Eric Clapton przyznał: Tracę słuch

Eric Clapton / Wikimedia Commons/Majvdl

Eric Clapton podczas wywiadu dla telewizji BBC 2 zdradził, że traci słuch. – Ręce też już dobrze mi nie pracują – dodał. Zapewnił jednak, że dalej będzie koncertował. – Jeśli tylko ludzie będą chcieli przychodzić – żartował.

Clapton to jeden z najbardziej znanych symboli muzyki rockowej. 72-letni gitarzysta rockowy i bluesowy był członkiem wielu zespołów. W 2003 roku pojawił się na 4. miejscu listy 100 największych gitarzystów wszech czasów magazynu „Rolling Stone". W 2011 roku zajął tam 2 miejsce.

Clapton grał w The Yardbirds, Bluesbreakers, Cream, Blind Faith, Derek and the Dominos. W 1970 rozpoczął karierę solową. Jego wielkie przeboje to m.in. „Tears in heaven", „Cocaine" i „Layla".

20 maja 2016 roku ukazał się 23. w kolejności studyjny album artysty zatytułowany „I Still Do". Płyta zadebiutowała na 12. miejscu Oficjalnej Listy Sprzedaży w Polsce. Muzyk mimo swojego wieku nadal koncertuje. Zdradził jednak, że szwankuje mu słuch.

Tracę słuch, mam szumy w uszach, ręce też już dobrze mi nie pracują

- przyznał Clapton w BBC 2.

Stwierdził, że nadal będzie grał, jeśli ludzie będą przychodzić na koncerty. Zażartował, że dla niego zdumiewające jest, że wciąż żyje. Sam mówił kiedyś o historiach z alkoholem i narkotykami.

 

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Argentyńczyków ukarany

/ twitter.com/printscreen

Trener siatkarzy Argentyny Julio Velasco z trybun w Warnie ogląda trwający obecnie mecz swoich podopiecznych z Serbią w 2. rundzie mistrzostw świata. To kara, którą światowa federacja (FIVB) nałożyła na niego za obraźliwe gesty podczas piątkowego meczu z Polską.

W roli pierwszego trenera w rywalizacji z Serbami Velasco zastępuje jego asystent Julian Alvarez.

W spotkaniu broniących tytułu biało-czerwonych z Argentyńczykami, które zakończyło się niespodziewanym zwycięstwem ekipy z Ameryki Południowej, nie brakowało nerwów i sporów. Velasco już wcześniej nie potrafił poskromić emocji, ale zaraz po jego zakończeniu wbiegł na boisko i kilkakrotnie pokazał tzw. gest Kozakiewicza. Uchwyciły to kamery telewizyjne. W sobotę dział komunikacji FIVB wydał w tej sprawie oświadczenie.

- Decyzja została podjęta w oparciu o przepisy dyscyplinarne FIVB. Ta sprawa nie będzie więcej komentowana - zaznaczono w oświadczeniu.

Argentyńczycy do drugiego etapu awansowali z dwoma zwycięstwami i sześcioma punktami, a ich szanse na awans do "szóstki" od początku były znikome.

Biało-czerwoni w drugim meczu grupy H zmierzą się dziś z Francuzami.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl