Odznaki strzeleckie dla amerykańskich żołnierzy

/ mat. 10. BKPanc. / http://10bkpanc.wp.mil.pl/pl/2_4025.html

Dziś, na pierwszym w tym roku apelu 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie odbyła się uroczystość, podczas której amerykańscy żołnierze otrzymali odznaki strzeleckie.

Prowadzenie celnego ognia to niewątpliwie umiejętność, która powinna cechować każdego żołnierza. Pancerniacy z 10. Brygady Kawalerii Pancernej wielokrotnie udowadniali, że są bardzo dobrymi strzelcami. Pod koniec minionego roku również żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, którzy swoją służbę pełnią obecnie w Świętoszowie pokazali, że strzelanie z broni osobistej nie przysparza im większych problemów. 

Zgodnie z porozumieniem zawartym między 5. Batalionem rozpoznawczym 4. Pułku Kawalerii Pancernej stacjonującym obecnie w Świętoszowie, a 10. Brygadą Kawalerii Pancernej w dn. 20 grudnia 2017 r. zostały przeprowadzone strzelania kwalifikacyjne. Ich celem było uzyskanie Wojskowej Odznaki Strzeleckiej III stopnia. Tego dnia żołnierze amerykańscy realizowali strzelanie na celność z karabinka oraz pistoletu wojskowego. Wyniki, jakie wtedy uzyskali, znalazły odzwierciedlenie w odznakach, które otrzymali dziś od dowódcy pancernej brygady — informuje oficjalny portal 10. BKPanc. 

Pułkownik dyplomowany dr Dariusz Parylak wręczył żołnierzom sojuszniczej armii odznaki oraz legitymacje potwierdzające uzyskane wyniki. Trzydziestu ośmiu żołnierzy wystąpiło przed front szyku, by z dumą na twarzy odebrać wyróżnienie w postaci odznaki z rąk dowódcy świętoszowskiej jednostki. Płk Parylak pogratulował żołnierzom, którzy zaprezentowali wysoki poziom umiejętności strzeleckich. Podkreślił, że realizacja tego typu przedsięwzięć jest doskonałą formą integracji pomiędzy żołnierzami polskimi i amerykańskimi. Dodał, że jest to także wyzwanie dla żołnierzy z 10. Brygady Kawalerii Pancernej, aby w najbliższych miesiącach potwierdzili, że są znakomitymi strzelcami, zdobywając Wojskowe Odznaki Strzeleckie — czytamy. 

Źródło: 10. BKPanc.

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Poseł Horała odpowiada na zarzuty szefa PKW. „Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić”

/ Fotomag/Gazeta Polska

Z punktu widzenia wyborców sprawa jest niezwykle prosta – żeby oddać głos ważny należy postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku – wyjaśnił w rozmowie z portalem niezależna.pl poseł PiS, Marcin Horała, odpowiadając na obiekcje szefa Państwowej Komisji Wyborczej.

Wczoraj prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego, która zakłada m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński przekonywał dziś na konferencji prasowej, że definicja znaku "x" może dezorientować wyborców, którzy nie będą wiedzieć jak głosować. Zdaniem szefa PKW "ten przepis jest tak sformułowany, że narusza art. 2 konstytucji, czyli zasadę prawidłowej, przyzwoitej legislacji".

Zarzuty szefa PKW skomentował w rozmowie z nami poseł PiS, Marcin Horała.

Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić. To jakby prowadzić racjonalną argumentację na temat tego, czy woda jest sucha. Nie ma żadnego naruszenia konstytucji. Przewodniczący PKW twierdzi, że nie wie, jak poinstruować wyborców, żeby głos był ważny. Odpowiem: trzeba postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku, na jednej liście. To bardzo proste i tutaj nic się nie zmienia

– wytłumaczył w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS, Marcin Horała.

Polityk podkreślił, że "to, co się zmienia odnośnie znaku "x" to kilka reguł interpretacyjnych, które są w istocie instrukcją dla komisji wyborczej, jak rozstrzygać sprawy niejasne".

Z punktu widzenia wyborcy, on stawia znak "x". Przewodniczący PKW lubuje się w mnożeniu jakichś absurdów, że z tych "x" mogą wyjść jakieś inne znaki. No dobrze, jeden na milion zagłosuje, postawi tę gwiazdkę i to nikomu nie szkodzi. Eliminujemy wątpliwości, jakie były do tej pory – znak "x" był wyłącznie dwiema liniami w obrębie kratki, a każdy inny znak w obrębie kratki powoduje nieważność, to jeśli komuś wyszła krzywo czy niewyraźnie jedna linia i ją poprawi, to w zasadzie stawia już trzeci znak w obrębie kratki i to już powoduje nieważność – tak wynikało z dotychczasowych przepisów i to właśnie usuwamy

– wyjaśnił.

Marcin Horała dodał, że jest też druga opcja:

Ktoś wprowadził jedną linię z dwóch, stanowiących znak "x" i na chwilę wyczerpał mu się tusz w długopisie. To ta kreska nieprzylegająca jest znów trzecim znakiem w obrębie kratki i to był już głos powodujący nieważność

– powiedział.

Zdaniem posła PiS "najważniejsza jest w tym wszystkim łatwość unieważniania głosów".

Najstarszy proceder podejrzenia fałszowania nie polegał na tym, że przeprawiało się głos z jednej partii na drugą, co jest niezwykle trudne, właściwie niewykonalne, natomiast na unieważnianiu głosów. Bardzo łatwo, bardzo nieznacznym ruchem, w chwili nieuwagi, można było dopisać kreseczkę, kropeczkę i to już powodowało nieważny głos. Ta nasza zmiana to eliminuje

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl