Zabieg ablacji leczy coraz trudniejsze przypadki zaburzeń rytmu serca

/ TheShiv76

Ablacja podłoża arytmii jest metodą, która stale się rozwija i dzięki temu pozwala leczyć coraz trudniejsze przypadki zaburzeń rytmu serca – mówili eksperci podczas Międzynarodowych Warsztatów Ablacyjnych, które w piątek zakończyły się w Warszawie.

W Warszawskim Instytucie Kardiologii po raz czwarty odbyły się trzydniowe Międzynarodowe Warsztaty Ablacyjne „International Warsaw Ablation Workshops”. Tegoroczne spotkanie poświęcone było głównie tzw. ablacjom złożonym, w tym ablacjom migotania przedsionków i częstoskurczu komorowego – groźnym i coraz częściej występującym typom arytmii.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski, którego głównym obszarem działania jako kardiologa są zaburzenia rytmu serca, był obecny na otwarciu tej konferencji. Podkreślił wtedy, że na zaburzenia rytmu serca cierpi coraz więcej osób, a w ich leczeniu szczególnie pomocna jest ablacja. To zabieg polegający na wytworzeniu niewielkiej blizny w nieprawidłowo działającym fragmencie tkanki mięśnia sercowego - podłożu arytmii.

W Polsce wykorzystuje się dwie najnowsze główne techniki ablacji: krioablację oraz ablację prądem o wysokiej częstotliwości. Obydwie są równie skuteczne, różnią się jedynie sposobem uzyskiwania tego zbliznowacenia – niską temperaturą lub ciepłem.

Podczas warsztatów podkreślono, że w leczeniu migotania przedsionków ablacja jest co najmniej dwukrotnie skuteczniejsza od farmakoterapii. Zmniejsza również ryzyko udaru mózgu, który jest jednym z najgroźniejszych powikłań tej arytmii. Metoda ta ma coraz szersze zastosowanie także w terapii częstoskurczu komorowego.

„Od pojedynczych pionierskich zabiegów wykonywanych ćwierć wieku temu ablacja stała się jedną z najważniejszych metod inwazyjnego leczenia arytmii. Obecnie w Polsce wykonuje się kilkanaście tysięcy zabiegów ablacji podłoża arytmii rocznie”

– powiedział współorganizator Międzynarodowych Warsztatów Ablacyjnych dr hab. Paweł Derejko, ordynator Oddziału Kardiologii Szpitala Medicover.

Zdaniem specjalisty, ablacja zaburzeń rytmu serca u jednych pacjentów poprawia rokowania i jakość życia, a u innych umożliwia radykalne wyleczenie różnych form arytmii.

Przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Maciej Sterliński powiedział, że ablacja będzie miała coraz szersze zastosowanie w leczeniu arytmii serca. W Instytucie Kardiologii w Warszawie wykonuje się ponad 800 zabiegów ablacji rocznie.

Minister Szumowski podkreślił, że Polacy to cenieni specjaliści w zakresie elektrofizjologii i elektroterapii. „Podczas tegorocznych warsztatów skoncentrowaliśmy się na zagadnieniach, które nie zostały poruszone w latach poprzednich i zaprezentowaliśmy uczestnikom najnowsze systemy elektroanatomiczne, wykorzystywane podczas zabiegów ablacji oraz nowe funkcje i możliwości znanych już i stosowanych w codziennej praktyce klinicznej modeli takich systemów” – wyjaśnił.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Cenckiewicz ujawnia kulisy sensacyjnego przekrętu bezpieki. I zapewnia: „Sprawa jest rozwojowa”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

– Na przestrzeni lat 90-tych i 2000, mieliśmy do czynienia z procesem masowym, przemysłowym, wymierzonym w archiwalia z okresu PRL-u. Mówimy o niszczeniu dokumentów partyjnych, personalnych – mówił w Telewizji Republika dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.

O licznych przypadkach bezprawnego niszczenia akt w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie w latach 1990-2009 poinformowało w ubiegłym tygodniu Wojskowe Biuro Historyczne (WBH). Podkreśliło też, że w latach 2000-2009, mimo ustawy o IPN, niszczono akta organów bezpieczeństwa PRL.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sensacyjny przekręt bezpieki! Jeszcze w latach 2000-2009 niszczono akta tajnych służb PRL

Dziś na antenie Telewizji Republika Sławomir Cenckiewicz mówił o kulisach tego skandalu.

Problem jest poważny, zajmuje się tym też Ministerstwo Obrony Narodowej. Na przestrzeni lat 90-tych i 2000., mieliśmy do czynienia z procesem masowym, przemysłowym, wymierzonym w archiwalia z okresu PRL-u. Mówimy o niszczeniu dokumentów partyjnych, personalnych. Chodzi o proceder, który został ubrany w "legalne zasady" brakowania dokumentów. Nie mówię o wąskim okresie czasu, a 20, 25, niemal 30 latach przemysłowego, myślę, że zaplanowanego, procesu niszczenia dokumentów o ważnej wadze historycznej. W 2009 roku wciąż niszczono dokumenty, które powinny znajdować się w Instytucie Pamięci Narodowej - mamy na to dowody – mówił dyrektor WBH.

Cenckiewicz podkreślił, że "nigdy w archiwach wojskowych nie pojawił się ktoś, kogo można by uznać za obcego".

Zawsze było to hermetyczne środowisko. Okres 2005-2007 nie stanowi żadnego wyjątku. Minister Sikorski nie przeprowadził wówczas żadnych zmian – dodał.

Gość Telewizji Republika mówił, że "w styczniu 2006 roku, z inicjatywy Janusza Kurtyki pojawiła się idea, abym objął stanowisko szefa Centralnego Archiwum Wojskowego".

Taka propozycja padła w gronie trzech osób: Janusza Kurtyki, Radosława Sikorskiego oraz mnie. Ówczesny minister obrony narodowej nigdy nie wywiązał się z tej deklaracji. Tłumaczył, że nie miał możliwości zatrudnienia mnie na stanowisku kierowniczym z wielu przyczyn. Dokładnie w tym samym czasie, kiedy miałem objąć urząd szefa CAW, rozpoczęto masowe niszczenie dokumentów wysokiej wagi państwowej – ujawnił Cenckiewicz.

Dyrektor WBH zaznaczył, że chodzi o "przemysłowy charakter niszczenia akt, o milionach stron, wśród których znajdowały się ważne informacje z punktu widzenia historii naszego kraju".

Znamy nazwiska, mamy bardzo dużo dowodów. Złożyłem trzy zawiadomienia do prokuratury. Uważam, że powinno to być jedno z ważniejszych śledztw. Jak najbardziej mamy do czynienia ze sprawą rozwojową – dodał.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Teczki służb PRL niszczono jeszcze w 2009 roku! Teraz sprawą zajmą się śledczy

O kulisach całej sprawy Cenckiewicz mówił również na antenie TVP Info:

 

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl