Eksport Grupy PGZ wyraźnie w górę

/ PGZ

W porównaniu z rokiem 2016 na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy Polska Grupa Zbrojeniowa odnotowała dynamiczny, wynoszący ponad 43 proc. wzrost eksportu. Grupie udało się także podwoić wartość zidentyfikowanych projektów eksportowych, których obecnie na całym świecie prowadzi ponad 500. Łączna wartość tych postępowań wynosi ok. 50 miliardów złotych.

Grupa PGZ sukcesywnie powiększa swój portfel zamówień eksportowych, nadrabiając stracone lata. Oprócz rynku krajowego i produkcji na rynki cywilne, eksport jest jednym z trzech filarów, gwarantujących Grupie stabilność finansową oraz środki na rozwój dla wszystkich wchodzących w skład PGZ spółek. Z swoimi produktami Grupa obecna jest dzisiaj na wszystkich kontynentach, prezentując bogate portfolio wyrobów i usług zarówno na największych imprezach branżowych, jak też na zamkniętych pokazach dla przedstawicieli Sił Zbrojnych państw sojuszniczych.

Wynik, który udało się osiągnąć w roku 2017 jest niewątpliwie sukcesem, na który zapracowały wszystkie podmioty z Grupy. Należy oczywiście zaznaczyć, że nieoceniony wkład w wypracowany wynik wniosła pomoc Ministerstwa Obrony Narodowej, wspólnie z którym prezentowaliśmy się na wielu prestiżowych targach zbrojeniowych. Tak było między innymi w Azji oraz na Bliskim Wschodzie, które to regiony malują się dla nas jako najbardziej perspektywiczne rynki w ciągu najbliższych kilku lat. Nie możemy jednak spoczywać na laurach – z powodu zaszłości z minionych lat na wielu chłonnych rynkach, jak Malezja czy Indie opinia o polskim przemyśle obronnym niestety nie jest obecnie najlepsza. To kolejne stające przed nami wyzwanie i wierzę, że prowadzone przez nas już dzisiaj działania nakierowane na poprawę tego stanu rzeczy już wkrótce przyniosą widoczne i wymierne rezultaty

– powiedział Maciej Lew-Mirski, członek zarządu PGZ S.A.

Portfel zamówień eksportowych Grupy PGZ systematycznie rośnie. W 2016 udało się zrealizować eksport za blisko 560 milionów złotych oraz zabezpieczyć kontrakty na łączną sumę ponad 860 milionów. Rok 2017 przyniósł już blisko 798 milionów złotych ze zrealizowanych umów oraz 1 250 milionów z zabezpieczonych porozumień. W ciągu dwóch lat Grupie udało się podwoić zarówno ilość, jak i wartość wartość zidentyfikowanych projektów eksportowych. Obecnie PGZ prowadzi ponad 500 projektów eksportowych o łącznej wartości ok. 50 miliardów złotych. Są wśród nich zarówno porozumienia na kompletne systemy uzbrojenia, takie jak armatohaubice „Krab” czy karabinki MSBS „Grot”, ale także pakiety modernizacyjne dla wyposażenia proweniencji wschodniej czy też udział w łańcuchach dostaw międzynarodowych potentatów w sektorze bezpieczeństwa.

Źródło: PGZ

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Sędzia pod ostrzałem, bo nie przeszła w stan spoczynku. „Wyborcza” w natarciu!

/ Piotr Galant / Gazeta Polska

„Jak sędzia KRS Teresa Kurcyusz-Furmanik przejęła mieszkanie dłużniczki” – donosi „Wyborcza”. Nie ma wątpliwości, co było powodem ataku. Tekst zaczyna się od informacji, że chociaż jest starsza o 2 lata od pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, nie przeszła w stan spoczynku.

„Czy przez niewielki dług – niespełna 3,5 tys. zł – można stracić trzypokojowe mieszkanie własnościowe w spółdzielni mieszkaniowej? Można. Właśnie w taki sposób przejęła je od dłużniczki Teresa Kurcyusz-Furmanik, członkini nowej Krajowej Rady Sądownictwa i jej komisji etyki” – ujawnia „Wyborcza”.

Wspomniano oczywiście, że sędzia jeszcze jako kandydatka do KRS cieszyła się poparciem klubów „Gazety Polskiej”, co miało ją dodatkowo zdyskredytować w oczach czytelników.

Sensacyjny materiał dotyczy historii sprzed blisko 25 lat. W 1994 r. sędzia kupiła samochód, który okazał się wadliwy. Jak mówi „Codziennej”, jakimś cudem udało się odnaleźć kobietę, która sprzedała jej samochód. Ta odrzuciła propozycję ugody, sprawa trafiła do sądu. Sędzia wygrała, ale to nie był koniec. Dłużniczka 5 lat ukrywała się przed komornikiem, wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. I wtedy nie chodziło już o 3,5 tys. zł.

Sędzia przesłała nam dokładnie te same odpowiedzi, które trafiły do autorki pierwszego materiału.

„Wierzycielka zaangażowała w proces istotne środki pieniężne w postaci kosztów postępowania sądowego, opłat komorniczych, a upływ czasu od dnia wezwania do zapłaty spowodował też wzrost sumy wierzytelności o znaczące odsetki ustawowe” – czytamy.

Zdaniem sędzi w pełni usprawiedliwione było więc prowadzenie dalszego postępowania komorniczego. Jak podkreśla, pierwotnie pełnomocnik występował o „zaspokojenie wierzytelności poprzez zajęcie wkładu budowlanego należącego do dłużnika”, ale władze spółdzielni mieszkaniowej nie zgodziły się na takie rozwiązanie. Po dwukrotnej nieskutecznej licytacji mieszkanie przejęła wierzycielka.

„Następnie sprzedała je, zaspokajając swoje roszczenia, a 50 tys. zł, które zostało, trafiło do dłużniczki” – podaje „Wyborcza”. Nie było więc tak, że sędzia „przejęła” mieszkanie za 3,5 tys. zł.

Teresa Kurcyusz-Furmanik nie ma wątpliwości, że punktem wyjścia do ataku było to, że ośmieliła się skorzystać z prawa, które jej przysługiwało, i złożyła oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego, czego nie uczyniła I prezes SN Małgorzata Gersdorf.


 

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl