesami w sposób zupełnie zautomatyzowany, ale w tej dużej transformacji przemysłowej wziąć istotny udział  – podsumowała wiceminister. Niezwykle ważną kwestię poruszył wicepremier Mateusz Morawiecki, który zapowiedział, że w grudniu zaprezentowane zostaną rozwiązania eliminujące zatory płatnicze będące główną przyczyną hamowania polskiego potencjału.

Wyzwania na przyszłość

Jedną z najważniejszych osób obecnych na Kongresie był wicepremier Mateusz Morawiecki, który w towarzystwie zagranicznych ekspertów zastanawiał się nad tym, jak przebudować demokratyczny kapitalizm, aby służył wielu, a nie nielicznym. Swoje panele miał też sektor MSP, generujący ponad 50 proc. PKB oraz prężnie rozwijający się w ostatnich latach segment start-upów oraz innowacji finansowych – w skrócie nazywanego zespołem FinTech.

Było to niezwykle ważne wydarzenie dla polskiej gospodarki. Przedsiębiorcy mogli zaprezentować swoje dotychczasowe dokonania, nawiązać między sobą współpracę i nagłośnić wszelkie problemy i przeszkody stojące im na drodze.

 

Drugiej takiej szansy nie będzie. Elektromobilność priorytetem.

Fot. Tomasz Adamowicz/”Gazeta Polska”

 

Mamy pomysł na Polskę! Rzeczpospolita otrzymała to, czego zawsze jej brakowało – wizję rozwoju i długoletnią strategię, która pozwoli zaistnieć na globalnych rynkach. Przestajemy gonić światową czołówkę, wyprzedzamy epokę.

Nadchodząca rewolucja przemysłowa stwarza Polsce niepowtarzalną szansę na pokonanie barier i ograniczeń. Rynek motoryzacyjny był zdominowany przez globalne koncerny, które były w stanie blokować rozwój konkurencji. Dziś, największy atut motoryzacyjnych potęg – silnik diesla – staje się przeżytkiem, który zanieczyszcza środowisko naturalne.

Innowacyjne technologie drogą rozwoju

Miasta poszukują środków transportu niegenerujących spalin. Dlatego napęd elektryczny wzbudza olbrzymie zainteresowanie władz krajowych, samorządowych, jaki i samego społeczeństwa. W elektromobilnym wyścigu mamy takie same szanse, jak inni gracze na rynku. Elektromobilność pozwoli uwolnić polski potencjał, dlatego była ważnym elementem zakończonego kilka dni temu Kongresu 590, podczas którego wyznaczone zostały kierunki rozwoju polskiej gospodarki. Rząd wyznaczył sobie klarowny cel – do 2025 r. po polskich drogach ma poruszać się milion pojazdów elektrycznych. Rada ministrów podchodzi do projektu kompleksowo, pochylając się również nad siecią stacji ładowania. Dzięki temu Polska staje się liderem elektromobilności.

Polskie firmy na zagranicznych rynkach

Autobusy o napędzie elektrycznym firm takich jak Ursus, czy Solaris jeżdżą po ulicach wielu miast. Solaris podpisał ostatnio kolejny duży kontrakt w Wilnie. Z kolei Ursus wygrał największy w Polsce przetarg na dostawę eko-busów do Zielonej Góry. Firma z Lublina intensywnie angażuje się w rozwój elektromobilności. Ursus przygotował nową generację autobusów z napędem wodorowym i projekt elektrycznego samochodu dostawczego. W dodatku trwają prace nad napędzanym elektrycznością ciągnikiem i rekonstrukcją marki WSK, która miałaby posiadać silnik elektryczny. Warto również zwrócić uwagę na Fabrykę Samochodów Elektrycznych z Bielska Białej, gdzie powstał FSE One, w pełni polski model samochodu elektrycznego. Firma szykuje się do produkcji seryjnej. Dokonania firm takich jak Ursus i FSE dowodzą, że technologie nie są problemem. Jesteśmy w stanie wytworzyć lub pozyskać wszelkie potrzebne innowacje.

Kooperacja konieczna dla pokonania zagranicznych rywali

Jednak rząd Polski nie dokona rewolucji samodzielnie. Potrzebna jest ścisła współpraca świata nauki, biznesu, władz samorządowych i krajowych, którą  intensyfikuje Plan Rozwoju Elektromobilności, powołany przez Ministerstwo Energii. O działaniach rządu w ramach elektromobilności słyszeliśmy podczas Kongresu 590. Pojawił się na nim Mateusz Morawiecki, który na ubiegłorocznej edycji wydarzenia przedstawił projekt Konstytucji dla Biznesu. W tym roku motoryzacji poświęcono jeden z ośmiu bloków zaplanowanych podczas Kongresu. Aby móc rywalizować z zagraniczną konkurencją, Polska będzie musiała uporać się z kilkoma problemami. Jednym z nich jest nieodpowiednie funkcjonowanie sieci dystrybucyjnych, co uniemożliwia  budowanie silnych marek części zamiennych. Kolejną przeszkodą są hermetyczne przetargi. Tego typu problemy ma rozwiązać program INNOMOTO, który zainicjowało Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Celem inicjatywy jest zwiększenie konkurencyjności i innowacyjności  polskiego sektora motoryzacyjnego w perspektywie roku 2026. Jego założenia i dotychczasowe osiągnięcia zostały przedstawione podczas Kongresu 590, który odbył się w dniach 16 i 17 listopada w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym Województwa Podkarpackiego – G2 Arena.

 

Wyzwania Trójmorza

 

Fot. Tomasz Adamowicz/”Gazeta Polska”

 

Europa Środkowo-Wschodnia nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Region wymaga inwestycji infrastrukturalnych i solidarności na scenie politycznej. Dlatego duże nadzieje pokłada się w projekcie Trójmorza.

 

Zainicjowana przez Polskę i Chorwację idea zrzesza państwa położone między Morzem Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym. Współpraca obejmuje projekty infrastrukturalne, takie jak międzynarodowa autostrada Via Carpatia, biegnąca od Litwy aż do Grecji. Tak duża inwestycja korzystnie wpłynie na wymianę handlową pomiędzy północą i południem Europy. Dzięki temu zwiększy się udział państw Europy Środkowo-Wschodniej w PKB Unii Europejskiej, który obecnie wynosi jedynie 10 proc.

 

Razem można więcej

 Państwa Trójmorza mogą zwiększyć swoją obecność na zachodnich rynkach, pod warunkiem jednak, że uporają się z barierami hamującymi ich rozwój gospodarczy. Obecnie państwa regionu opierają swoje działania na idei protekcjonizmu, chcąc chronić swoje rynki przed nadmiernym napływem obcego kapitału. Zwłaszcza teraz, gdy badania przeprowadzone w Rumunii na Węgrzech i Słowacji wykazały, że do Europy Środkowo-Wschodniej dociera żywność gorszej jakości. To skłania państwa regionu do promowania krajowych produktów, a patriotyzm konsumencki korzystnie wpływa na ich gospodarkę. Jednak najważniejszym wyzwaniem stojącym przed państwami Trójmorza jest uzyskanie bezpieczeństwa energetycznego.

Bezpieczeństwo energetyczne to priotytet

Zagrożeniem, które jawi się przed regionem, może być rosyjski monopol na rynku gazu. Jeżeli nie podejmiemy wysiłków w celu dywersyfikacji źródeł energii, staniemy się w pełni zależni od jednego dostawcy i dyktowanych przez niego cen. Jednym z projektów, wzbudzających najwięcej kontrowersji jest niemiecko-rosyjski gazociąg Nord Stream II. Ta inwestycja uderza w suwerenność energetyczną Polski, Ukrainy i Litwy. Z tego też powodu państwa regionu podejmują wspólny dialog w celu opracowania rozwiązań, zwiększających ich energetyczną podmiotowość. Idea Trójmorza opiera się w głównej mierze na zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego  Europie Środkowo-Wschodniej. Dlatego na ostatnim szczycie Trójmorza odbywającym się w Warszawie, gościem specjalnym był Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Amerykański przywódca deklarował gotowość USA do wsparcia dywersyfikacyjnych planów regionów poprzez dostarczenie skroplonego gazu do gazoportu w Świnoujściu. Surowiec mógłby być dostarczany do innych państw za pomocą planowanego gazociągu Północ–Południe, który połączy terminal w Świnoujściu z podobnym projektem budowanym na chorwackiej wyspie Krk. Chorwacja jest głównym partnerem Polski na energetycznym froncie, który również stara się dywersyfikować źródła dostaw surowców. Planowany korytarz Północ–Południe miałby przebiegać przez terytorium Polski, Czech, Słowacji, Węgier i Chorwacji. Taka sieć instalacji pozwoliłaby na swobodną wymianę surowca pomiędzy państwami regionu, dając im dostęp do kilku różnych źródeł gazu.

Konieczna współpraca państw regionu

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda jest jednym z inicjatorów koncepcji Trójmorza, dlatego na objętym prezydenckim patronatem Kongresie 590 poruszona została kwestia sojuszu państw naszego regionu.

Europa Środkowo-Wschodnia nie zajmuje należnego jej miejsca w międzynarodowej wymianie handlowej. Dystans pomiędzy wschodem i zachodem Europy, powstały w wyniku niefortunnego obrotu historii, można zmniejszyć jedynie poprzez wspólne działania państw regionu. Zintensyfikowane wysiłki krajów zrzeszonych w Trójmorzu mogą uwolnić drzemiący w nich potencjał i umocnić ich pozycję na arenie międzynarodowej. Wymaga to jednak przedłożenia interesu wspólnoty ponad interes narodowy.

 

Artykuł powstał we współpracy z Organizatorem Kongresu 590


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Ważne głosowania, a tu wyskakuje Sowa z Nowoczesnej. Trzeba było przywołać go do porządku

Poseł Nowoczesnej Marek Sowa / fot. Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska

Sejm uchwalił, że w gminach do 20 tys. mieszkańców radni do rady gmin wybierani będą w okręgach jednomandatowych. Izba poparła poprawkę Prawa i Sprawiedliwości do projektu tego klubu, pierwotny zapis znosił JOW-y w wyborach do rad gmin. W trakcie głosowań zdecydowanie zareagować musiał też marszałek Kuchciński, który przywołał posła Sowę z Nowoczesnej do porządku.

Za taką zmianą głosowało 272 posłów, przeciw było 132. Wstrzymało się od głosu 25 posłów.

Zgodnie z przyjętą zmianą w każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie do 20 tys. mieszkańców wybiera się jednego radnego.

Dla wyboru w mieście na prawach powiatu tworzy się okręgi wyborcze, w których wybiera się od 5 do 10 radnych.

W czasie głosowań głos zabrał Marek Sowa z Nowoczesnej (prywatnie brat księdza Kazimierza Sowy), który zarzucił marszałkowi sejmu Markowi Kuchcińskiemu, że nie zna treści poprawek, nad którymi głosują posłowi.

Odnosząc się do jednej z nich, dotyczącej trybu wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego, polityk powiedział, że jest ona „o armii Błaszczaków, którzy nadciągają do Polski lokalnej”.

Tak jest – jeden Błaszczak w MSWiA, drugi Błaszczak w KBW, dwóch Błaszczaków jako komisarze polityczni i pięć tysięcy Błaszczaków jako urzędnicy wyborczy 
– obwieścił Sowa.

Marszałek Kuchciński kilkakrotnie zwracał mu uwagę, że narusza powagę izby; przywołał też posła do porządku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl