KE ma skierować sprawę przeciw Polsce za uchodźców

Uchodźcy na stacji kolejowej Budapest Keleti, 4 września 2015 roku / By Rebecca Harms from Wendland, Germany - Ungarn September 2015, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42915678

Komisja Europejska skieruje w tym tygodniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę przeciwko Polsce w związku z niewykonaniem przez nasz kraj decyzji o relokacji uchodźców - dowiedziała się PAP ze źródła w KE.

KE wszczęła w połowie czerwca procedurę wobec władz w Warszawie, a także w Pradze i Budapeszcie o naruszenie prawa unijnego. Bruksela zdecydowała się na taki krok w związku z niewywiązywaniem się Polski, Czech i Węgier ze "spoczywających na nich obowiązków związanych z relokacją uchodźców".

Od paru miesięcy trwała wymiana pism w tej sprawie. Unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos kilkakrotnie apelował do tych państw o wywiązanie się z obowiązku. Argumentacja Komisji została wzmocniona we wrześniu, po tym, gdy unijny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargi Słowacji i Węgier na decyzję relokacyjną, uznając, że przyczyniała się ona do sprostania przez Grecję i Włochy kryzysowi migracyjnemu z 2015 roku.

Warszawa z kolei wniosła o umorzenie przez KE postępowania. MSZ deklarowało jednocześnie, że jeśli tak się nie stanie, rząd jest gotowy do obrony polskiego stanowiska przed Trybunałem. Rząd w pismach do Komisji podkreślał, że nie jest w stanie wykonać decyzji w tej sprawie i jednocześnie właściwie wykonywać obowiązków dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.

Władze Polski wskazywały na swoje rozumienie zasady solidarności w tej sprawie, która - według nich - powinna polegać na udzielaniu pomocy w naprawie błędów systemu azylowego danego państwa członkowskiego. Polska przypomina w tym kontekście o wysyłaniu ekspertów, którzy mają wspierać organy azylowe we Włoszech i Grecji, a także o przekazywaniu pomocy humanitarnej do państw dotkniętych kryzysem.

Decyzja relokacyjna, która była zaplanowana do realizacji w ciągu dwóch lat, wygasła pod koniec września. Jednak Komisja przekonuje, że w przypadku krajów, które nie wywiązały się z niej, niczego to nie zmienia.

W Radzie UE trwają prace nad reformą systemu azylowego. Estońska prezydencja przedstawiła w ubiegłym tygodniu propozycję kompromisu, która przewiduje położenie większego nacisku na zapobieganie kryzysom, ale nie rezygnuje zupełnie z mechanizmu relokacji. Parlament Europejski wskazał w swoim przyjętym w ubiegłym miesiącu stanowisku, że kraje Unii Europejskiej, które odmawiają relokacji uchodźców, będą musiały się liczyć z zagrożeniem utraty funduszy unijnych.

Postanowienie o relokacji uchodźców, za które Polska ma mieć sprawę w Trybunale, zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania w ramach tej decyzji uchodźców. Czechy przyjęły bardzo niewielką liczbę.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ważne głosowania, a tu wyskakuje Sowa z Nowoczesnej. Trzeba było przywołać go do porządku

Poseł Nowoczesnej Marek Sowa / fot. Zbyszek Kaczmarek/ Gazeta Polska

Sejm uchwalił, że w gminach do 20 tys. mieszkańców radni do rady gmin wybierani będą w okręgach jednomandatowych. Izba poparła poprawkę Prawa i Sprawiedliwości do projektu tego klubu, pierwotny zapis znosił JOW-y w wyborach do rad gmin. W trakcie głosowań zdecydowanie zareagować musiał też marszałek Kuchciński, który przywołał posła Sowę z Nowoczesnej do porządku.

Za taką zmianą głosowało 272 posłów, przeciw było 132. Wstrzymało się od głosu 25 posłów.

Zgodnie z przyjętą zmianą w każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie do 20 tys. mieszkańców wybiera się jednego radnego.

Dla wyboru w mieście na prawach powiatu tworzy się okręgi wyborcze, w których wybiera się od 5 do 10 radnych.

W czasie głosowań głos zabrał Marek Sowa z Nowoczesnej (prywatnie brat księdza Kazimierza Sowy), który zarzucił marszałkowi sejmu Markowi Kuchcińskiemu, że nie zna treści poprawek, nad którymi głosują posłowi.

Odnosząc się do jednej z nich, dotyczącej trybu wyboru szefa Krajowego Biura Wyborczego, polityk powiedział, że jest ona „o armii Błaszczaków, którzy nadciągają do Polski lokalnej”.

Tak jest – jeden Błaszczak w MSWiA, drugi Błaszczak w KBW, dwóch Błaszczaków jako komisarze polityczni i pięć tysięcy Błaszczaków jako urzędnicy wyborczy 
– obwieścił Sowa.

Marszałek Kuchciński kilkakrotnie zwracał mu uwagę, że narusza powagę izby; przywołał też posła do porządku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl