Targalski ostro o totalnej opozycji i Tusku: Uważają, że to nie jest ich państwo, jeśli nie mogą kraść

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Na antenie Telewizji Republika dr Jerzy Targalski w mocnych słowach skwitował ostatnie działania totalnej opozycji. Pytany o ewentualny powrót do polityki krajowej Donalda Tuska, Targalski podkreśla, że trudno tu w ogóle mówić o jakiejkolwiek opozycji. Jego zdaniem politycy PO i Nowoczesnej dawno przekroczyli już wszelkie granice.

Według dr. Jerzego Targalskiego obserwacja wydarzeń na polskiej scenie politycznej sugeruje, iż teraz „będzie się tworzyła nowa scena polityczna na bazie zjednoczonej prawicy”. Podsumowując ostatni rok i najważniejsze wydarzenia polityczne Targalski zwraca uwagę na kolejne ataki totalnej opozycji.

- U nas w kraju największym zjawiskiem jest wykorzenienie się Targowicy i coraz większa skala zdrady beneficjentów III RP. Myślę, że teraz będzie się tworzyła nowa scena polityczna na bazie zjednoczonej prawicy. Pomysły, że Tusk wróci na żabie albo PO czy Nowoczesna - to są wszystko bzdury. Oni nie są opozycją, to jest Targowica! Uważają, że to nie jest ich państwo, jeśli nie mogą kraść - zaznaczył dr Jerzy Targalski.

 
Odnosząc się z kolei do sytuacji na arenie międzynarodowej dr Targalski zwraca uwagę na współpracę z USA, oraz stale rosnące zagrożenie ze strony Rosji.

- Na koniec roku trzeba wyróżnić początek czterech procesów, przy czym dwa z nich są prawie niezauważalne. Pierwsza sprawa to obecność USA. Składa się m. in. na to dostarczenie broni na Ukrainę i zapowiedź sprzedaży broni dla Polski. Armia Stanów Zjednoczonych jest po to, aby bronić interesów gospodarczych. Drugi, i to jest na razie mało widoczne, to początek upadku niemieckiej UE. Oczywiście Niemcy, jak to zwykle, nastawieni są na imperializm. Niemcy są łapczywe, chcą za dużo i przechodzą do jawnej wojny przeciwko Polsce. Zaczął się pewien proces oporu i on będzie miał coraz większe brutalne działania, jak na przykład odcinanie unijnych środków finansowych. Ten proces będzie trwał kilka lat, ale najważniejsze, że się rozpoczął. Mam nadzieję, że Polska nie będzie kapitulowała, ponieważ pomogłaby Niemcom

- zaznaczył dr Targalski.

Trzecim zjawiskiem jest początek skoku do przodu Rosji. Rosja chce niebezpieczeństwo od siebie odsunąć poprzez infiltrację Europy. Początek jest taki, że kto nie chce dyktatu lewaków i Niemców, to będzie szukał oparcia w Rosji. Mamy już prorosyjskie partie w różnych rządach. Opór wobec Niemiec będzie wykorzystany przez Rosję. No i czwarte to fakt, że nie będzie wojny amerykańsko-chińskiej. Mamy coś w rodzaju zbrojnego zawieszenia broni. Będzie rywalizacja na progu gospodarczym, będzie to wykorzystywane przez Chiny. Kiedy będą się czuć pewnie, posuną się dalej. Faktem stanie się również coraz bliższa współpraca USA z Indiami i Japonią. Rosja jest dodatkiem do Chin. Dla nas jest dobre, że tworzy się pewna równowaga. Otworzyłbym się teraz na Indie, które są państwem wschodzącym. Jak szybko te zmiany będą się posuwać, tego nie wiemy, ponieważ na to składa się wiele czynników – mówił dr Jerzy Targalski na antenie Telewizji Republika.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Komisja Europejska podjęła decyzję - nie będzie kar dla Gazpromu. Koncern nie kryje zadowolenia

/ By 52655f, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56578218

Komisja Europejska ogłosiła dziś decyzję, która ostatecznie zatwierdza ugodę z Gazpromem w sprawie o nadużywanie przez niego pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Rosyjski koncern uniknie kar za monopolistyczne praktyki. - Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska - powiedział Aleksandr Miedwiediew, wiceprezes Gazpromu.

- Wszystkie przedsiębiorstwa prowadzące działalność gospodarczą w Europie muszą przestrzegać europejskich reguł konkurencji niezależnie od tego, skąd pochodzą

 - oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Polska, a także inne państwa dotknięte monopolistycznymi praktykami giganta, już wcześniej wyrażały niezadowolenie, że rosyjska spółka nie będzie objęta karami. Grzywna mogła sięgać do 10 proc. globalnego obrotu koncernu.

Dzisiejsza decyzja to konsekwencja wystosowanych w 2015 roku przez Komisję Europejską zastrzeżeń wobec działań rosyjskiego monopolisty.

KE przedstawiła w nich wstępną ocenę, zgodnie z którą przedsiębiorstwo naruszyło unijne zasady ochrony konkurencji, realizując strategię podziału rynków gazu wzdłuż granic ośmiu państw członkowskich. Chodziło o Bułgarię, Estonię, Litwę, Łotwę, Polskę, Czechy, Słowację i Węgry. Strategia ta mogła umożliwić Gazpromowi naliczanie wyższych cen gazu w pięciu z tych państw członkowskich: Bułgarii, Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce.

Decyzja KE oznacza kres takiego zachowania ze strony Gazpromu. Zasady, które koncern ma wdrożyć, to m.in. usunięcie wszelkich ograniczeń dotyczących transgranicznej odsprzedaży gazu nałożonych na klientów.

Rosyjska spółka ma też umożliwić obustronny przepływ gazu do tych części Europy Środkowo-Wschodniej, które – ze względu na brak połączeń międzysystemowych – nadal są odizolowane od pozostałych państw członkowskich, a mianowicie państw bałtyckich i Bułgarii.

Gazprom został też zobowiązany do zorganizowania procesu zapewniającego konkurencyjne ceny gazu.

- Zainteresowani odbiorcy Gazpromu otrzymali skuteczne narzędzie, które daje im pewność, że ceny, jakie płacą, odpowiadają cenom gazu na konkurencyjnych rynkach gazu w Europie Zachodniej, zwłaszcza w hubach LNG

 - podkreśliła KE.

Bruksela zobowiązała też Gazprom do nieegzekwowania korzyści związanych z infrastrukturą gazową, które spółka mogła uzyskać od klientów, wykorzystując swoją pozycję na rynku dostaw gazu.

Gazprom przyznał, że jest zadowolony z decyzji KE.

- Jesteśmy zadowoleni z decyzji o uregulowaniu postępowania antymonopolowego, o której dzisiaj powiadomiła Komisja Europejska. Zawsze potwierdzaliśmy chęć rzetelnego współdziałania w celu poszukiwania decyzji konstruktywnej i możliwej do przyjęcia przez obie strony

 - oświadczył wiceprezes koncernu Aleksandr Miedwiediew.

Gazprom zapewnił, że zawsze przestrzegał “stosownych przepisów prawa konkurencyjnego Unii Europejskiej”. Dodał, iż potwierdza także, że będzie przestrzegał ich w przyszłości.

- Jesteśmy przekonani, że podjęta dzisiaj decyzja jest dla funkcjonowania europejskiego rynku gazu wyjściem najbardziej możliwym do przyjęcia

 - dodano w komunikacie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl