Pouczający przypadek błazna

Na marginesie wielkiej polityki przemknęła informacja, że oto swoją polityczną karierę kończy Janusz Palikot. Najbardziej zaskoczyło mnie w niej to, że skandalista z Biłgoraja, paradujący niegdyś z pistoletem w jednej i swoją podobizną w drugiej ręce, jeszcze w polityce był.

Wszak od zwycięstwa PiS-u w 2015 r. i całkowitego blamażu lewicy Palikot chyba nie opuszczał domu i ograniczał się do pisania – niezbyt mądrych – tekstów na blogu. I choć tak bardzo się starał, odszedł w niebyt. Jego przyjaciele partyjni i medialni natychmiast o nim zapomnieli. Dla znanego niegdyś polityka nie było to z pewnością przyjemne przeżycie. Jest w tym jednak pewna sprawiedliwość. Okazuje się, że nawet osoba przez lata molestująca opinię publiczną brutalnymi wypowiedziami, depcząca wszystkie wartości i przekraczająca kolejne granice, może się okazać niewarta zapamiętania. Na nic paradowanie ze świńskim ryjem, sztucznymi penisami, „małpkami” i ziołem. Na nic lata robienia z siebie błazna w mediach i w Sejmie. To ważna lekcja dla wszystkich osób życia publicznego. Sianie wokół wyłącznie zła daje krótkotrwałe efekty. Siła nienawiści zawsze ustępuje sile przywiązania, podziwu i wdzięczności.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Iran to też nasza sprawa

Amerykanie nie żartują w sprawie Iranu. Warto ten fakt nie tylko przyjąć do wiadomości, ale także coś z nim zrobić. Na przykład wesprzeć Waszyngton w rozmowach z UE. Europejczyków w Iranie trzymają interesy ekonomiczne. Ale miejmy świadomość, że sporo koncernów zachodnich, które robią biznes z Teheranem, współfinansuje budowę gazociągu Nord Stream 2. Co więcej, miliardy euro zarabiają w Iranie Gazprom, Rosnieft czy Łukoil, z którymi nam bynajmniej nie po drodze.

To, że Amerykanie zapowiadają wyjątkowo twarde restrykcje na Iran i tych, którzy popierają ajatollahów, nie musi nas więc martwić. Powinniśmy raczej odpowiedzieć na apel sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, który zwrócił się do sojuszników o wspólne wywieranie presji na Iran, by renegocjował porozumienie jądrowe. Warto też – bo to jest w naszym interesie – zachęcać USA, by zadziałały na rzecz obniżenia cen ropy w Europie. Mają takie możliwości i sporą ilość własnego surowca. Nasza dyplomacja podejmuje podziwu godne wysiłki, aby w sprawie Iranu składać dwuznaczne i nikogo niesatysfakcjonujące oświadczenia. To może lepiej opowiedzieć się aktywnie po stronie USA i coś na tym zyskać.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl