„PoKolędzieJP2”: niezwykła akcja Centrum Myśli Jana Pawła II

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Już po raz 5. Chór Centrum Myśli Jana Pawła II organizuje akcję kolędowania z potrzebującymi „PoKolędzieJP2”. Schole i chóry odwiedzają szpitale, domy dziecka, domy samotnej matki i więzienia, niosąc ich mieszkańcom radość i nadzieję. Tegoroczna edycja zyskała charakter ogólnopolski.

„Kolędowanie jest piękną polską tradycją. Oprócz radości ze wspólnego przebywania i muzykowania niesie w sobie przesłanie Miłości i o niej właśnie opowiada. Zainspirowani słowami Jana Pawła II chcemy, aby ta Miłość dotarła do wszystkich, którzy jej szczególnie potrzebują, a zwłaszcza do cierpiących i zapomnianych” – zachęcają na swoim portalu organizatorzy akcji, Centrum Myśli Jana Pawła II.

Każde takie spotkanie kolędowe to przede wszystkim spotkanie z drugim człowiekiem. Kolędy śpiewamy wspólnie, bo znamy je wszyscy. To tworzy więź i wspólnotę. Podczas kolędowania wszyscy stajemy się rodziną

– powiedział Jan Krutul, dyrygent Chóru Centrum Myśli Jana Pawła II.

Jego słowa potwierdzają wpisy uczestników akcji:

Puste korytarze wypełniły się kolędą, a chorzy uśmiechali się do nas z łóżek

– napisała Hania. Agnieszka po kolędowaniu w szpitalu onkologicznym stwierdziła, że nigdy nie zapomni uśmiechów na twarzach pacjentów w chustkach, Kasia zaś po spotkaniu w Domu Pomocy Społecznej opisuje:

Kiedy nas żegnali, ściskali, całowali, pomagali zakładać kurtki, byli cudowni! Bardzo o nas dbali i byli bardzo wdzięczni za spotkanie

W ubiegłym roku w inicjatywę włączyły się 22 zespoły z Warszawy i okolic. Muzycy dotarli do ponad 700 osób – mieszkańców domów dziecka, domów samotnej matki, domów pomocy społecznej, pacjentów hospicjów i szpitali oraz więźniów. W sumie odbyło się 26 pełnych wzruszeń spotkań kolędowych. W tym roku akcja rozszerzyła się o kolejne miejscowości, jak Białystok, Lublin, Opole i Trójmiasto, ale takie wyjątkowe spotkanie można zorganizować wszędzie, gdzie tylko jest taka potrzeba. Kolędowanie potrwa przez cały styczeń 2018 r. Do udziału zaproszone są zespoły – od profesjonalnych chórów po muzykujące grupy przyjaciół. Zgłaszać się też mogą instytucje, które chciałyby zaprosić kolędników. Wystarczy wypełnić formularz na stronie internetowej www.pokoledziejp2.pl.

Zwieńczeniem 5. edycji „PoKolędzieJP2” będzie uroczysty finał akcji 2 lutego 2018 r. w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, podczas którego chóry i zespoły wraz z publicznością wykonają najpiękniejsze polskie i zagraniczne kolędy.
 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pla


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl