Kontrowersyjny savoir-vivre dla burmistrzów

/ pixabay.com

Spódnica do kolan, nie obgryzać paznokci, makaron jeść widelcem, wytrzeć serwetką usta przed sięgnięciem po kieliszek, nie wylewać na siebie flakonika perfum - to rady z książeczki dobrych manier dla 216 burmistrzów włoskiego regionu Friuli. Nie wszystkim taka forma "poradnika" przypadła do gustu.

Poradnik savoir-vivre dla lokalnych polityków z północy Włoch, przygotowany staraniem władz regionalnych wywołał polemikę i protesty samych burmistrzów. Skrytykowano zarówno to, że na vademecum wydano 6 tysięcy euro z publicznych pieniędzy, jak i poziom samych porad.

Burmistrzowie zapewniają, że potrafią się zachować i nie potrzebują takich wskazówek.

Rady budzą też niekiedy rozbawienie. Trudno, jak zauważa prasa, zareagować inaczej, gdy czyta się na przykład, że trzeba mieć zawsze umyte i uczesane włosy, zadbane, nieobgryzione paznokcie.

Poza tym z 75-stronicowej książeczki można dowiedzieć się, że nie mówi się z pełnymi ustami, należy jeść po cichu i podnosić widelec do ust, a nie nachylać się nad talerzem. Jest też przypomnienie, że makaron i risotto je się wyłącznie widelcem i że "nie można bawić się sztućcami, talerzami i jedzeniem".

Dłoń podawana w czasie powitania musi być sucha, a uścisk zdecydowany - napisano.

W poradniku zatytułowanym "Pan/pani burmistrz. Co zrobić gdy?.." na temat zachowania przy stole i wyglądu wymieniony też został kategoryczny zakaz noszenia spódniczek mini i krawatów ze zbyt fantazyjnymi wzorami.

Dziennik "La Stampa" za najzabawniejszy uznał następujący fragment książeczki: "Nie dotyka się włosów, nie można się drapać, zwłaszcza w brzuch, nie zdejmuje się butów, nie wkłada się rąk do ust".

Można też przeczytać, że kobiety burmistrzowie powinny nosić pończochy bądź rajstopy i pełne buty również latem.

W reakcji na falę krytyki w związku z publikacją savoir-vivre'u przewodnicząca władz regionalnych Debora Serracchiani z Partii Demokratycznej wyraziła opinię, że był on potrzebny. Jak dodała, wiele razy do działającego w regionie biura do spraw ceremoniału zwracali się burmistrzowie z pytaniami, jak mają się zachowywać podczas różnych oficjalnych okazji. Czasem, dodała, pytania te dotyczyły najbardziej podstawowych kwestii.

- Choć niektóre z tych reguł mogą wydawać się śmieszne, to są przydatne; poza tym myślę, że także obywatele chcą być dobrze reprezentowani - stwierdziła Serrracchiani.

Przyznała, że sama, gdy rozpoczęła swą kadencję, przestudiowała uważnie vademecum dobrych manier, liczące 450 stron.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl