Polacy, którzy ratowali Żydów zostali upamiętnieni w Rzeszowie

/ Sławomir Kasper/IPN

To bardzo ważne, aby każde miejsce związane z Polakami ratującymi Żydów podczas II wojny światowej, a szczególnie z tymi, którzy zginęli za udzielenie pomocy, zostało upamiętnione. Wielkie uznanie dla władz powiatu jasielskiego, że ta inicjatywa została zrealizowana – powiedział w Jaśle zastępca Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma podczas uroczystości odsłonięcia tablicy upamiętniającej Eleonorę Goleń oraz innych mieszkańców powiatu jasielskiego ratujących Żydów podczas niemieckiej okupacji.

Idea umieszczenia tablicy na ścianie Sądu Rejonowego w Jaśle, w miejscu dawnego więzienia, podjęta i urzeczywistniona przez starostę Adama Pawlusia, przedstawiona została 27 października 2017 r. przez wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmę podczas uroczystości przekazania Krzyży Komandorskich Orderu Odrodzenia Polski, nadanych pośmiertnie przez Prezydenta RP małżonkom Eleonorze i Stanisławowi Goleniom.

Eleonora Goleń (z d. Wojnarowicz) podczas okupacji niemieckiej ukrywała za wiedzą męża Stanisława, przebywającego czasowo poza domem, 10-letnią żydowską dziewczynkę, Annę Parzyczewską. Na skutek donosu w grudniu 1942 r. Eleonora i Anna zostały aresztowane przez gestapo i przewiezione do więzienia w Jaśle.

Dziewczynkę rozstrzelano 10 grudnia 1942 r., a Eleonorę – 5 stycznia 1943 r., po miesięcznym śledztwie. Zginęła pod murem jasielskiego więzienia. Jej egzekucja miała pokazowy charakter. Przed zamordowaniem oprowadzono ją po okolicy, demonstrując mieszkańcom, czym grozi przechowywanie Żydów.

Po egzekucji Niemcy nie pozwolili zabrać ciała Eleonory. Miejsce jej pochówku pozostaje nieznane.

 


 

Źródło: ipn.gov.pl

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Dziennikarz straszył: "Financial Times" krytykuje premiera. Okazuje się, że... sam napisał artykuł!

/ Krystian Maj / KPRM

Sekretarz redakcji tygodnika "Kultura Liberalna" Łukasz Pawłowski postanowił zabłysnąć w dziale opinii "Financial Times". W języku angielskim sporządził wpis krytykujący premiera Mateusza Morawieckiego, po czym... wrzucił go na Twittera, informując, że to właśnie to medium krytykuje premiera polskiego rządu. To szczyt bezczelności!

Wydawało się, że chwyt na "echa zza granicy" już nie działa, ale redaktor Łukasz Pawłowski postanowił spróbować. Jego tekst o radykale walczącym z duchami przeszłości, jaki ma być według niego premier Morawiecki, zamieszczony został w dziale opinii "Financial Times". Później Pawłowski przeniósł się na Twittera, gdzie napisał, że... to brytyjski dziennik zajął się osobą premiera Morawieckiego. A to ciekawe!

Internauci szybko zauważyli, że artykuł jest napisany przez samego autora tweeta. Posypały się głosy krytyczne, a nawet... apele o nagrodę dla tak "świetnie poinformowanego zagranicznego dziennikarza". Śmiechom nie ma końca, a pan redaktor będzie musiał się porządnie zastanowić, zanim ponownie zdecyduje się tak nagiąć rzeczywistość.

Tekstu polecać nie będziemy, zresztą jego przeczytanie wymaga subskrypcji za opłatą, więc raczej nie warto tracić czasu na autora, który już na wstępie posiłkuje się małym kłamstewkiem.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl