Białoruś: Polskie dzieci mają nowy punkt nauki ojczystego języka

/ pixabay.com

Związek Polaków na Białorusi otworzył nowy punkt nauczania języka polskiego dla ponad 20 dzieci w domu swojej działaczki z Radunia w obwodzie grodzieńskim. Jak informują przedstawiciele ZPB, w tamtejszych szkołach państwowych nie ma możliwości nauki polskiego.

Uroczyste otwarcie nowej szkoły społecznej dla 22 dzieci odbyło się w Raduniu w czwartek – informuje portal ZPB Znadniemna.pl.

Punkt nauczania języka polskiego mieści się w prywatnym mieszkaniu szefowej miejscowego oddziału organizacji Haliny Żegzdryń. Chętnych do nauki dzieci jest więcej, ale warunki lokalowe nie pozwalają na przyjęcie wszystkich. Lekcje będą się odbywać raz w tygodniu.

W uroczystości, w czasie której odbyło się pasowanie na ucznia i występy artystyczne, wzięli udział m.in. konsul generalny RP w Grodnie Jarosław Książek i szefowa ZPB Andżelika Borys.

- Dzieci nie mają się gdzie uczyć, więc udostępniłam swój dom, by chociaż trochę poprawić sytuację. To było moje marzenie – powiedziała Żegzdryń.

Ponad dwutysięczny Raduń jest jedną z dwóch miejscowości w obwodzie grodzieńskim, gdzie Polacy stanowią większość, jednak miejscowe szkoły od kilku lat nie oferują możliwości nauki języka polskiego. Według informacji przekazanej przez ZPB rodzicom mówiono, że takiej możliwości nie ma.

Z kolei pytany o to urzędnik z Wydziału Edukacji, Sportu i Turystyki Komitetu Wykonawczego rejonu werenowskiego, na terytorium którego leży Raduń, powiedział, że przyczyną jest brak nauczyciela.

- Nie ma żadnej instrukcji "z góry", że języka polskiego ma nie być. Dwa lata temu nauczycielka polskiego z Radunia wyszła za mąż i wyjechała do Polski, od tamtej pory trwają poszukiwania pedagoga z odpowiednimi kwalifikacjami – wyjaśnił rozmówca Państwowej Agencji Prasowej.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kraków: morderca studentki posiedzi dłużej

/ ErikaWittlieb

Sąd Apelacyjny w Krakowie zdecydował o przedłużeniu do 26 marca aresztu wobec Roberta J., podejrzanego o brutalne zabójstwo studentki UJ Katarzyny Z. w 1998 r.

"Zdaniem prokuratury areszt jest konieczny dla prawidłowego przeprowadzenia postępowania przygotowawczego ze względu na charakter tej sprawy i czynności, które zostały podjęte. Argumentację tę w pełni podzielił sąd i przedłużył areszt na tak długi okres"

– powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego ds. Karnych sędzia Tomasz Szymański poinformował, że postanowienie to nie jest prawomocne, a stronom przysługuje zażalenie, które w razie wniesienia odwołania rozpoznawał będzie sąd w innym składzie.

Przedłużenie aresztu wynika m.in. z konieczności uzyskania opinii biegłych, które mają skomplikowany charakter, a ich przygotowanie będzie czasochłonne.

Roberta J. został zatrzymany i aresztowany w październiku ubiegłego roku. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyny Z., której szczątki - fragmenty skóry i ciała - wyłowiono z Wisły 7 i 14 stycznia 1999 r. Jej tożsamość ustalono dzięki badaniom genetycznym; kobieta zaginęła w listopadzie 1998 r.

Robert J. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Nie przyznał się do winy. Jak podała Prokuratura Krajowa, złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre pytania. W przypadku uznania winy Robertowi J. grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat lub dożywocie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl