Większość kredytobiorców nie martwi się o spłatę zobowiązań

/ pixabay.com

Niemal trzy czwarte kredytobiorców, którzy uczestniczyli w badaniu zleconym przez Biuro Informacji Kredytowej, ocenia swoją kondycję kredytową jako dobrą lub bardzo dobrą. Jak poinformowało BIK, są przekonani, że bez większego problemu mogą spłacać swoje zobowiązania.

Z badania, jakie w listopadzie ub. roku na zlecenie BIK przeprowadziła firma ARC Rynek i Opinia wynika, że Polacy posiadający kredyty o swej historii kredytowej wypowiadają się w większości pozytywnie, co potwierdziło zgodnie ok. 77 proc. respondentów. Respondenci, którzy oceniają swoją historię kredytową dobrze lub bardzo dobrze, są częściej mieszkańcami Polski południowej (64 proc.), rzadziej są to osoby z regionu północno-zachodniego (47 proc.).

Z badania wynika, że mieszkańcy południowej Polski częściej niż mieszkańcy pozostałych regionów podkreślają rolę oszczędzania, deklarują również, że kredyty biorą tylko wtedy, gdy mają pewność, że je spłacą. Co ciekawe, kredytobiorcy z południa kraju częściej niż ci z innych regionów nie wyobrażają sobie sytuacji, że kredytu nie spłacą.

BIK podkreślił, że odsetek oceniających swoją historię kredytową bardzo dobrze jest stabilny, a nawet nieco wzrósł w stosunku do badania z roku 2016 r., gdy uważało tak ok. 76 proc. osób.

- Niemal trzy czwarte badanych uważa, że ich obecna kondycja kredytowa jest bardzo dobra i dobra, co motywowali tym, że są w stanie bez większego problemu spłacać obecne zobowiązania kredytowe - podkreśliło BIK.

Jednak gdy w grę wchodziłyby kolejne kredyty, to optymizm znacząco spada. Możliwość zaciągnięcia kolejnej pożyczki i jej regularnej spłaty ostrożnie szacuje 33 proc. osób, a kolejne 28 proc. potwierdziło, że wręcz nie byłoby w stanie poradzić sobie z nowym zobowiązaniem.

Porównując odpowiedzi respondentów ankiety o kondycji kredytowej Polaków w zestawieniu z obserwacjami BIK, wyraźnie widać zbieżność opinii samych kredytobiorców z wynikami analitycznymi.

Z danych BIK wynika, że aż 90 proc. Polaków terminowo spłaca zobowiązania kredytowe.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Białystok: sąd uniewinnił ekologów

/ succo

Zarządzenie jednego z nadleśnictw o zakazie wstępu do części Puszczy Białowieskiej nie wywołuje skutków prawnych – uznał Sąd Okręgowy w Białymstoku. Na podstawie tego rozporządzenia strażnicy ukarali dwoje aktywistów, których sąd uniewinnił.

Sąd apelacyjny utrzymał tym samym wyrok sądu I instancji. Wyrok jest prawomocny.

Straż Leśna obwiniła dwoje aktywistów ekologicznych o to, że w maju 2017 r. świadomie naruszyli zakaz wstępu do części Puszczy Białowieskiej, wprowadzony zarządzeniem nadleśniczego nadleśnictwa Browsk i nie opuścili puszczy mimo wezwania uprawnionych strażników. Postawiła im zarzuty z kodeksu wykroczeń.

W marcu Sąd Rejonowy w Hajnówce, jako sąd pierwszej instancji, oboje obwinionych uniewinnił. Sąd w Hajnówce ocenił jednak, że w zarządzeniu był błąd, wskutek którego było ono wydane niezgodnie z uprawnieniami, tzn. nie spełniało tzw. normy kompetencyjnej wynikającej z ustawy o lasach i na tej podstawie uniewinnił aktywistów. Uznał, że nie było w niej daty dziennej obowiązywania, więc nie było okresowe, lecz stałe (nadleśniczy nie ma uprawnień do wydawania takich zakazów).

Apelację w tej sprawie złożył pełnomocnik nadleśnictwa, który chciał jego uchylenia i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji.

Sąd Okręgowy w Białymstoku rozpatrywał apelację i badał, czy wydany przez nadleśnictwo Browsk zakaz wstępu do części Puszczy Białowieskiej był zgodny z prawem i czy sąd karny ma prawo badać decyzję o charakterze administracyjnym.

Jak uzasadniał w czwartek wyrok sędzia Krzysztof Kamiński, "jedną z naczelnych zasad postępowania karnego jest zasada samodzielności jurysdykcyjnej sądu karnego". Dlatego – jak mówił sędzia – sąd karny ma prawo oceniać zasadność wydawania takich dokumentów. "W sytuacji, gdy decyzja budzi wątpliwości sądu, sąd ma obowiązek nawet dokonać takiej oceny. Ma to miejsce zwłaszcza wówczas, jak w niniejszej sprawie, gdy przedmiotowe zarządzenie ogranicza prawa obywatelskie i skutkuje odpowiedzialnością karną" – powiedział Kamiński.

W ocenie sądu, apelacja nie dostarczyła wystarczających i logicznych argumentów, a oparta była przede wszystkim na odmiennej interpretacji przepisów prawa. Sędzia, wyjaśniając, przywoływał zapisy Konstytucji RP i orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego odnoszące się do kompetencji organów władzy publicznej.

Mówił, że w kompetencjach nadleśniczego, zgodnie z przepisami, jest możliwość wprowadzenia okresowego zakaz wstępu do lasu w "ściśle określonych sytuacjach". Powiedział, że kwestią sporną było, czy zarządzenie nadleśniczego z nadleśnictwa Browsk z 30 grudnia 2016 r. spełniało "normę kompetencyjną".

Sędzia mówił, że sąd I instancji uznał, iż decyzję o zakazie wstępu podjęła osoba niższa rangą od nadleśniczego, a nie wpisując daty kończącej zakaz wstępu, lecz jedynie "do odwołania", wprowadzała tak naprawdę zakaz stały, a nie okresowy. "To, de facto, wprowadzenie zakazu stałego wbrew normie kompetencyjnej" – uznał sąd.

W ocenie sądu zarządzenie zakazu wstępu do lasu nie pokrywało się z rzeczywistością, a chodziło o zabezpieczenie prac leśnych związanych z wycinką drzew. Kamiński wyjaśnił, że w tym zarządzeniu chodziło o objęcie zakazem jedynie części lasu, gdzie – jak przywołał zarządzenie – "nastąpiło masowe zamieranie drzew i drzewostanów na skutek gradacji kornika drukarza z dużą ilością drzew martwych stanowiących realne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi oraz ich mienia". W ocenie sądu zarządzenie to nie precyzowało jednak, o jakie powierzchnie leśne chodzi.

Dodatkowo, jeśli miało to zagrażać zdrowiu i życiu, to odpowiednie oznaczenia powinny być wprowadzone wcześniej.

Kamiński mówił też, że sąd I instancji nie stwierdził nieważności zarządzenia, bo – jak podkreślił – nie ma do tego kompetencji, jedynie uznał, iż nie może ono wywoływać skutków prawnych w sferze odpowiedzialności karnej obwinionych. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl