Człowiek Putina to przyznał - Rosjanie obawiają się nowych sankcji nałożonych przez USA

/ kremlin.ru

Spodziewana nowa runda amerykańskich sankcji wobec Rosji to próba wpłynięcia na wewnętrzną sytuację polityczną w tym kraju przed wyborami prezydenckimi w marcu - oświadczył dzisiaj rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow. A to ich wynik nie jest już znany? Nawet jeśli Rosjanie zagłosują inaczej...

Oczekuje się, że być może już na początku lutego Stany Zjednoczone ogłoszą nowe retorsje wobec Rosji w związku z domniemanym ingerowaniem przez nią w przebieg wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku. Moskwa odrzuca podobne oskarżenia.

Jak powiedział Riabkow, którego wypowiedź za rosyjskimi mediami przywołuje agencja Reutera, Rosja spodziewa się, że przy okazji ogłoszenia nowych sankcji USA opublikują też dwa raporty o antyrosyjskiej wymowie. Jeden raport prawdopodobnie będzie zawierał rozszerzoną listę zawierającą objętych sankcjami przedstawicieli rosyjskich władz i rosyjskie przedsiębiorstwa, a drugi będzie analizą skuteczności dotychczasowych amerykańskich retorsji nałożonych na Moskwę - dodał wiceszef rosyjskiego MSZ.

"Postrzegamy to jako kolejną próbę wpłynięcia na wewnętrzną sytuację w naszym kraju, szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich" - podkreślił.

Komentatorzy zgodnie oczekują, że wybory prezydenckie w Rosji 18 marca wygra obecny szef państwa Władimir Putin, który tym samym uzyska drugą sześcioletnią kadencję na tym stanowisku.

W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, komentując doniesienia o Rosjanach, którzy mają zostać objęci sankcjami USA, że Putin podejmie decyzję o odpowiedzi Moskwy na restrykcje, gdy zostaną już ogłoszone. Zapewnił przy tym, że podjęte zostaną kroki, które "w najlepszy sposób będą odpowiadać interesom" Rosji.

W sierpniu 2017 roku prezydent USA Donald Trump zatwierdził nowy zestaw sankcji przygotowany przez Kongres. Pakiet ten jednocześnie ogranicza kompetencje samego Trumpa, jeśli chodzi o ewentualne zniesienie antyrosyjskich retorsji.

Po raz pierwszy sankcje USA zostały nałożone na Rosję w 2014 roku za rolę tego kraju w konflikcie zbrojnym na wschodzie Ukrainy oraz za aneksję należącego do niej Krymu. Własne sankcje na Moskwę nałożyła też Unia Europejska, za co spotkała się z jej strony z embargiem na import wielu rodzajów żywności. Jak pisze Reuters, nowa runda amerykańskich sankcji może objąć nabywanie rosyjskich obligacji państwowych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Poseł Horała odpowiada na zarzuty szefa PKW. „Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić”

/ Fotomag/Gazeta Polska

Z punktu widzenia wyborców sprawa jest niezwykle prosta – żeby oddać głos ważny należy postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku – wyjaśnił w rozmowie z portalem niezależna.pl poseł PiS, Marcin Horała, odpowiadając na obiekcje szefa Państwowej Komisji Wyborczej.

Wczoraj prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o podpisaniu nowelizacji Kodeksu wyborczego, która zakłada m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński przekonywał dziś na konferencji prasowej, że definicja znaku "x" może dezorientować wyborców, którzy nie będą wiedzieć jak głosować. Zdaniem szefa PKW "ten przepis jest tak sformułowany, że narusza art. 2 konstytucji, czyli zasadę prawidłowej, przyzwoitej legislacji".

Zarzuty szefa PKW skomentował w rozmowie z nami poseł PiS, Marcin Horała.

Poziom tych absurdów jest taki, że nawet trudno się do nich odnosić. To jakby prowadzić racjonalną argumentację na temat tego, czy woda jest sucha. Nie ma żadnego naruszenia konstytucji. Przewodniczący PKW twierdzi, że nie wie, jak poinstruować wyborców, żeby głos był ważny. Odpowiem: trzeba postawić znak "x" w jednej kratce, przy jednym nazwisku, na jednej liście. To bardzo proste i tutaj nic się nie zmienia

– wytłumaczył w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS, Marcin Horała.

Polityk podkreślił, że "to, co się zmienia odnośnie znaku "x" to kilka reguł interpretacyjnych, które są w istocie instrukcją dla komisji wyborczej, jak rozstrzygać sprawy niejasne".

Z punktu widzenia wyborcy, on stawia znak "x". Przewodniczący PKW lubuje się w mnożeniu jakichś absurdów, że z tych "x" mogą wyjść jakieś inne znaki. No dobrze, jeden na milion zagłosuje, postawi tę gwiazdkę i to nikomu nie szkodzi. Eliminujemy wątpliwości, jakie były do tej pory – znak "x" był wyłącznie dwiema liniami w obrębie kratki, a każdy inny znak w obrębie kratki powoduje nieważność, to jeśli komuś wyszła krzywo czy niewyraźnie jedna linia i ją poprawi, to w zasadzie stawia już trzeci znak w obrębie kratki i to już powoduje nieważność – tak wynikało z dotychczasowych przepisów i to właśnie usuwamy

– wyjaśnił.

Marcin Horała dodał, że jest też druga opcja:

Ktoś wprowadził jedną linię z dwóch, stanowiących znak "x" i na chwilę wyczerpał mu się tusz w długopisie. To ta kreska nieprzylegająca jest znów trzecim znakiem w obrębie kratki i to był już głos powodujący nieważność

– powiedział.

Zdaniem posła PiS "najważniejsza jest w tym wszystkim łatwość unieważniania głosów".

Najstarszy proceder podejrzenia fałszowania nie polegał na tym, że przeprawiało się głos z jednej partii na drugą, co jest niezwykle trudne, właściwie niewykonalne, natomiast na unieważnianiu głosów. Bardzo łatwo, bardzo nieznacznym ruchem, w chwili nieuwagi, można było dopisać kreseczkę, kropeczkę i to już powodowało nieważny głos. Ta nasza zmiana to eliminuje

– podkreślił.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl