Bransoletka, która przewidzi atak padaczki i zmierzy poziom stresu u dzieci z autyzmem

/ pixabay.com

Bransoletka GSR to wynalazek, który może pomóc w diagnozie poziomu stresu u dzieci z autyzmem. Urządzenie mierzy odpowiedź psychogalwaniczną skóry, zatem wykrywa pojawiający się pot, wywoływany przez stresujące sytuacje. Zdaniem ekspertów dzięki takiej metodzie w przyszłości możliwe będzie także przewidywanie ataków padaczki u osób z epilepsją.

– Obecnie mamy dwa kierunki zastosowania. Pierwszym jest kierunek medyczny, to zastosowanie wśród pacjentów z napadami padaczkowymi. Drugim jest kierunek, w którym będziemy chcieli diagnozować poziom stresu u dzieci podczas terapii i diagnostyki autyzmu – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Paweł Soluch.

Zasada działania bransoletki GSR opiera się na powiązaniu reakcji zachodzących w mózgu z obwodowym układem nerwowym. Dla przykładu, gdy zaczynamy się stresować, nasza skóra wydziela więcej potu. Ta ciecz jest wykrywana przez sensory w bransoletce, które mierzą tzw. odpowiedź psychogalwaniczną skóry. Dzięki temu jesteśmy w stanie oszacować poziom stresu.

– Kontakt z terapeutą jest dla dzieci na tyle szczególnym momentem, który warunkuje poziom stresu i jeżeli dziecko zbyt mocno się zestresuje, dzięki tej bransoletce terapeuta będzie wiedział, kiedy na chwilę wycofać się z takiego kontaktu – mówi Paweł Soluch z firmy Neuro Device Group.

Epilepsja jest czwartą pod względem częstotliwości występowania chorobą neurologiczną, dotykającą osób w każdym wieku. Jak wynika z danych, na całym świecie żyje z nią ok. 65 mln osób, w tym ok. 400 tys. Polaków. Jedna trzecia chorych zmaga się z niekontrolowanymi napadami padaczkowymi. Takim osobom wynalazek ma szansę pomóc i podnieść ich komfort życia.

– Są pewne teorie, hipotezy, które mówią o tym, że taki stres powiększa się na kilka minut przed nastąpieniem napadu padaczkowego. W związku z tym są próby zastosowania tego typu bransoletki wśród pacjentów z napadami padaczkowymi. Ta bransoletka miałaby przewidywać, czy taki napad się za chwilę pojawi i alarmować zarówno samego pacjenta, jak i opiekuna o zaistnieniu takiego faktu – twierdzi ekspert.

Historia bransoletki GSR sięga 2011 roku, kiedy jej twórcy przygotowali dla Szkoły Policyjnej w Szczytnie odpowiednik wykrywacza kłamstw, zamknięty w niedużej obudowie, która umożliwiała jego noszenie przez cały czas. Pierwszy prototyp nie był tak poręczny jak obecnie, ale dzięki niemu trener mógł analizować poziom stresu u policjanta podczas treningu i dobierać poziom trudności wykonywanych przez funkcjonariusza zadań.

Aktualnie wynalazek znajduje się w fazie testów. Urządzenie powinno być dostępne na rynku w III kwartale 2018 roku.

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ważne głosowania, a tu wyskakuje Sowa z Nowoczesnej. Trzeba było przywołać go do porządku

Poseł Nowoczesnej Marek Sowa / fot. Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska

Sejm uchwalił, że w gminach do 20 tys. mieszkańców radni do rady gmin wybierani będą w okręgach jednomandatowych. Izba poparła poprawkę Prawa i Sprawiedliwości do projektu tego klubu, pierwotny zapis znosił JOW-y w wyborach do rad gmin. W trakcie głosowań zdecydowanie zareagować musiał też marszałek Kuchciński, który przywołał posła Sowę z Nowoczesnej do porządku.

Za taką zmianą głosowało 272 posłów, przeciw było 132. Wstrzymało się od głosu 25 posłów.

Zgodnie z przyjętą zmianą w każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie do 20 tys. mieszkańców wybiera się jednego radnego.

Dla wyboru w mieście na prawach powiatu tworzy się okręgi wyborcze, w których wybiera się od 5 do 10 radnych.

W czasie głosowań głos zabrał Marek Sowa z Nowoczesnej (prywatnie brat księdza Kazimierza Sowy), który zarzucił marszałkowi sejmu Markowi Kuchcińskiemu, że nie zna treści poprawek, nad którymi głosują posłowi.

Odnosząc się do jednej z nich, dotyczącej trybu wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego, polityk powiedział, że jest ona „o armii Błaszczaków, którzy nadciągają do Polski lokalnej”.

Tak jest – jeden Błaszczak w MSWiA, drugi Błaszczak w KBW, dwóch Błaszczaków jako komisarze polityczni i pięć tysięcy Błaszczaków jako urzędnicy wyborczy 
– obwieścił Sowa.

Marszałek Kuchciński kilkakrotnie zwracał mu uwagę, że narusza powagę izby; przywołał też posła do porządku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl