Abp Gądecki liczy, że posłowie dotrzymają słowa

Abp Stanisław Gądecki / fot. episkopat.pl

– Liczę na to, że parlamentarzyści, odwołując się do własnego sumienia postarają się o to, aby najpierw dotrzymać obietnic, które zostały złożone, a następnie, żeby uszanować prawo do życia każdego człowieka – powiedział abp Stanisław Gądecki, odnosząc się do dzisiejszego procedowania w sejmie obywatelskich projektów ustaw dotyczących życia, w tym projektu „Zatrzymaj aborcję”.

Przewodniczący episkopatu wyraził radość z przyspieszenia toku prac nad inicjatywą ustawodawczą „Zatrzymaj aborcję” dotyczącego ochrony w fazie prenatalnej dzieci chorych i niepełnosprawnych.  

Nie jest to całość projektu „Zatrzymaj aborcję”,  dlatego że całość dotyczy w ogóle zakazu zabijania dzieci w fazie prenatalnej,  ale jest to jakiś krok do przodu
– powiedział abp Gądecki. Podkreślił, że  projekt cieszył się wielką popularnością i zebrał 830 tys. podpisów czyli tyle, ile do tej pory nie zebrał żaden z podobnych projektów.

Liczę na to, że parlamentarzyści, odwołując się do własnego sumienia postarają się o to, aby najpierw dotrzymać obietnic, które zostały złożone, a następnie, żeby uszanować prawo do życia każdego człowieka
– powiedział abp Gądecki. Zaznaczył, że skoro tak wiele mówi się o prawach człowieka, dobrze byłoby, żeby to prawo zostało zachowane także w odniesieniu do dziecka najsłabszego, czyli takiego, które nie może się bronić.

Wzywam też wszystkich do modlitwy w tej intencji, ażeby duch dobrych praw inspirował wszystkich, którzy podejmują decyzje w tej ważnej dziedzinie
– zaapelował przewodniczący episkopatu.

Źródło: episkopat.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Dziennikarz straszył: "Financial Times" krytykuje premiera. Okazuje się, że... sam napisał artykuł!

/ Krystian Maj / KPRM

Sekretarz redakcji tygodnika "Kultura Liberalna" Łukasz Pawłowski postanowił zabłysnąć w dziale opinii "Financial Times". W języku angielskim sporządził wpis krytykujący premiera Mateusza Morawieckiego, po czym... wrzucił go na Twittera, informując, że to właśnie to medium krytykuje premiera polskiego rządu. To szczyt bezczelności!

Wydawało się, że chwyt na "echa zza granicy" już nie działa, ale redaktor Łukasz Pawłowski postanowił spróbować. Jego tekst o radykale walczącym z duchami przeszłości, jaki ma być według niego premier Morawiecki, zamieszczony został w dziale opinii "Financial Times". Później Pawłowski przeniósł się na Twittera, gdzie napisał, że... to brytyjski dziennik zajął się osobą premiera Morawieckiego. A to ciekawe!

Internauci szybko zauważyli, że artykuł jest napisany przez samego autora tweeta. Posypały się głosy krytyczne, a nawet... apele o nagrodę dla tak "świetnie poinformowanego zagranicznego dziennikarza". Śmiechom nie ma końca, a pan redaktor będzie musiał się porządnie zastanowić, zanim ponownie zdecyduje się tak nagiąć rzeczywistość.

Tekstu polecać nie będziemy, zresztą jego przeczytanie wymaga subskrypcji za opłatą, więc raczej nie warto tracić czasu na autora, który już na wstępie posiłkuje się małym kłamstewkiem.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl