Lotnisko w Radomiu: z piekła do nieba?

/ wSensie.tv; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Lotnisko w Radomiu, z którego od kilku miesięcy nie odbywają się żadne loty, dzięki zaangażowaniu PPL Porty Lotnicze może stać się portem obsługującym loty niskokosztowe i czarterowe. W tej sprawie ma być w przyszłym tygodniu podpisany list intencyjny.

Prezes PPL Porty Lotnicze Mariusz Szpikowski powiedział na konferencji prasowej w Radomiu, że rozmowy na ten temat z władzami tego miasta toczą się od dawna. Jednak - jak zaznaczył - list intencyjny z władzami spółki Port Lotniczy Radom umożliwi podjęcie dalszych szczegółowych negocjacji. "Będzie to związane m.in. z pełną oceną sytuacji spółki, z pełnym przeglądem: umów, zobowiązań, ryzyka otoczenia rynkowego, związanego z potencjalnym przejęciem portu, z określeniem struktury transakcji" - stwierdził Szpikowski.

Obecny na konferencji wicemarszałek Senatu Adam Bielan zaznaczył, że lotnisko w Radomiu miałoby się specjalizować w obsłudze linii niskokosztowych i czarterowych. "Mówimy o lotnisku znacznie większym niż to, co mamy obecnie w Radomiu (...). Będzie to bardzo duży port lotniczy, obsługujący nie tylko region radomski, aglomerację warszawską, ale również centralną Polskę, województwo świętokrzyskie, dużą część województwa lubelskiego i łódzkiego" - powiedział Bielan.

Dodał, że początkowo to lotnisko w Modlinie - w zamierzeniu jego twórców - miało "odciążać" Okęcie w obsłudze przewoźników niskobudżetowych. "Ale praktyka jest zupełnie inna. To lotnisko jest praktycznie prywatnym lotniskiem Ryanaira ze względu na fatalną umowę, którą władze lotniska podpisały, bardzo długi okres obowiązywania tej umowy - 10 lat, umowy której nie można zerwać, i bardzo niekorzystne warunki finansowe dla lotniska i innych linii lotniczych" - stwierdził Bielan. Według niego umowa władz portu w Modlinie jest "bardzo korzystna dla Ryanaira i żadna linia lotnicza nie wejdzie do Modlina, żeby rywalizować z Ryanairem".

Stąd - jak zaznaczył Bielan - potrzeba innego lotniska na Mazowszu obsługującego przewoźników niskokosztowych. "Biorąc pod uwagę mapę obecnych lotnisk, pasów startowych, które są na Mazowszu - Radom jest samonasuwającą się lokalizacją" - powiedział wicemarszałek.

Jego zdaniem w ciągu kilku miesięcy powinny zapaść ważne dla lotniska w Radomiu decyzje.

"Początek drugiego kwartału to realny termin na podjęcie ostatecznych decyzji właścicielskich, czyli objęcia udziałów, bądź w jakiejś innej formie - wejścia PPL na lotnisko w Radomiu"

- zaznaczył Bielan.

Szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski stwierdził, że lotnisko w Radomiu będzie "uzupełnieniem działalności Centralnego Portu Komunikacyjnego".

Polityk zaznaczył, że z analiz opracowanych dla Centralnego Portu Komunikacyjnego wynika, że lotnisko w Radomiu powinno się dalej rozwijać. "Te analizy wskazały Radom jako miejsce, w którym jest najbardziej uzasadnione usytuowanie portu lotniczego uzupełniającego dla COK" - powiedział Suski.

Zdaniem ministra zdecydowały o tym m.in. względy demograficzne (duża gęstość zaludnienia w regionie i okolicach) i komunikacyjne - skrzyżowanie głównych tras drogowych i kolejowych. "Z tych badań wynika, że to jest najlepsze miejsce, a decyzja polityczna - po analizie tych badań - jest taka, by tę inwestycję realizować" - oświadczył Suski.

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Miliony uczniów skorzystają z wyprawki

/ pixabay.com

Nawet 4,9 mln uczniów może być objętych wsparciem w postaci wyprawki szkolnej - powiedział wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk. Poinformował, że maksymalny koszt tego programu to 1,5 mld zł.

Wiceminister był pytany w radiu TOK FM o koszty zapowiedzianej przez rząd wyprawki dla dzieci zaczynających naukę we wrześniu tego roku w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych do 18. roku życia.

- Jeżeli chodzi o koszt maksymalny, czyli gdyby objąć tym również maturzystów, absolwentów techników i dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, to jest w okolicach 1,5 mld zł, bo takich dzieci w systemie jest 4,9 mln - powiedział Marczuk.

Poinformował, że wyprawka nie będzie wydawana w formie bonu.

- Rodzice tak czy inaczej (...) wydają pieniądze na wyprawkę, często to jest dla nich wielkie wyzwanie, żeby to "spiąć" w sierpniu, wrześniu. W związku z tym jak dostają pieniądze, to w naturalny sposób przeznaczą je dla dzieci - powiedział.

- To jest świadczenie na wniosek, w związku z tym będzie to decyzja indywidualna, czy się o to ubiegać, czy nie - dodał.

Marczuk był także pytany o zapowiadane minimalne emerytury dla kobiet, które wychowały co najmniej czwórkę dzieci. Poinformował, że ze wstępnych szacunków wynika, że z takiej emerytury skorzysta kilkanaście tysięcy matek.

- Być może nie jest to jakaś ogromna liczba, ale jak spoglądamy na skalę mikro, na tę niesprawiedliwość, która jest w tej chwili, że np. jest jakaś mama, która wychowała dziesięcioro dzieci i teraz są one dorosłe i pracują na nasze emerytury, płacąc składki, podatki itd. i ona zostaje na koniec dnia, jak dobiega wieku późniejszego, bez niczego, to gwarancja, że ona otrzyma 1029 zł minimalnego świadczenia to wydaje się, że to jest bardzo sprawiedliwe - powiedział Marczuk.

Przypomniał, że będzie to dopłata do minimalnej emerytury, a jedynie w nielicznych przypadkach to przekazanie pełnej kwoty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl