Minister finansów ujawniła dane - opozycja długo nie wyjdzie z szoku

Teresa Czerwińska / Wikimedia Commons/Andrej Klizan

W 2017 r. zahamowaliśmy wzrost długu publicznego. Na koniec ub. roku nominalnie został utrzymany na poziomie zbliżonym do 2016 r., a względem PKB spadł o ponad 2 pkt proc. - powiedziała minister finansów Teresa Czerwińska. Dodała, że Polska należy do państw o stabilnych finansach publicznych.

Czuję się odpowiedzialna za podanie tego wyniku, ale jest jeszcze na to za wcześnie. Cały czas liczymy ostateczne dane. Na pewno deficyt budżetu państwa na koniec 2017 r. będzie poniżej 30 mld zł, co jest bardzo pozytywną wiadomością. Jeśli chodzi o stan finansów publicznych, to odpowiedzią na to pytanie może być wysokość długu publicznego na koniec 2017 r. Po raz pierwszy został zahamowany jego przyrost – zgodnie ze wstępnym szacunkiem, nominalnie został na poziomie zbliżonym do roku 2016

– powiedziała minister finansów.

Oznacza to, zgodnie z naszymi wstępnymi szacunkami, że na koniec ubiegłego roku poziom długu względem PKB spadł o ponad 2 pkt proc. w stosunku do końca 2016 r. i wyniósł ok. 52 proc. PKB wobec 54,1 proc. PKB rok wcześniej według metodologii UE, a spadek z 51,9 proc. do nieco poniżej 50 proc. według metodologii krajowej. Ostatecznie poziom długu znany będzie w marcu br., gdy poznamy dane o całym sektorze finansów publicznych, w tym o jednostkach samorządu terytorialnego – dodała.

Zaznaczyła, że jeżeli spojrzymy na zadłużenie względem PKB, to cały czas spełniamy wszystkie kryteria ostrożnościowe, także te wynikające z traktatu z Maastricht. Do tego podkreśliła, że realizowane są wszystkie cele związane z dodatkowymi wydatkami wynikającymi ze strategii rządu.

Jesteśmy jednym z 12 krajów UE, który ma poziom długu do PKB istotnie poniżej wartości referencyjnej 60 proc. Jesteśmy więc w grupie państw o bardzo stabilnych finansach publicznych

– podała Teresa Czerwińska.

Redukujemy zatem deficyt, ale jednocześnie realizujemy nasze cele. W zeszłym roku mieliśmy założone ponad 59 mld zł deficytu, a przewidywane wykonanie będzie poniżej 30 mld zł. W tym roku mamy założone 41,5 mld zł deficytu, czyli o 30 proc. mniej w stosunku do założeń na 2017 r.

– powiedziała.

Oceniła przy tym, że „mamy bardzo dobrą sytuację budżetową”.

To nie są slogany - w swojej karierze akademickiej zajmowałam się wyceną papierów wartościowych i matematyką finansową, więc bardzo dużą wagę przywiązuję do szczegółowych wyliczeń

– podała minister.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pod czerwonymi sztandarami wyszli w obronie aborcji. Nie zabrakło starych „znajomych”

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Czerwone sztandary, przedstawiciele SLD i partii Razem – wszystko to pojawiło się dziś podczas protestu środowisk lewackich pod hasłem „Czarna Środa” w Warszawie. „Lenin ciągle żywy” – ocenili internauci, którzy wśród zwolenników aborcji zauważyli więcej absurdów a nawet starych „znajomych”.

Dziś m.in. w Warszawie odbył się protest zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci.

Polityków opozycji i partii rządzącej protestujący oskarżyli o to, że Sejm w ubiegłym tygodniu odrzucił w pierwszym czytaniu obywatelski projekt „Ratujmy Kobiety 2017” liberalizujący przepisy dotyczące aborcji, a do dalszych prac w komisji skierował projekt Komitetu #ZatrzymajAborcję, zaostrzający obowiązujące prawo.

CZYTAJ WIĘCEJ: Platforma narobiła sobie bigosu. Jej „zwolennicy” protestowali dziś przed siedzibą opozycji

Uczestnicy marszu trzymali transparenty z hasłami: „Zrobimy sobie lepsze prawo. Kobiety do polityki”, „Piekło kobiet trwa”, „Sejm nienawiści”. Skandowali m.in. hasła: „myślę, czuję decyduję”, „wasza ustawa nas zabija”, „to nie kompromis, to kompromitacja”, „wasza wiara, od nas wara”.

Po kilku godzinach w sieci pojawiły się zdjęcia z „czarnych protestów” w Warszawie i innych miastach, które doczekały się komentarzy internautów.

Zwrócono uwagę m.in. na czerwony sztandary protestujących.

Oceniono frekwencję.

W opinii samych protestujących były ich „niekończące się tłumy”...

Przyjrzano się wiekowi i płci zwolenników aborcji.

Aż wreszcie wyłapano „starych znajomych”.

 

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl