Sensacyjne odkrycie w kościele w Cieszynie – ZDJĘCIA

/ fot. ks. Szymon Tracz/ diecezja.bielsko.pl

Zachowane fragmentarycznie gotyckie polichromie odkryli konserwatorzy w XV-w. kościele św. Jerzego w Cieszynie. Zdaniem ks. Szymona Tracza, który odpowiada w diecezji bielsko-żywieckiej za konserwację architektury i sztuki sakralnej, to sensacyjne odkrycie.

Malowidła cieszyńskie są odkryciem sensacyjnym i stanowią bardzo ważny głos w dyskusji nad kondycją malarstwa gotyckiego na pograniczu śląsko-małopolskim
– podkreślił ks. Tracz.

Duchowny powiedział, że dekoracja malarska została odkryta na przestrzeni lat 2013-2017. 

Wydaje się, że odkryte malowidła tworzą trzy zespoły
– zaznaczył ks. Tracz.

Najstarszy z nich powstał w drugiej połowie XV w. i jest związany z dekoracją nawy.

Jej zasadniczym elementem była – umieszczona na pierwotnie bezokiennej północnej ścianie – monumentalna scena ukazująca Żywy Krzyż złączony z Męczeństwem św. Achacjusza i Dziesięciu Tysięcy legionistów. Główną oś przedstawienia tworzy statyczna sylwetka ukrzyżowanego Chrystusa o wydłużonych proporcjach. (…) Niestety, przedstawienie zostało w znacznej mierze zniszczone przez wykonanie później otworu okiennego, a kilka lat temu przez przeprucie kanału kominowego. Uszkodzone zostały także upadające postacie męczenników (…) nabitych na kolczaste gałęzie, z fragmentarycznie zachowanymi dłońmi w modlitewnym geście
– tłumaczył ks. Szymon Tracz.

W malowidle na uwagę zasługuje twarz Chrystusa. 

Widać w niej dalekie echa maniery Mistrza Teodoryka pracującego dla cesarza Karola IV w Pradze, którego twórczość inspirowała artystów starszego pokolenia działających na Śląsku po połowie XV w. Wpływ praskiego malarstwa w stolicy Księstwa Cieszyńskiego nie może dziwić, z racji żywotnych relacji łączących Pragę z Cieszynem pod berłem cieszyńskich Piastów, zwłaszcza Przemysława II i Kazimierza II
– dodał duchowny.

Drugi zespół malowideł należy wiązać z odsłoniętym kilkanaście tygodni temu w prezbiterium przedstawieniem świętego biskupa „en pied” (franc. „do stóp”) w stroju pontyfikalnym. 

Niestety malowidło zostało uszkodzone w partii twarzy świętego, ale sposób ułożenia mitry sugeruje, że głowa była lekko uniesiona do góry w lewo, a twarz ujęto zapewne en trois quarts. Najprawdopodobniej ukazano tu św. Mikołaja biskupa w kontekście sceny obdarowania trzech ubogich panien, skomponowaną w oparciu o stary typ ikonograficzny wywodzący się z XIII-w. środowiska kolońskiego, a wykorzystywany m.in. na terenie dzisiejszej Słowacji
– powiedział ks. Tracz.

Za najmłodsze z odkrytych malowideł uznana została dekoracja malarska podłucza tęczy. Powstała na początku XVI w. Na tle ornamentu roślinno-kwiatowego umiejscowiono naprzeciw siebie dwóch świętych – św. papieża Klemensa, namalowanego w tiarze, kapie i albie, który w prawej ręce trzyma kotwicę, a w lewej księgę, oraz św. Mikołaja w mitrze, z pastorałem, w ornacie, dalmatyce i w albie. Ks. Tracz wiąże z tym zespołem także zachowaną fragmentarycznie postać św. Franciszka z Asyżu, umieszczoną na ścianie tarczowej łuku tęczowego.

Prace konserwatorskie w cieszyńskim kościele jeszcze trwają.

W przyszłym roku planujemy dokonanie konserwacji estetycznej. Wartość cieszyńskiego zespołu podkreśla fakt, iż gotyckich malowideł ściennych w Polsce zachowało się stosunkowo niewiele
– podkreślił ks. Tracz.

Początki chrześcijaństwa na terenie Ziemi Cieszyńskiej datują się na czas powstania w 845 r. państwa wielkomorawskiego.

Istnienie cieszyńskiego kościoła św. Jerzego, pierwotnie noszącego wezwanie Trójcy Świętej i Świętego Krzyża, jest poświadczone źródłowo dopiero w 1447 r. Określony został jako kaplica przy szpitalu usytuowanym poza murami miasta, na tzw. Przedmieściu Frysztackim. Drewniana lecznica, która spłonęła w 1882 r., musiała istnieć wcześniej, ponieważ wspominają o niej źródła z 1425 r.

Za powstaniem kościoła w początkach drugiej połowy XV w. przemawia umieszczony na zworniku w prezbiterium piastowski orzeł bez korony, gdyż ta pojawiła się w heraldyce Piastów cieszyńskich dopiero w latach 60. XV w. Znamienne jest, że orzeł występuje w polu czerwonym, a nie w niebieskim, jak było to w późniejszym zwyczaju książąt cieszyńskich
– mówił ks. Tracz.

W XVIII w. świątynia św. Jerzego i Dziesięciu Tysięcy Męczenników funkcjonowała jako filia cieszyńskiej parafii św. Marii Magdaleny.

Świątynia jest budowlą salową, zakończoną od wschodu jednoprzęsłowym prezbiterium, nakrytym sklepieniem krzyżowo-żebrowym ze zwornikiem zdobionym wspomnianą tarczą z orłem piastowskim. Prostokątna nawa, oddzielona od prezbiterium ostrołukową tęczą, była pierwotnie nakryta płaskim stropem. Pod koniec XIX w. powstało tu sklepienie krzyżowo-kolebkowe. W kościele zachowały się dwa XV-w. ostrołukowe portale.

Tagi
Wczytuję komentarze...

W Warszawie uczcili muralem majora Zygmunta Baumana. Poseł PiS: to żenująca sytuacja

/ https://zdm.waw.pl/aktualnosci/galeria-murali-witamy-w-domu

W Warszawie z inicjatywy Muzeum Żydów Polskich „Polin” powstał mural poświęcony majorowi Zygmuntowu Baumanowi, byłemu funkcjonariuszowi Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, a który później został znanym socjologiem. -  To żenująca sytuacja, by funkcjonariusz KBW, który ma krew na rękach polskich patriotów, był przez publiczną placówkę promowany – mówi nam poseł Stanisław Pięta z Prawa i Sprawiedliwości. 

Malowidło zostało odsłonięte 15 maja i znajduje się na podporach wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Na muralach upamiętniono osoby, które musiały opuścić kraj w wyniku wydarzeń z Marca 1968 r. Wśród nich są Mariana Eile, Aliny Margolis-Edelman, Anny Frajlich-Zając, Jerzego Limpana, Ida Kamińska i właśnie Zygmunt Bauman.

Postać ta budzi żywe reakcje w związku z jej aktywną służbą dla stalinowskiego terroru w Polsce. O Zygmuncie Baumanie, byłym funkcjonariuszu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, pisaliśmy wielokrotnie.Jak wynika z dokumentów IPN, major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Niezłomnych. Tymczasem Muzeum „Polin” postanowiło uczcić Baumana.

To oburzyło posła PiS Stanisława Pietę

- Jesteśmy świadkami degrengolady, którą dotknięty jest system wartości. Widzimy jak Niemcy przyjmują od Chińskiej Partii Komunistycznej statuę Karola Marksa i obchodzą jego rocznicę urodzin. Widzimy jak na gmach Parlamentu Europejskiego wciągana jest tęczowa flaga symbolizująca zaburzenia aksjologiczne. To, co obserwujemy w Warszawie, szczególnie zaskakuje, bo to, co widzieliśmy w państwach Europy Zachodniej, gdzie chaos edukacyjny jest już bardzo głęboki, to jeszcze nie oznaczało, że my w Polsce musimy podążać taką drogą 

– mówi nam poseł Pięta. Polityk zwraca się również do wicepremiera i ministra kultury prof. Piotra Glińskiego o interwencję.

- To wyjątkowy skandal i jeżeli pan premier Gliński posiada jakieś instrumenty nadzorcze nad placówką Polin, to powinny być one zastosowane w całej surowości. Tego rodzaju ekspozycja jest pluciem na groby polskich bohaterów. To brak szacunku i znieważenie bohaterów, którzy cierpieli w UB-eckich więzieniach i byli mordowani katyńskim strzałem, a których z taką pieczołowitością staramy się odnaleźć. Ludzie, którzy przygotowali ten mural, na nich właśnie plują – 

- podkreśla Pięta.  
 

Źródło: niezalezna.pl, zdm.waw.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl