Włoski wątek i polityk PO

Stanisław Gawłowski może się stać poważnym problemem dla Platformy Obywatelskiej. Chodzi nie tylko o pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne, m.in. przyjęcia 200 tys. zł łapówki.

Śledczy bowiem bardzo szeroko interesują się jego działaniami, gdy był wiceministrem środowiska. Wówczas to pod jego nadzorem znajdował się m.in. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Bank Ochrony Środowiska. Obie instytucje były obsadzone przez zaufanych ludzi Gawłowskiego. To właśnie wtedy bardzo chętnie inwestowano nie tylko w farmy wiatrowe, ale udzielano również kredytów firmom powiązanym z włoskim kapitałem. Sam mam cały plik dokumentów dotyczących tych transakcji. Według moich informatorów mocno wątpliwych. A jest coś jeszcze. Salvatore A., rezydent Camorry w Polsce, który prowadził w Warszawie pizzerie z byłym mężem asystentki polityka PO. Przypadek?

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Filmem w Kościół

Reżyser Wojciech Smarzowski przystąpił do promowania swojego najnowszego dzieła. „Kler”, bo tak się ono nazywa, opowiada o patologiach wśród duchownych Kościoła katolickiego. Już z zapowiedzi filmu należy się spodziewać, że będzie tak, jak zawsze u Smarzowskiego – nagromadzenie hipotetycznie możliwych, patologicznych wydarzeń, mające w zamyśle reżysera pokazywać „prawdziwy obraz”.

Tak było w „Weselu”, tak było w „Drogówce”. Równie mocno babrał się Smarzowski w patologii w ekranizacji powieści Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem”. W „Wołyniu” jeszcze trochę niuansował, ale z zapowiedzi „Kleru” wynika, że będzie to jazda bez trzymanki. Promujący „Kler” plakat z wielką purpurową świnką skarbonką, gdzie otwór na monety ma kształt krzyża, świadczy o tym najlepiej. Podobnie jak wypowiedzi reżysera o tym, że należy wypowiedzieć konkordat i zdjąć krzyże ze ścian w budynkach publicznych, czy filmik, w którym on sam przebiera się za księdza. Smarzowski przekonuje także, że należy usunąć religię ze szkół. Aż dziw, że przy poprzednich filmach nie proponował delegalizacji alkoholu, wesel lub rozwiązania policji czy okupacji Ukrainy. No ale przecież „nie wolno porównywać”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl