Perła polskiego malarstwa w Bytomiu

„Trumnę chłopską” można oglądać w Muzeum Górnośląskim do czerwca / cyfrowe.mnw.art.pl, Domena publiczna, commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42882915

Jedno z najważniejszych polskich dzieł malarskich - „Trumnę chłopską” Aleksandra Gierymskiego – można do czerwca oglądać w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu dzięki czasowej wymianie obrazów między tą placówką a Muzeum Narodowym w Warszawie.

Muzeum Górnośląskie wypożyczyło Muzeum Narodowemu dzieło Józefa Brandta „Wesele kozackie”. Obraz ten - jako jedno z najważniejszych płócien - znajdzie się na monograficznej wystawie tego malarza zaplanowanej na 2018 r.

Do bytomskiego muzeum trafiło za to, wybrane przez tę placówkę, jedno z najznamienitszych dzieł Aleksandra Gierymskiego „Trumna chłopska” z 1894 r. Obraz przedstawia chłopską parę siedzącą na ławie przed chatą, obok dziecięcej trumienki. U stóp pogrążonych w zadumie i bólu kobiety i mężczyzny leży skulony pies.

Jak przypominają specjaliści z bytomskiego muzeum, jest to dzieło, które – mimo że pod względem tematyki nietypowe w twórczości Gierymskiego – należy do najważniejszych w nurcie malarstwa polskiego realizmu XIX w. i jest zaliczane do najważniejszych, ikonicznych dzieł kultury polskiej. To jednocześnie ostatnie z figuralnych dzieł tego malarza; do końca życia Gierymski pozostał już w kręgu malarstwa pejzażowego i architektury.

Obraz powstał po jego wizycie w podkrakowskich Bronowicach, a wymowa symboliczna obrazu zyskuje na wyrazie tym bardziej, jeśli wziąć pod uwagę, iż wieko tytułowej trumny przykrywa ciało chłopskiego dziecka. Śmierć, jej obraz, a może przede wszystkim tragizm jej doświadczania znajduje w opinii wielu swój najwymowniejszy wydźwięk w sztuce polskiej. Pisał o tym m.in. Andrzej Wajda, zachwycając się obrazem.

Znany z realistycznych, niemal fotograficznych przedstawień Aleksander Gierymski uważany jest powszechnie za jednego z najwybitniejszych polskich malarzy drugiej połowy XIX w. To realista, zafascynowany światłem i jego rolą w malarstwie, pozostający pod wyraźnym wpływem francuskiego impresjonizmu.

Źródło: PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W Warszawie uczcili muralem majora Zygmunta Baumana. Poseł PiS: to żenująca sytuacja

/ https://zdm.waw.pl/aktualnosci/galeria-murali-witamy-w-domu

W Warszawie z inicjatywy Muzeum Żydów Polskich „Polin” powstał mural poświęcony majorowi Zygmuntowu Baumanowi, byłemu funkcjonariuszowi Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, a który później został znanym socjologiem. -  To żenująca sytuacja, by funkcjonariusz KBW, który ma krew na rękach polskich patriotów, był przez publiczną placówkę promowany – mówi nam poseł Stanisław Pięta z Prawa i Sprawiedliwości. 

Malowidło zostało odsłonięte 15 maja i znajduje się na podporach wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Na muralach upamiętniono osoby, które musiały opuścić kraj w wyniku wydarzeń z Marca 1968 r. Wśród nich są Mariana Eile, Aliny Margolis-Edelman, Anny Frajlich-Zając, Jerzego Limpana, Ida Kamińska i właśnie Zygmunt Bauman.

Postać ta budzi żywe reakcje w związku z jej aktywną służbą dla stalinowskiego terroru w Polsce. O Zygmuncie Baumanie, byłym funkcjonariuszu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, pisaliśmy wielokrotnie.Jak wynika z dokumentów IPN, major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Niezłomnych. Tymczasem Muzeum „Polin” postanowiło uczcić Baumana.

To oburzyło posła PiS Stanisława Pietę

- Jesteśmy świadkami degrengolady, którą dotknięty jest system wartości. Widzimy jak Niemcy przyjmują od Chińskiej Partii Komunistycznej statuę Karola Marksa i obchodzą jego rocznicę urodzin. Widzimy jak na gmach Parlamentu Europejskiego wciągana jest tęczowa flaga symbolizująca zaburzenia aksjologiczne. To, co obserwujemy w Warszawie, szczególnie zaskakuje, bo to, co widzieliśmy w państwach Europy Zachodniej, gdzie chaos edukacyjny jest już bardzo głęboki, to jeszcze nie oznaczało, że my w Polsce musimy podążać taką drogą 

– mówi nam poseł Pięta. Polityk zwraca się również do wicepremiera i ministra kultury prof. Piotra Glińskiego o interwencję.

- To wyjątkowy skandal i jeżeli pan premier Gliński posiada jakieś instrumenty nadzorcze nad placówką Polin, to powinny być one zastosowane w całej surowości. Tego rodzaju ekspozycja jest pluciem na groby polskich bohaterów. To brak szacunku i znieważenie bohaterów, którzy cierpieli w UB-eckich więzieniach i byli mordowani katyńskim strzałem, a których z taką pieczołowitością staramy się odnaleźć. Ludzie, którzy przygotowali ten mural, na nich właśnie plują – 

- podkreśla Pięta.  
 

Źródło: niezalezna.pl, zdm.waw.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl