PO dąży do polexitu

Większość Polaków opowiada się za obecnością Polski w Unii Europejskiej, należymy do euroentuzjastycznych narodów. Prawo i Sprawiedliwość reprezentuje miliony Polaków, którzy opowiedzieli się za wejściem do Unii wbrew nawoływaniom prorosyjskich polityków takich jak Roman Giertych – adwokat rodziny i bliski znajomy Donalda Tuska.

PiS zawsze był w tej sprawie jednoznaczny – silna, podmiotowa Polska w UE jest jednym z priorytetów rządu. Wbrew tym oczywistym faktom Donald Tusk mówi, że PiS chce wyprowadzenia Polski z Unii i realizuje politykę Kremla. Jest odwrotnie – to nie PiS, a Donald Tusk i PO realizują prorosyjską politykę osłabiania Polski, atakując ją i posuwając się nawet do uruchamiania sankcji przeciw Polsce. I to Tusk i jego formacja mówią o polexicie. Może to być tylko kolejna odsłona „straszenia PiS em”. Ale nie jest wykluczone, że Tusk i jego ludzie naprawdę dążą do wypchnięcia Polski z UE. I nie chodzi tylko o przekonanie, że im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PO, że liczą, iż ludzie odwrócą się od rządu. To może być właśnie lojalność wobec Moskwy, ta sama, którą Tusk pokazał aż nadto dobitnie po smoleńskiej katastrofie. Zbyt to podobne, by spać spokojnie.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zmierzch Trzeciego Rzymu

„Pierwszy Rzym upadł na skutek herezji, drugi Rzym – Konstantynopol – na skutek zdrady prawdziwej wiary, trzecim Rzymem jest Moskwa, a czwartego już nie będzie”. XV-wieczna formuła mnicha prawosławnego Filoteusza z Pskowa ustanowiła doktrynę Trzeciego Rzymu.

Rosja przez wieki wykorzystywała ją dla religijnego i ideologicznego uzasadnienia swojego imperializmu. Praktyczna zależność rosyjskiej Cerkwi od Kremla była faktem zarówno w czasach białego, jak i czerwonego caratu. Jest nim również dziś. Jednak na naszych oczach dzieje się historia: Konstantynopol odebrał Moskwie władzę nad ukraińskim prawosławiem. Autokefalia dla Cerkwi ukraińskiej, czyli niezależność patriarchy kijowskiego od Moskwy, jest przekreśleniem następstw Pokoju Grzymułtowskiego, zawartego w 1686 r. między Rzecząpospolitą a Moskwą. A najgorszym następstwem tamtych zdarzeń była infiltracja przez Rosję wschodnich obszarów I Rzeczypospolitej. Decyzja Konstantynopola może mieć potężne znaczenie dziejowe. A z pewnością przyczynia się do odebrania Moskwie rządu dusz na Ukrainie. Reakcja Putina może być nerwowa…

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl