Resocjalizacja młodzieży bez efektów

/ pixabay.com

Słabe efekty w ośrodkach wychowawczych - około 60 proc. młodych po wyjściu z nich wpada w konflikt z prawem - podaje "Rzeczpospolita", cytując raport Najwyższej Izby Kontroli. To więcej niż w przypadku dorosłych po wyrokach, którzy opuścili zakłady karne.

Agresja, uzależnienia, pierwsze konflikty z prawem - nastolatki z takimi problemami mają się resocjalizować w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych (MOW). Przywracanie ich do normalnego życia często jest fikcją. Mimo terapii większość schodzi na złą drogę - wskazuje raport NIK.

- Resocjalizacja jest mało skuteczna. Mniej osób wchodzi na drogę przestępczą po opuszczeniu zakładów karnych niż ośrodków wychowawczych - powiedział gazecie Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

W kraju działa 96 takich ośrodków, w których przebywa 4,7 tys. nastolatków (dane z połowy 2017 roku). Sąd umieszcza w nich zwykle młodzież niedostosowaną społecznie: notorycznych wagarowiczów, uciekinierów z domu, sięgających po narkotyki i alkohol, ale też nieradzących sobie z agresją i mających na koncie pierwsze kradzieże - podaje "Rz".

Pobyt w ośrodku (MOW) daje jednak słabe efekty. Ponad 30 proc. byłych wychowanków, których los zbadali kontrolerzy NIK-u (418 osób z 14 ośrodków), weszło w konflikt z prawem. Im dłuższy czas mija od wyjścia z ośrodka, tym sytuacja jest gorsza. Po pięciu latach od opuszczenia ośrodka i samodzielnego życia 60 proc. weszło na drogę przestępczą (to osoby, które opuściły ośrodki po 2012 r.). To więcej niż w przypadku dorosłych, którzy odsiedzieli wyroki i opuścili zakłady karne. W tym przypadku po pięciu latach od opuszczenia więzienia tylko 38 proc. złamało prawo - czytamy.

Według raportu NIK tylko połowa z 418 byłych wychowanków podjęła pracę, a co trzeci naukę.

Izba wskazuje, że brakuje wyspecjalizowanych placówek, które zajmowałby się kompleksowo dysfunkcjami nieletnich. Brakuje też psychologów i pedagogów. Ci, którzy są, mogli poświęcić podopiecznym średnio godzinę tygodniowo, a w skrajnych przypadkach - 19 minut.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pobili taksówkarza i zwyzywali policjantów

/ policja.pl

Dwóch mężczyzn pobiło w Kołobrzegu taksówkarza, a następnie jeden z nich obelżywie zwyzywał interweniujących policjantów. Teraz 49-latek trafi do aresztu, a jego młodszy kolega na proces poczeka na wolności.

Tuż po północy policjanci z kołobrzeskiej jednostki otrzymali zgłoszenie o tym, że dwóch mężczyzn przy stacji benzynowej pobiło taksówkarza. Na miejscu policjanci zastali 49- letniego mieszkańca Kołobrzegu oraz jego 20-letniego kolegę.

- Policjanci ustalili, że przed ich przyjazdem mężczyźni pobili kierowcę taksówki. Poszkodowany doznał złamania nosa. Dodatkowo sprawcy grozili mężczyźni pozbawieniem życia

- informuje asp. Tomasz Kwaśnik.

Podczas interwencji nietrzeźwy 49 – latek znieważał obelżywie policjantów. Agresywny mężczyzna został zatrzymany. Wraz z młodszym kolegą trafili do policyjnej izby zatrzymań.

- Starszy z zatrzymanych mężczyzn usłyszał łącznie cztery zarzuty mi.n. znieważenia funkcjonariusza , pobicia oraz gróźb. Zarzuty zostały mu przedstawione w warunkach recydywy

- dodaje Kwaśnik.

Sąd zastosował wobec 49- latka tymczasowy areszt. Natomiast dwudziestolatek usłyszał dwa zarzuty za pobicie i kierowanie gróźb wobec taksówkarza. Za powyższe czyny kodeks karny przewiduję dla sprawcy karę do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: zachodniopomorska.policja.gov.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl