Armia USA planuje budowę nowych obiektów na niemieckim poligonie

/ flickr.com

Armia USA planuje budowę nowych obiektów na poligonie Grafenwoehr w Bawarii, by sprostać zwiększonym potrzebom szkoleniowym w Niemczech i Europie Wschodniej - poinformowała oficjalna gazeta sił zbrojnych USA "Stars and Stripes".

Realizacja tych projektów o łącznej wartości około 70 mln dolarów ma się rozpocząć wiosną br., wraz z podjęciem prac nad nowym warsztatem obsługi samochodów oraz nowoczesną placówką wsparcia szkoleniowego. Nowa placówka za 20 mln dolarów z salami wykładowymi i symulatorami bojowymi będzie zlokalizowana w ośrodku fitness i rekreacji Camp Algier, zastępując 16 różnych budynków rozproszonych po całym poligonie i skracając czas dojazdu żołnierzy.

Wznoszenie nowych budynków odzwierciedla wysiłki Armii (wojsk lądowych) USA, by zapewnić odpowiednie warunki lokalowe, dające najlepsze możliwości szkolenia jej żołnierzy oraz ich partnerów z NATO i sił sojuszniczych

— powiedział rzecznik armii USA Nathan Van Schaik.

Nowy ośrodek szkoleniowy będzie wyposażony w symulatory różnego typu, w tym również przenośne 

 

— dodał szef ośrodka Peter Rocha.

Duża część symulatorów oraz urządzeń treningowych została zaprojektowana tak, by mogło z nich korzystać jednocześnie do 25 żołnierzy.

Budowana kosztem 50 mln dolarów w ośrodku Camp Aachen placówka obsługi pojazdów będzie miejscem napraw używanych na poligonie pojazdów taktycznych takich jak wozy opancerzone Stryker stacjonującego w mieście Vilseck w pobliżu Grafenwoehr 2. pułku kawalerii pancernej USA oraz różnych pojazdów pancernych przywiezionych z USA w ramach wsparcia operacji Atlantic Resolve i wzmocnionej wysuniętej obecności w Polsce.

Źródło: Centrum Prasowe PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl