Księżniczka Charlotte poszła do przedszkola

/ twitter.com/Kensington Palace

Dwuipółletnia księżniczka Charlotte, córka księcia Williama i księżnej Kate, rozpoczęła dziś zajęcia w przedszkolu Willcocks Nursery School w Londynie - poinformował Pałac Kensington. Z tej okazji opublikowano także dwa portrety dziewczynki.

Fotografie zostały wykonane przez księżną Kate tuż przed pierwszym dniem Charlotte w przedszkolu i przedstawiają szeroko uśmiechniętą księżniczkę w burgundowym płaszczyku z jasnoróżowym szalikiem, w eleganckich czerwonych butach i z małym plecakiem.

Prestiżowe Willcocks Nursery School jest oddalone o nieco mniej niż kilometr od znajdującego się w zachodnim Londynie Pałacu Kensington, który jest oficjalną rezydencją rodziny królewskiej. Czesne wynosi ponad 3 tys. funtów (ok. 14,2 tys. złotych) za semestr.

Charlotte jest czwarta w kolejce do brytyjskiego tronu, po swoim dziadku Karolu, ojcu Williamie i czteroletnim bracie George'u, który od września chodzi do szkoły w Londynie.

Książe William i księżna Kate w kwietniu spodziewają się przyjścia na świat trzeciego dziecka.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Dziennikarz straszył: "Financial Times" krytykuje premiera. Okazuje się, że... sam napisał artykuł!

/ Krystian Maj / KPRM

Sekretarz redakcji tygodnika "Kultura Liberalna" Łukasz Pawłowski postanowił zabłysnąć w dziale opinii "Financial Times". W języku angielskim sporządził wpis krytykujący premiera Mateusza Morawieckiego, po czym... wrzucił go na Twittera, informując, że to właśnie to medium krytykuje premiera polskiego rządu. To szczyt bezczelności!

Wydawało się, że chwyt na "echa zza granicy" już nie działa, ale redaktor Łukasz Pawłowski postanowił spróbować. Jego tekst o radykale walczącym z duchami przeszłości, jaki ma być według niego premier Morawiecki, zamieszczony został w dziale opinii "Financial Times". Później Pawłowski przeniósł się na Twittera, gdzie napisał, że... to brytyjski dziennik zajął się osobą premiera Morawieckiego. A to ciekawe!

Internauci szybko zauważyli, że artykuł jest napisany przez samego autora tweeta. Posypały się głosy krytyczne, a nawet... apele o nagrodę dla tak "świetnie poinformowanego zagranicznego dziennikarza". Śmiechom nie ma końca, a pan redaktor będzie musiał się porządnie zastanowić, zanim ponownie zdecyduje się tak nagiąć rzeczywistość.

Tekstu polecać nie będziemy, zresztą jego przeczytanie wymaga subskrypcji za opłatą, więc raczej nie warto tracić czasu na autora, który już na wstępie posiłkuje się małym kłamstewkiem.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl