Carlos Santana wystąpi w Oświęcimiu

Santana był dziesięciokrotnie honorowany prestiżową nagrodą Grammy / YouTube

Gitarzysta Carlos Santana wystąpi 15 czerwca na Tauron Life Festival Oświęcim. Występ Santany w Oświęcimiu będzie jedynym polskim przystankiem w zaplanowanej na 2018 r. światowej trasie Divination Tour – ogłosili w czwartek organizatorzy wydarzenia.

Muzyka może być spoiwem łączącym ludzi. Tak brzmi wielkie przesłanie, które słyszę, odkąd byłem nastolatkiem, i w które wciąż wierzę

 – napisał Carlos Santana w swej autobiografii.

"Te słowa doskonale wpisują się w ideę Tauron Life Festival Oświęcim”

– podkreślili organizatorzy.

Carlos Santana urodził się w 1947 r. w Meksyku. Uznawany jest za twórcę i przedstawiciela latynoskiego rocka - stylu charakteryzującego się taneczną rytmiką i rozbudowanym instrumentarium perkusyjnym. Światową sławę muzyk zdobył po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych w latach 60., gdy ze swym zespołem wystąpił na festiwalu w Woodstock. W latach 70. współpracował z muzykami jazzowymi, m.in. Johnem McLaughlinem i Waynem Shorterem.

W 2003 r. przez magazyn Rolling Stone został sklasyfikowany na 15. miejscu listy stu najwybitniejszych gitarzystów wszech czasów. Dziesięciokrotnie był honorowany prestiżową nagrodą Grammy.  Life Festival Oświęcim odbędzie się od 14 do 16 czerwca.

Ideą festiwalu jest budowanie pokojowych relacji ponad granicami kulturowymi i państwowymi, a w konsekwencji potępienie rasizmu i antysemityzmu. Przesłanie wypływa z Oświęcimia, w którym podczas wojny Niemcy utworzyli obóz Auschwitz, symbol zagłady Żydów oraz martyrologii Polaków i innych narodów. Na festiwalu występowali już m.in. Peter Gabriel, Sting, Elton John, Eric Clapton oraz zespoły Queen i Scorpions. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Poseł Horała odpowiada na zarzuty szefa PKW. „Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić”

/ Fotomag/Gazeta Polska

Z punktu widzenia wyborców sprawa jest niezwykle prosta – żeby oddać głos ważny należy postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku – wyjaśnił w rozmowie z portalem niezależna.pl poseł PiS, Marcin Horała, odpowiadając na obiekcje szefa Państwowej Komisji Wyborczej.

Wczoraj prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego, która zakłada m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński przekonywał dziś na konferencji prasowej, że definicja znaku "x" może dezorientować wyborców, którzy nie będą wiedzieć jak głosować. Zdaniem szefa PKW "ten przepis jest tak sformułowany, że narusza art. 2 konstytucji, czyli zasadę prawidłowej, przyzwoitej legislacji".

Zarzuty szefa PKW skomentował w rozmowie z nami poseł PiS, Marcin Horała.

Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić. To jakby prowadzić racjonalną argumentację na temat tego, czy woda jest sucha. Nie ma żadnego naruszenia konstytucji. Przewodniczący PKW twierdzi, że nie wie, jak poinstruować wyborców, żeby głos był ważny. Odpowiem: trzeba postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku, na jednej liście. To bardzo proste i tutaj nic się nie zmienia

– wytłumaczył w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS, Marcin Horała.

Polityk podkreślił, że "to, co się zmienia odnośnie znaku "x" to kilka reguł interpretacyjnych, które są w istocie instrukcją dla komisji wyborczej, jak rozstrzygać sprawy niejasne".

Z punktu widzenia wyborcy, on stawia znak "x". Przewodniczący PKW lubuje się w mnożeniu jakichś absurdów, że z tych "x" mogą wyjść jakieś inne znaki. No dobrze, jeden na milion zagłosuje, postawi tę gwiazdkę i to nikomu nie szkodzi. Eliminujemy wątpliwości, jakie były do tej pory – znak "x" był wyłącznie dwiema liniami w obrębie kratki, a każdy inny znak w obrębie kratki powoduje nieważność, to jeśli komuś wyszła krzywo czy niewyraźnie jedna linia i ją poprawi, to w zasadzie stawia już trzeci znak w obrębie kratki i to już powoduje nieważność – tak wynikało z dotychczasowych przepisów i to właśnie usuwamy

– wyjaśnił.

Marcin Horała dodał, że jest też druga opcja:

Ktoś wprowadził jedną linię z dwóch, stanowiących znak "x" i na chwilę wyczerpał mu się tusz w długopisie. To ta kreska nieprzylegająca jest znów trzecim znakiem w obrębie kratki i to był już głos powodujący nieważność

– powiedział.

Zdaniem posła PiS "najważniejsza jest w tym wszystkim łatwość unieważniania głosów".

Najstarszy proceder podejrzenia fałszowania nie polegał na tym, że przeprawiało się głos z jednej partii na drugą, co jest niezwykle trudne, właściwie niewykonalne, natomiast na unieważnianiu głosów. Bardzo łatwo, bardzo nieznacznym ruchem, w chwili nieuwagi, można było dopisać kreseczkę, kropeczkę i to już powodowało nieważny głos. Ta nasza zmiana to eliminuje

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl