Medale odebrane Rosji powędrują do nowych właścicieli

/ michaelwedermann; pixabay.com / Creative Commons CC0

Medale odebrane Rosji powędrują do nowych właścicieli. Mogą jednak nie zostać wręczone w czasie rywalizacji w Pjongczangu. - Zwrócimy się wtedy do sportowców pytając, czy chcieliby odebrać medale w siedzibie MKOl czy też na jednej z ważniejszych imprez - mówi przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach.

Medale zdobyte przez Rosjan w igrzyskach w Soczi, a odebrane im za naruszenie przepisów antydopingowych, mogą nie zostać wręczone nowym właścicielom w czasie rywalizacji w Pjongczangu - uważa przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach.

- Część odebranych medali może nie znaleźć właścicieli w czasie igrzysk olimpijskich w Pjongczangu - powiedział Bach na środowej konferencji prasowej w Lozannie, zorganizowanej po dwudniowym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego MKOl.

Wcześniej 25 sportowców Rosji odsuniętych zostało dożywotnio od udziału w igrzyskach na naruszenie przepisów antydopingowych w Soczi w 2014 roku. Odebrane zostały zdobyte przez nich medale, przez co Rosja opuściła pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej imprezy.

- Ponowne rozdzielenie medali wywalczonych przez gospodarzy igrzysk 2014 zależy od wielu prawnych procedur. Jeśli nie zostaną one zakończone do czasu rozpoczęcia igrzysk, skorzystamy z planu B. Zwrócimy się wtedy do sportowców pytając, czy chcieliby odebrać medale w siedzibie MKOl czy też na jednej z ważniejszych imprez - powiedział sternik światowego olimpizmu.

Sprawą zajmie się komisja sportowa MKOl, która przedstawi wyniki swoich prac na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego MKOl przed rozpoczęciem igrzysk.

Bach powiedział w środę dziennikarzom, że rosyjscy sportowcy będą mogli wystąpić pod flagą Rosji w czasie ceremonii zamknięcia igrzysk, jeśli spełnią szereg warunków. - W takim przypadku ceremonia zamknięcia może dać sygnał, że Rosja przyjęła i wypełniła żądania. Liczymy na czystość rosyjskiego sportu w przyszłości. Może to być początkiem nowego rozdziału - dodał Bach.

Rosyjski Komitet Olimpijski (ROC) został zawieszony na czas przyszłorocznych zmagań w Korei Południowej. MKOl jednocześnie umożliwił "czystym" reprezentantom tego kraju występ pod flagą olimpijską i nazwą "Olympic Athletes of Russia".

Zawieszenie to kara za wielokrotne łamanie przepisów antydopingowych przez "Sborną" na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Po wykryciu zorganizowanego procederu, który doprowadził m.in. do manipulacji wynikami testów przez moskiewskie laboratorium antydopingowe, dożywotnio zdyskwalifikowano już 25 sportowców, a Rosja straciła 11 medali tych igrzysk.

Zimowe igrzyska olimpijskie w Korei Południowej rozegrane zostaną w dniach 9-25 lutego 2018 roku.

Źródło: PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

W Warszawie uczcili muralem majora Zygmunta Baumana. Poseł PiS: to żenująca sytuacja

/ https://zdm.waw.pl/aktualnosci/galeria-murali-witamy-w-domu

W Warszawie z inicjatywy Muzeum Żydów Polskich „Polin” powstał mural poświęcony majorowi Zygmuntowu Baumanowi, byłemu funkcjonariuszowi Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, a który później został znanym socjologiem. -  To żenująca sytuacja, by funkcjonariusz KBW, który ma krew na rękach polskich patriotów, był przez publiczną placówkę promowany – mówi nam poseł Stanisław Pięta z Prawa i Sprawiedliwości. 

Malowidło zostało odsłonięte 15 maja i znajduje się na podporach wiaduktu przy Dworcu Gdańskim. Na muralach upamiętniono osoby, które musiały opuścić kraj w wyniku wydarzeń z Marca 1968 r. Wśród nich są Mariana Eile, Aliny Margolis-Edelman, Anny Frajlich-Zając, Jerzego Limpana, Ida Kamińska i właśnie Zygmunt Bauman.

Postać ta budzi żywe reakcje w związku z jej aktywną służbą dla stalinowskiego terroru w Polsce. O Zygmuncie Baumanie, byłym funkcjonariuszu Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który w okresie stalinowskiego terroru osobiście brał udział w akcjach przeciwko Żołnierzom Wyklętym, pisaliśmy wielokrotnie.Jak wynika z dokumentów IPN, major Zygmunt Bauman nie tylko szkolił żołnierzy KBW, ale i osobiście dowodził oddziałem, który wyłapywał Żołnierzy Niezłomnych. Tymczasem Muzeum „Polin” postanowiło uczcić Baumana.

To oburzyło posła PiS Stanisława Pietę

- Jesteśmy świadkami degrengolady, którą dotknięty jest system wartości. Widzimy jak Niemcy przyjmują od Chińskiej Partii Komunistycznej statuę Karola Marksa i obchodzą jego rocznicę urodzin. Widzimy jak na gmach Parlamentu Europejskiego wciągana jest tęczowa flaga symbolizująca zaburzenia aksjologiczne. To, co obserwujemy w Warszawie, szczególnie zaskakuje, bo to, co widzieliśmy w państwach Europy Zachodniej, gdzie chaos edukacyjny jest już bardzo głęboki, to jeszcze nie oznaczało, że my w Polsce musimy podążać taką drogą 

– mówi nam poseł Pięta. Polityk zwraca się również do wicepremiera i ministra kultury prof. Piotra Glińskiego o interwencję.

- To wyjątkowy skandal i jeżeli pan premier Gliński posiada jakieś instrumenty nadzorcze nad placówką Polin, to powinny być one zastosowane w całej surowości. Tego rodzaju ekspozycja jest pluciem na groby polskich bohaterów. To brak szacunku i znieważenie bohaterów, którzy cierpieli w UB-eckich więzieniach i byli mordowani katyńskim strzałem, a których z taką pieczołowitością staramy się odnaleźć. Ludzie, którzy przygotowali ten mural, na nich właśnie plują – 

- podkreśla Pięta.  
 

Źródło: niezalezna.pl, zdm.waw.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl