Zbigniew Ziobro wstrząśnie Europą? Minister znalazł się na liście znanego europejskiego magazynu

Zbigniew Ziobro / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Magazyn "Politico" przygotował listę 28 osób, które zdaniem redakcji odegrają znaczącą rolę w europejskiej polityce w roku 2018. Rok temu w czołówce zestawienia znalazł się Jarosław Kaczyński, a tym razem wybór dziennikarzy padł na polskiego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę.

Zestawienie osób, które będą w nadchodzącym roku "kształtować, wstrząsać lub mieszać europejską polityką" to w "Politico" już kilkuletnia tradycja. W poprzednim roku w czołówce zestawienia znalazł się prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Wówczas dziennikarze uznali, że szef partii rządzącej jest w praktyce najsilniejszą osobą w państwie i wraz z Viktorem Orbanem "dowodzi" środkowo-europejską flanką antyestablishmentu.

W tym roku w zestawieniu "Politico" znalazł się inny polski polityk - minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Poseł znalazł się w połowie stawki, na miejscu 14. 

"Zbigniew Ziobro kieruje najważniejszym zadaniem politycznym partii Prawo i Sprawiedliwość: przebudową tego, co partia określa jako skorumpowany i nieefektywny system sądowniczy"

- pisze "Politico". Redakcja twierdzi, że Ziobro jest faktycznym "numerem 2" w polskiej polityce, tuż po Jarosławie Kaczyńskim. Temu też wątkowi poświęcona jest znacząca część opisu ministra - przedstawiany on jest niemal jako "prawa ręka" prezesa PiS, pada także znane już w kontekście Ziobry określenie "delfin". 

"Ziobro i jego zwolennicy czekają na oficjalne ponowne przyłączenie do PiS - przywilej, którego Kaczyński jeszcze nie udzielił. Jeśli tak się stanie, sygnał będzie jasny: Ziobro powrócił jako prawicowy książę koronny Polski"

- twierdzi "Politico".

Na czele zestawienia przygotowanego przez magazyn znalazł się szef niemieckiej partii FDP, Christian Lindner. Miejsce drugie otrzymał brytyjski polityk Michael Gove, a trzecie - francuska minister pracy, Muriel Penicaud.

Źródło: politico.eu, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Dyplomata USA uznany za persona non grata

/ blmurch/ http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wydalił z kraju i uznał za persona non grata amerykańskiego charge d'affaires Todda Robinsona oraz jego zastępcę Briana Naranjo, oskarżając ich o spiskowanie przeciwko rządowi - informują agencje.

Dyplomaci mają 48 godzin na opuszczenie kraju.

Prezydent nie podał szczegółów dotyczących wysuwanych wobec dyplomatów zarzutów. Ocenił jednak, że ambasada USA ingerowała w kwestie wojskowe, gospodarcze i polityczne w kraju. Zapowiedział, że "wkrótce" przedstawi narodowi na to dowody.

Maduro poinformował o wydaleniu dyplomatów podczas transmitowanego w telewizji wystąpienia. Prezydent odniósł się w nim też do ogłoszonych w poniedziałek amerykańskich sankcji wobec Caracas. Jego zdaniem naruszają one "narodową godność" i są krzywdzące dla obywateli.

"Nie powstrzymacie Wenezueli ani za pomocą konspiracji, ani sankcji" - podkreślił.

Ambasada USA w Caracas nie skomentowała do tej pory decyzji ogłoszonej przez Maduro.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump podpisał dekret nakładający nowe sankcje na Wenezuelę, gdzie w niedzielnych wyborach na stanowisko prezydenta został ponownie wybrany lider Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) Nicolas Maduro.

Administracja USA uznała te wybory za "farsę" i zapowiedziała dalsze wywieranie presji na Caracas, aby przywrócić tam demokrację. W ramach tych restrykcji zabroniono amerykańskim firmom i obywatelom USA pomagania rządowi Wenezueli w sprzedaży nieruchomości i dóbr inwestycyjnych.

Szef wenezuelskiej dyplomacji Jorge Arreaza ocenił, że sankcje to barbarzyństwo i szaleństwo.

Maduro zwyciężył w niedzielnych przyspieszonych wyborach, uzyskując ok. 68 proc. głosów, a jego kontrkandydat Henri Falcon - ok. 22 proc. Opozycja wzywała do bojkotu wyborów, ponieważ - podobnie jak większość społeczeństwa - uznała, że ich wynik był z góry przesądzony na korzyść obecnego prezydenta. Podobnie do Stanów Zjednoczonych wiele innych krajów uznało wybory w Wenezueli za nieprawomocne.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl