Będzie wreszcie zmiana anachronicznej wystawy polskiej w Auschwitz

Trwają właśnie zaawansowane prace nad scenariuszem, które mają zakończyć się w marcu. Rzecznik placówki Bartosz Bartyzel powiedział, że scenariusz ten będzie podstawą do oszacowania kosztów budowlanych, produkcyjnych i instalacyjnych. Dopiero wówczas projekt zostanie skierowany do ministerstwa kultury w celu zidentyfikowania dróg finansowania.

Stałe ekspozycje narodowe, upamiętniające ofiary niemieckiego obozu Auschwitz, powstawały z inicjatywy środowisk byłych więźniów w blokach byłego obozu Auschwitz I. Pierwszą, czechosłowacką, otwarto w 1960 r. Obecnie jest ich kilkanaście. W ostatnich kilkunastu latach znaczna ich część została gruntownie zmodernizowana. Stało się tak m.in. z rosyjską, żydowską, którą przygotował jerozolimski instytut Yad Vashem, francuską, a także wystawami poświęconymi Żydom węgierskim, słowackim i więźniom z Czech. Powstała nowoczesna ekspozycja upamiętniająca męczeństwo Romów.
Polska wystawa jest w tej chwili jedną z najstarszych – powstała w 1985 r.

Obecna wystawa polska/auschwitz.org

W 2010 r. przygotowano wstępną koncepcję wymiany, która zakładała, że na parterze bloku 15, przybliżone zostaną najważniejsze kwestie związane z ofiarami Auschwitz pochodzącymi z Polski. W tym aspekcie powinna ona uzupełniać główną ekspozycję muzealną.

Obecna wystawa polska/auschwitz.org

Na pierwszym piętrze bloku 15 polska ekspozycja miałaby się skupić na historii lokalnej, m.in. ukazując wysiedlenia Polaków, które towarzyszyły budowie i rozbudowie kompleksu Auschwitz, represje wobec okolicznej ludności, a także o działanie przyobozowego ruchu oporu.

Wymiana ekspozycji głównej, która z niewielkimi korektami istnieje od 1955 r., rozpocząć się ma w 2019 r. Szacowany na ok. 100 mln zł koszt sfinansuje resort kultury. Będzie zlokalizowana na parterach sześciu bloków byłego niemieckiego obozu Auschwitz I, oznaczonych numerami od 4 do 9.

Obecna wystawa polska/auschwitz.org

Wystawa będzie podzielona na trzy części. Pierwsza przybliży sprawców, obóz jako instytucję oraz planowanie zmiany obozu koncentracyjnego w ośrodek zagłady Żydów. Druga podejmie temat Zagłady widzianej z perspektywy ofiar. Wyeksponowane zostaną prywatne przedmioty przywiezione do obozu przez deportowanych Żydów. Trzecia skupi się na więźniach obozu koncentracyjnego i ukazaniu zaplanowanej przez Niemców dehumanizacji. W całości ma zostać udostępniona zwiedzającym w 2025 r.
W ub.r. Muzeum Auschwitz zwiedziło ok. 2,1 mln osób, w tym 498 tys. Polaków. 

Źródło: dzieje.pl, auschwitz.org

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl