Kreml modernizuje lotnictwo morskie

/ flickr.com

Marynarka Wojenna Federacji Rosyjskiej otrzyma w tym roku kolejne myśliwce Su-30SM w ramach programu modernizacji lotnictwa morskiego, który rozpoczęto już kilka lat temu– informuje rosyjska stacja telewizyjna Zvezda.

O realizacji programu modernizacji lotnictwa morskiego, który ma na celu m.in. dostawę nowych samolotów myśliwskich Su-30SM, poinformował dowódca Lotnictwa Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, major generał Igor Kozhin. Warto przypomnieć, że myśliwcami Su-30SM dysponuje już m.in. Flota Czarnomorska oraz Flota Bałtycka. Samoloty te stanowiły również część rosyjskiego korpusu ekspedycyjnego w Syrii. Myśliwce te były wykorzystywane do ataków na cele lądowe oraz do eskortowania bombowców. Su-30SM będą stanowić główną siłę uderzeniową lotnictwa morskiego, zastępując m.in. samoloty Su-27. Su-30SM to najnowsza konfiguracja myśliwca Su-30 Wyposażona jest w lepszy radar (Bars-R), system komunikacji oraz system identyfikacji wróg-przyjaciel, usprawnioną awionikę, a także nowocześniejszy kokpit z wyświetlaczem HUD. Myśliwiec osiąga prędkość maksymalną 2 Ma. Jego zasięg wynosi 3 tysiące km, a pułap 17 300 m. Uzbrojenie – działko Gsz-30-1 30 mm. Do walki z celami powietrznymi służą mu między innymi pociski rakietowe R-27 Wympieł i R-73. Do likwidacji stacji radiolokacyjnych naziemnych i nawodnych może korzystać z pocisków rakietowych Ch-31P. Może również zabrać ze sobą pociski powietrze-ziemia Ch-29 i Raduga Ch-59M, a także bomby lotnicze KAB-500KR. Plany modernizacji w 2018 roku zakładają ponadto prace nad samolotami Ił-38 oraz Ił-38N. Modernizacja obejmie również śmigłowce Ka-27 oraz Ka27M. W niedalekiej przyszłości śmigłowce Ka-27M utworzą podstawową siłę wykorzystywaną do operacji zwalczania okrętów podwodnych.


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Dziennikarz straszył: "Financial Times" krytykuje premiera. Okazuje się, że... sam napisał artykuł!

/ Krystian Maj / KPRM

Sekretarz redakcji tygodnika "Kultura Liberalna" Łukasz Pawłowski postanowił zabłysnąć w dziale opinii "Financial Times". W języku angielskim sporządził wpis krytykujący premiera Mateusza Morawieckiego, po czym... wrzucił go na Twittera, informując, że to właśnie to medium krytykuje premiera polskiego rządu. To szczyt bezczelności!

Wydawało się, że chwyt na "echa zza granicy" już nie działa, ale redaktor Łukasz Pawłowski postanowił spróbować. Jego tekst o radykale walczącym z duchami przeszłości, jaki ma być według niego premier Morawiecki, zamieszczony został w dziale opinii "Financial Times". Później Pawłowski przeniósł się na Twittera, gdzie napisał, że... to brytyjski dziennik zajął się osobą premiera Morawieckiego. A to ciekawe!

Internauci szybko zauważyli, że artykuł jest napisany przez samego autora tweeta. Posypały się głosy krytyczne, a nawet... apele o nagrodę dla tak "świetnie poinformowanego zagranicznego dziennikarza". Śmiechom nie ma końca, a pan redaktor będzie musiał się porządnie zastanowić, zanim ponownie zdecyduje się tak nagiąć rzeczywistość.

Tekstu polecać nie będziemy, zresztą jego przeczytanie wymaga subskrypcji za opłatą, więc raczej nie warto tracić czasu na autora, który już na wstępie posiłkuje się małym kłamstewkiem.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl