Żądania lekarzy idą w dobrym kierunku

Trwa protest lekarzy, którzy wypowiadają klauzule opt-out, przez co nie będą pracowali więcej niż 48 godzin tygodniowo.

Początkowo domagali się podniesienia nakładów na publiczną służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB w zaledwie trzy lata. Żaden odpowiedzialny minister zdrowia nie mógł się na to zgodzić. Obecnie publiczne wydatki na zdrowie wynoszą ok. 4,6 proc. PKB, tymczasem w 2000 r. wynosiły 3,6 proc. Jak widać, w 17 lat wzrosły one o ledwie 1 pkt proc., a lekarze chcieli, by w ciągu najbliższych trzech lat wzrosły o ponad 2 pkt proc., czyli ok. 40 mld zł. To wymagałoby natychmiastowego drastycznego podniesienia składki zdrowotnej, czyli spadku płac netto lub rezygnacji z wielu wydatków budżetowych. Na szczęście lekarze spuścili z tonu i obecnie domagają się 6 proc. PKB do 2023 r., co jest już bardziej realnym postulatem. Rząd deklaruje osiągnięcie tego poziomu w 2025 r., a zatem tylko dwa lata później. Wygląda więc na to, że obie strony negocjacji się do siebie zbliżają. Oby wymiana ministra zdrowia przyspieszyła rozmowy, a nie spowolniła.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trump, Putin – ograniczone zaufanie

Donald Trump może szokować stylem, lecz to, co mówi, nie zapowiada zwrotu w polityce zagranicznej USA. Trump, podobnie jak jego poprzednik, chce, aby sojusznicy USA w Europie Zachodniej zwiększali wydatki na obronność i aby Europa popierała swoje bezpieczeństwo energetyczne.

Jest to związane z tym, że Stany Zjednoczone same coraz mocniej angażują się gospodarczo i militarnie w rejonie Pacyfiku. Ustabilizowaniu sytuacji w Europie po to, by odciążyć Amerykanów, służy także wypracowanie jakiegoś modus vivendi z Rosją. Należy się spodziewać, że stosunki obu państw będzie charakteryzowało ograniczone zaufanie. Co jest tego przyczyną? Po pierwsze: brak akceptacji agresywnej polityki Rosji. Po drugie: sytuacja wewnętrzna w USA, która uniemożliwia Trumpowi zbliżenie polityczne z Putinem. I po trzecie: USA zaczynają konkurować z Rosją jako eksporter LNG i te ich interesy jako eksportera gazu mogły stać za niektórymi wypowiedziami prezydenta Trumpa dotyczącymi polityki energetycznej. Nie ma w tym żadnego cynizmu. To normalna praktyka polityki zagranicznej, że gdy bezpieczeństwo naszych sojuszników i nasze interesy gospodarcze idą w parze, to staramy się te kwestie łączyć.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl