Rząd przełomu

Rząd Beaty Szydło sprawił, że niemożliwe stało się możliwe i stać nas na odwrócenie dotychczasowych wektorów oraz rozpoczęcie wielkiego procesu naprawy Rzeczypospolitej. Wielka determinacja pozwoliła na przełamanie obowiązującego dotąd imposybilizmu i wprowadzenie najbardziej elementarnych zasad funkcjonowania społeczeństwa i państwa.

Premier Szydło i jej ministrowie „dali radę”: zastopować proces systemowego rozkradania publicznego majątku, przeznaczając odzyskane środki na ochronę najsłabszych i inwestycje w przyszłość oraz stworzyć realne podwaliny naszej suwerenności, odbudowując zdolności obronne państwa i tworząc gospodarcze podstawy naszego bezpieczeństwa. Wizja i odwaga myślenia pozwoliły na rozpoczęcie tworzenia nowego aliansu państw Trójmorza i ścisłej współpracy z USA oraz zasadnicze zaznaczenie naszej podmiotowości na arenie międzynarodowej. Romantyczne „chcieć to móc” wykonano z pozytywistycznym realizmem. Osobisty wkład pani premier jest nie do przecenienia. Jeśli nowe wyzwania stojące przed Polską będą wymagały przegrupowania drużyny i zmiany ustawienia poszczególnych zawodników, to na zawsze pozostanie pamięć o wielkim przełomie rządu Beaty Szydło.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Masakra zielonych ludzików, czyli punkt zwrotny

Oficjalnie nic się nie stało. I Moskwa, i Waszyngton twierdzą, że nie wiedzą o tym, by w Syrii doszło do walk między Amerykanami i Rosjanami. Jednak media anglojęzyczne i rosyjskie pełne są relacji, także z pierwszej lub drugiej ręki, że Rosjanie i rządowe siły syryjskie zaatakowały kontrolowane przez Kurdów, prozachodnich Syryjczyków oraz Amerykanów pola naftowe, próbując je zająć.

Po kilkugodzinnej bitwie Amerykanie użyli lotnictwa, zabijając, według różnych szacunków, od kilkunastu do kilkuset Rosjan i raniąc kolejnych kilkuset. Do tych Rosjan z formalnie prywatnej tzw. grupy Wagnera (nazwa od pseudonimu dowódcy, byłego (?) oficera GRU) Rosja się nie przyznaje. Tak jak nie przyznaje się do zielonych ludzików, którzy najechali Ukrainę. To często zresztą ci sami ludzie, którzy „odwiedzili” i Ukrainę, i Syrię. Nie przypominam sobie takiej sytuacji w historii, by Amerykanie walczyli w bitwie z Rosjanami i zabili kilkuset z nich. To punkt zwrotny nie tylko wojny w Syrii, ale też dla Rosji i być może świata. Nie wiadomo jednak, czy na gorsze, czy na lepsze.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl