Śmierć w escape roomie. Będzie powtórka z "Piły"?

Kadr z filmu "Escape Room" / mat.pras.

„Escape Room” to horror nawiązujący do klasycznej, legendarnej serii „Piła”. Czy film powtórzy sukces pierwowzoru? O tym przekonamy się 19 stycznia, gdy obraz trafi do kin.

Film opowiada o grupie znajomych, która postanawia uczcić urodziny przyjaciela w wyjątkowy sposób. Wynajmują nowy, tajemniczy escape room, wokół którego krążą niepokojące opowieści. Gdy docierają na miejsce, zostają rozdzieleni i trafiają do innych pomieszczeń. Sytuacja, którą biorą za niewinny żart, zaczyna budzić w nich stopniowo coraz większe przerażenie. Okazuje się, że muszą w ciągu godziny wydostać się z labiryntu pokojów-zagadek. Tylko w ten sposób mogą uratować porwaną przyjaciółkę i ocalić własne życie. Oprócz rozwiązywania makabrycznych łamigłówek, ich zadaniem będzie odkrycie tożsamości mężczyzny, który ich uwięził.

Korzeni zabawy znanej jako „escape room” szukać należy w świecie gier online. Pierwsza tego typu gra (oparta wyłącznie na tekście, który gracze odczytywali z ekranu monitora), powstała w roku 1988. Od tamtej pory przeszła ewolucję, która przekroczyła najśmielsze oczekiwania zarówno jej twórców, jak i uczestników. Z rzeczywistości wirtualnej przeniosła się do realu i dziś jej fani mają szansę bawić się w „real life room escape”. Teraz, dodatkowo, stała się inspiracją dla filmowców. Pierwszy zwiastun „Escape Room” jest już dostępny w sieci, a wielbiciele horroru mogą zacząć odliczać dni do premiery, którą zaplanowano na 19 stycznia 2018 roku.

 

Źródło: niezalezna.pl, Forum Film Poland


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W Warszawie uczcili muralem majora Zygmunta Baumana. Poseł PiS: to żenująca sytuacja

/ https://zdm.waw.pl/aktualnosci/galeria-murali-witamy-w-domu

W Warszawie z inicjatywy Muzeum Żydów Polskich „Polin” powstał mural poświęcony majorowi Zygmuntowu Baumanowi, byłemu funkcjonariuszowi Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, a który później został znanym socjologiem. -  To żenująca sytuacja, by funkcjonariusz KBW, który ma krew na rękach polskich patriotów, był przez publiczną placówkę promowany – mówi nam poseł Stanisław Pięta z Prawa i Sprawiedliwości. 

Malowidło zostało odsłonięte 15 maja i znajduje się na podporach wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Na muralach upamiętniono osoby, które musiały opuścić kraj w wyniku wydarzeń z Marca 1968 r. Wśród nich są Mariana Eile, Aliny Margolis-Edelman, Anny Frajlich-Zając, Jerzego Limpana, Ida Kamińska i właśnie Zygmunt Bauman.

Postać ta budzi żywe reakcje w związku z jej aktywną służbą dla stalinowskiego terroru w Polsce. O Zygmuncie Baumanie, byłym funkcjonariuszu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, pisaliśmy wielokrotnie.Jak wynika z dokumentów IPN, major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Niezłomnych. Tymczasem Muzeum „Polin” postanowiło uczcić Baumana.

To oburzyło posła PiS Stanisława Pietę

- Jesteśmy świadkami degrengolady, którą dotknięty jest system wartości. Widzimy jak Niemcy przyjmują od Chińskiej Partii Komunistycznej statuę Karola Marksa i obchodzą jego rocznicę urodzin. Widzimy jak na gmach Parlamentu Europejskiego wciągana jest tęczowa flaga symbolizująca zaburzenia aksjologiczne. To, co obserwujemy w Warszawie, szczególnie zaskakuje, bo to, co widzieliśmy w państwach Europy Zachodniej, gdzie chaos edukacyjny jest już bardzo głęboki, to jeszcze nie oznaczało, że my w Polsce musimy podążać taką drogą 

– mówi nam poseł Pięta. Polityk zwraca się również do wicepremiera i ministra kultury prof. Piotra Glińskiego o interwencję.

- To wyjątkowy skandal i jeżeli pan premier Gliński posiada jakieś instrumenty nadzorcze nad placówką Polin, to powinny być one zastosowane w całej surowości. Tego rodzaju ekspozycja jest pluciem na groby polskich bohaterów. To brak szacunku i znieważenie bohaterów, którzy cierpieli w UB-eckich więzieniach i byli mordowani katyńskim strzałem, a których z taką pieczołowitością staramy się odnaleźć. Ludzie, którzy przygotowali ten mural, na nich właśnie plują – 

- podkreśla Pięta.  
 

Źródło: niezalezna.pl, zdm.waw.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl