Magia świąt i Dostoyevsky

Coraz bardziej poniewierany jest język polski w mediach, marketingu i internecie. Wydaje się, że to ostatni moment, by bić na alarm.

Parę przykładów: ostatnio, jak co roku, w co drugiej reklamie słychać zwrot „magia świąt”. Absurdalny, bo przecież chrześcijaństwo i magia (czyli zabobon) stoją ze sobą w sprzeczności. Jeszcze bardziej irytuje wstawianie wszędzie słowa „dedykowane” w znaczeniu angielskim, a przecież angielskie „dedicated” to nie znaczy „dedykowany”. Na tym przykładzie widać, jak wielu jest ćwierćinteligentów, którzy nie znają dobrze ani języka polskiego, ani angielskiego. A szczytem wszystkiego jest pisanie słowiańskich (rosyjskich, ukraińskich czy białoruskich) nazwisk i nazw w transkrypcji angielskiej. Jeszcze piszemy „Dostojewski”, „Szewczenko” czy „Puszkin”, a nie „Dostoyevsky”, „Schevchenko” czy „Pushkin”. Ale już współczesnych artystów, polityków czy choćby sportowców zapisuje się coraz częściej z angielska. Jeśli tej lawiny nie zatrzymamy, niedługo będziemy mieli nie tylko Dostoyevsky’ego, ale nawet Mickevycha.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Masakra zielonych ludzików, czyli punkt zwrotny

Oficjalnie nic się nie stało. I Moskwa, i Waszyngton twierdzą, że nie wiedzą o tym, by w Syrii doszło do walk między Amerykanami i Rosjanami. Jednak media anglojęzyczne i rosyjskie pełne są relacji, także z pierwszej lub drugiej ręki, że Rosjanie i rządowe siły syryjskie zaatakowały kontrolowane przez Kurdów, prozachodnich Syryjczyków oraz Amerykanów pola naftowe, próbując je zająć.

Po kilkugodzinnej bitwie Amerykanie użyli lotnictwa, zabijając, według różnych szacunków, od kilkunastu do kilkuset Rosjan i raniąc kolejnych kilkuset. Do tych Rosjan z formalnie prywatnej tzw. grupy Wagnera (nazwa od pseudonimu dowódcy, byłego (?) oficera GRU) Rosja się nie przyznaje. Tak jak nie przyznaje się do zielonych ludzików, którzy najechali Ukrainę. To często zresztą ci sami ludzie, którzy „odwiedzili” i Ukrainę, i Syrię. Nie przypominam sobie takiej sytuacji w historii, by Amerykanie walczyli w bitwie z Rosjanami i zabili kilkuset z nich. To punkt zwrotny nie tylko wojny w Syrii, ale też dla Rosji i być może świata. Nie wiadomo jednak, czy na gorsze, czy na lepsze.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl