„Biełyje rozy” i krzyki opozycji totalnej podczas orędzia prezydenta. „Chamstwo totalne”!

/ @Piotr_Lis_

Opozycja w swoim stylu zachowała się dziś podczas wygłaszania orędzia przez prezydenta Polski Andrzeja Dudę. Na sali sejmowej pojawili się ze swoim symbolem – białymi różami, a podczas orędzia zaczęli wykrzykiwać – „Konstytucja!”. „Chamstwo totalne” – komentują internauci.

Dziś prezydent Andrzej Duda przemawiał przed Zgromadzeniem Narodowym, które zebrało się z okazji 150. rocznicy urodzin marszałka Józefa Piłsudskiego.

Inaugurujemy dzisiaj obchody wielkiego święta wolności. Jubileusz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości będzie z jednej strony okazją do namysłu nad przeszłością, ale z drugiej strony też chciałbym, aby był istotną cezurą. Momentem ważnym z punktu widzenia naszej przyszłości, naszej drogi ku nowym czasom

- oświadczył prezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezydent w orędziu: „Boże, błogosław Polsce wolnej i niepodległej!” Skandaliczne zachowanie opozycji

Uwagę internautów, którzy przysłuchiwali się temu, co działo się na sali sejmowej, przykuło zachowanie totalnej opozycji. Niektórzy posłowie przyszli do parlamentu z symbolem KOD-u - białymi różami.

Żaden z przedstawicieli „totalsów” nie uznał słów głowy państwa za warte uznania, a niektórzy zaczęli krzyczeć z miejsc i buczeć podczas orędzia prezydenta…

Czy po takim zachowaniu można dziwić się temu widokowi z wiecu ich zwolenników, stojących na Wiejskiej?

 

Źródło: niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Józef P. słucha, co nagrało CBA. Finisz śledztwa przeciwko byłemu senatorowi PO

/ cba.gov.pl

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

Były polityk PO słucha swoich rozmów telefonicznych, które nagrali agenci CBA. Prokuratura w Poznaniu wykonała już wszystkie zaplanowane czynności w śledztwie przeciwko byłemu senatorowi Platformy Obywatelskiej Józefowi P., który usłyszał zarzuty korupcyjne. Teraz podejrzani (Józef P. wraz z asystentem) zapoznają się z zebranymi dowodami. – Obecnie trwa „odsłuch” materiałów operacyjnych – informuje „Codzienną” prokurator Roch Waszak.

63-letni Józef P. to były senator Platformy Obywatelskiej poprzedniej kadencji.


Skandal z P. w roli głównej wybuchł w listopadzie 2016 r. – wtedy został zatrzymany we Wrocławiu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Podobnie jak jego asystent Jarosław W. Obaj usłyszeli zarzuty korupcyjne, a polityk jest podejrzany „o dwukrotne przyjęcie korzyści majątkowej w łącznej kwocie 46 tysięcy złotych”.


Chodziło między innymi o – jak podała Prokuratura Krajowa – „załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku”, a także „podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin”.


Śledztwo prowadzi Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departament ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. „Codzienna” dowiedziała się, że sprawa jest na finiszu.


– Przeprowadzono wszystkie zaplanowane czynności – przyznaje nam naczelnik wydziału, prokurator Roch Waszak. – Co nie znaczy, że nie pojawi się konieczność przeprowadzenia kolejnych, chociażby mogących wynikać z wniosków podejrzanych i ich pełnomocników po zapoznaniu się z materiałem dowodowym – dodaje.


Obecnie trwa zapoznawanie się podejrzanych z materiałami operacyjnymi. Mówiąc wprost – z nagraniami zarejestrowanych przez CBA rozmów telefonicznych Józefa P. i jego asystenta.
– Ze względów technicznych „odsłuch” może potrwać kilka tygodni – wyjaśnia prokurator Waszak.


Nie wiadomo, kiedy dokładnie zakończy się śledztwo przeciwko byłemu senatorowi Platformy Obywatelskiej, ale jest niemal pewne, że ostatecznie sporządzony zostanie akt oskarżenia.


– Chyba że pojawią się jakieś nieznane dotychczas okoliczności lub dowody – mówi „GPC” naczelnik poznańskiego specwydziału.


Jeśli Józef P. stanie przed sądem, to za przestępstwo, które mu się zarzuca, grozi mu – według Kodeksu karnego – kara do 8 lat pozbawienia wolności.


Polityk nie przyznaje się do winy.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl