"Magiczna zima Muminków": Buka nadal straszy! RECENZJA

Ciekawostką może być fakt, że to pierwszy pełnometrażowy film w historii, wprowadzony do dystrybucji w języku lapońskim na tak szeroką skalę. / YouTube

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

”Magiczna zima Muminków” w reżyserii Jakuba Wrońskiego i Iry Carpelan to powrót do baśni Tove Jansson utrzymany w oldschoolowej stylistyce. Między innymi z tego względu bardziej przypadnie do gustu dorosłym, niż dzieciom.

Kolorowe kadry, pełne magii przygody, nastrojowa muzyka i dziwaczni, przyprawiający o ciarki na plecach bohaterowie z Buką, Hatifnatami i Lodową Panią na czele. Bez wątpienia „Muminki” to jedna z najbardziej oryginalnych bajek, która dla pokolenia urodzonego na przełomie lat 80. i 90. stała się w pewnym sensie pozycją kultową. I to ono doceni „Magiczną zimę Muminków” najbardziej.  Współfinansowana przez Polski Instytut Sztuki Filmowej polsko-fińska koprodukcja jest bowiem ukłonem w stronę oldschoolowej techniki tworzenia bajek - z dala od kreskówek i efektów 3D.

Ciekawostką może być fakt, że to pierwszy pełnometrażowy film w historii, wprowadzony do dystrybucji w języku lapońskim na tak szeroką skalę. W polskiej wersji językowej słyszymy m.in. Piotra Fronczewskiego, Macieja Musiała i Natalię Kukulską. Obok „Twojego Vincenta” Doroty Kobieli i Hugh Welchamana, ”Magiczna zima Muminków” została wpisana na listę 26 pełnometrażowych filmów animowanych, które będą miały szansę zawalczyć o Oscara. Ponadto film ma szansę na statuetkę za muzykę autorstwa Polaka Łukasza Targosza. O tym, czy produkcja znajdzie się wśród nominowanych tytułów, przekonamy się 23 stycznia 2018 roku.

Fabuła „Magicznej zimy Muminków” koncentruje się wokół „gwiazdki”. Bohaterowie oczekują jej w zasypanej śniegiem dolinie, jednocześnie nie do końca zdając sobie sprawę z tego, czym lub kim ona jest. - Wiem tylko tyle, że trzeba naszykować dużo jedzenia, a mieszkanie musi być sprzątnięte na błysk. No i koniecznie musi być choinka - usiłuje zdefiniować tajemniczą gwiazdkę jeden z bohaterów. W trakcie przygotowań, jak to w dolinie Muminków - nie zabraknie ciekawych przygód ani jeszcze ciekawszych przybyszów takich jak szusujący na nartach Paszczak (któremu stroju mógłby pozazdrościć niejeden hipster) i przerażająca Lodowa Pani.

Całość to wyprawa do nietuzinkowego, trochę psychodelicznego  świata Muminków, która choć może okazać się miła dla kogoś, kto wychował się na bajce inspirowanej książkami Tove Jansson, przepełniona jest mrocznym nihilizmem i nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim pojmowaniem Bożego Narodzenia. Jeśli więc zależy Państwu na wypadzie do kina z dzieckiem na wartościową bajkę, bardziej niż Muminki, polecimy tu „Pierwszą gwiazdkę”, o której już entuzjastycznie pisaliśmy na łamach naszego portalu. Tam przynajmniej w centrum jest Chrystus, a nie brokatowa Buka, która straszy jeszcze bardziej niż w kultowej wieczorynce. 

CZYTAJ WIĘCEJ: "Pierwsza gwiazdka" - bajka wierna Ewangelii

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska Codziennie


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Komisja Europejska podjęła decyzję - nie będzie kar dla Gazpromu. Koncern nie kryje zadowolenia

/ By 52655f, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56578218

Komisja Europejska ogłosiła dziś decyzję, która ostatecznie zatwierdza ugodę z Gazpromem w sprawie o nadużywanie przez niego pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Rosyjski koncern uniknie kar za monopolistyczne praktyki. - Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska - powiedział Aleksandr Miedwiediew, wiceprezes Gazpromu.

- Wszystkie przedsiębiorstwa prowadzące działalność gospodarczą w Europie muszą przestrzegać europejskich reguł konkurencji niezależnie od tego, skąd pochodzą

 - oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Polska, a także inne państwa dotknięte monopolistycznymi praktykami giganta, już wcześniej wyrażały niezadowolenie, że rosyjska spółka nie będzie objęta karami. Grzywna mogła sięgać do 10 proc. globalnego obrotu koncernu.

Dzisiejsza decyzja to konsekwencja wystosowanych w 2015 roku przez Komisję Europejską zastrzeżeń wobec działań rosyjskiego monopolisty.

KE przedstawiła w nich wstępną ocenę, zgodnie z którą przedsiębiorstwo naruszyło unijne zasady ochrony konkurencji, realizując strategię podziału rynków gazu wzdłuż granic ośmiu państw członkowskich. Chodziło o Bułgarię, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Strategia ta mogła umożliwić Gazpromowi naliczanie wyższych cen gazu w pięciu z tych państw członkowskich: Bułgarii, Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce.

Decyzja KE oznacza kres takiego zachowania ze strony Gazpromu. Zasady, które koncern ma wdrożyć, to m.in. usunięcie wszelkich ograniczeń dotyczących transgranicznej odsprzedaży gazu nałożonych na klientów.

Rosyjska spółka ma też umożliwić obustronny przepływ gazu do tych części Europy Środkowo-Wschodniej, które – ze względu na brak połączeń międzysystemowych – nadal są odizolowane od pozostałych państw członkowskich, a mianowicie państw bałtyckich i Bułgarii.

Gazprom został też zobowiązany do zorganizowania procesu zapewniającego konkurencyjne ceny gazu.

- Zainteresowani odbiorcy Gazpromu otrzymali skuteczne narzędzie, które daje im pewność, że ceny, jakie płacą, odpowiadają cenom gazu na konkurencyjnych rynkach gazu w Europie Zachodniej, zwłaszcza w hubach LNG

 - podkreśliła KE.

Bruksela zobowiązała też Gazprom do nieegzekwowania korzyści związanych z infrastrukturą gazową, które spółka mogła uzyskać od klientów, wykorzystując swoją pozycję na rynku dostaw gazu.

Gazprom przyznał, że jest zadowolony z decyzji KE.

- Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska. Zawsze potwierdzaliśmy chęć rzetelnego współdziałania w celu poszukiwania decyzji konstruktywnej i możliwej do przyjęcia przez obie strony

 - oświadczył wiceprezes koncernu Aleksandr Miedwiediew.

Gazprom zapewnił, że zawsze przestrzegał “stosownych przepisów prawa konkurencyjnego Unii Europejskiej”. Dodał, iż potwierdza także, że będzie przestrzegał ich w przyszłości.

- Jesteśmy przekonani, że podjęta dzisiaj decyzja jest dla funkcjonowania europejskiego rynku gazu wyjściem najbardziej możliwym do przyjęcia

 - dodano w komunikacie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl