Wieczór, o którym długo będzie się mówić. Przed sejmem odbył się protest opozycji przeciwko... opozycji

twitter.com/PanakMarta

Kto interesuje się polityką, ten pewnie różne rzeczy widział i słyszał. Ale dzisiaj wydarzyło się coś nowego. Przed Sejmem odbyła się demonstracji, ale inna... Opozycja protestowała bowiem przeciwko opozycji! "Hańba" - wrzeszczeli lewacy komentując działania Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. Oczywiście, nie obyło się bez złośliwych komentarzy: "Polska - pierwszy kraj na świecie, w którym, zamiast rządu upadła opozycja".

Demonstracja przed Sejmem była reakcją na odrzucenie przez Sejm, w pierwszym czytaniu, obywatelskiego projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", który zakładał liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji. Do skierowania tego projektu do prac w sejmowej komisji zabrakło 9 głosów. W głosowaniu w tej sprawie nie wzięło udziału 10 posłów Nowoczesnej. Troje posłów PO: Joanna Fabisiak, Marek Biernacki i Jacek Tomczak głosowało przeciw skierowaniu projektu do komisji, za co zostali wykluczeni z partii. Innych siedemnastu posłów Platformy nie uczestniczyło w środowym głosowaniu.

Manifestujący nie szczędzili gorzkich słów pod adresem opozycji parlamentarnej; została ona nazwana "pseudopozycją" oraz "tchórzami". "Oddaj mandat", "Pogonimy" - takie hasła padały pod adresem opozycji. Uczestnicy skandowali też: "opozycja to my".

Protest zauważył.... Rafał Trzaskowski:

Uczestnicy sobotniej manifestacji przed Sejmem mieli ze sobą transparenty z takimi napisami: "Hańba"; przynieśli także flagi m.in. Partii "Razem" oraz Inicjatywy Polskiej. Wznosili hasła: "Wolną Polskę obronimy, prawa kobiet wywalczymy"; "Nie ma równości bez solidarności".

Totalna opozycja tak się zakręciła, że niektórzy nie wiedzą jak reagować.

Wicepełnomocniczka komitetu "Ratujmy Kobiety" Anna Karaszewska powiedziała, że nie ma złudzeń, że 10 stycznia, kiedy Sejm odrzucił obywatelski projekt liberalizujący przepisy dot. aborcji, przejdzie do historii jako "dzień hańby".

"Odrzucenie projektu +Ratujmy kobiety+ w pierwszym czytaniu, pokazuje dobitnie, że kobiety, których prawa są dzisiaj brutalnie łamane, zostały same. Opozycja parlamentarna zawiodła, jest niewydolna, skupia się na wewnętrznych problemach partyjnych, zamiast realizować swój nadrzędny cel, jaki jest słuchanie obywateli i obywatelek" - powiedziała Karaszewska.

Awanturujący się przez Sejmem członkowie (głównie lewackich) ugrupowań twierdzili, że opozycja parlamentarna nie była w stanie zmobilizować się, uszanować wysiłku obywateli oraz bronić wizji nowoczesnego państwa.

"To był skandal" - oceniono.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Partii Razem stwierdziła, że w Sejmie nie ma żadnej partii, która "na serio" traktowałaby prawa kobiet.

"I nie ma żadnej różnicy czy dana partia mówi o sobie konserwatywna czy liberalna, czy nazywa się obywatelską czy nowoczesną. Wszystkie partie po raz kolejny pokazały, że za nic mają nasze zdrowie, przyszłość, naszą wolność i nasze życie" - powiedziała Dziemianowicz-Bąk.

"Posłowie po raz kolejny zawiedli nas (...). W polskim Sejmie nie ma żadnej partii, która miałaby odwagę stanąć po stronie kobiet, w ławach sejmowych obok prawicowych fanatyków, siedzą zwykłe tchórze" - powiedziała działaczka Partii Razem.

"To tchórze, to ludzie, którzy nie mają elementarnej odwagi, żeby stanąć po stronie setek tysięcy obywatelek" - stwierdziła Dziemianowicz-Bąk.

I puenta

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kukiz'15: kandydat SLD promuje się za publiczne pieniądze

Henryk Milcarz / By Jarosław Kruk [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

Przedstawiciele Kukiz'15 w woj. świętokrzyskim zarzucili prezesowi spółki Wodociągi Kieleckie Henrykowi Milcarzowi, który kandyduje w wyborach do sejmiku z list SLD-Lewica Razem, że reklamując na bilbordach kielecką wodę, promuje się za publiczne pieniądze.

Dziś podczas konferencji prasowej prezes stowarzyszenia Kukiz'15 w regionie Magdalena Fogiel-Litwinek opisywała, że niedawno w centrum Kielc pojawił się bilboard przedstawiający sylwetkę Milcarza z jego wypowiedzią:

"Piję kielecką kranówkę, bo dobra" oraz logiem spółki Wodociągi Kieleckie (tworzonej przez Miasto Kielce i okoliczne gminy). Milcarz to b. poseł i obecny radny sejmiku województwa świętokrzyskiego – w październikowych wyborach samorządowych otwiera listę komitetu SLD - Lewica Razem w wyborach do sejmiku w Kielcach i w powiecie kieleckim.

To ewidentna reklama przedwyborcza za publiczne pieniądze. Jest to bezczelne, dlatego, że pan Henryk Milcarz zarabia ok. 420 tys. brutto rocznie, plus 23 tys. zł diety radnego w sejmiku województwa. Czyli jest to człowiek, którego naprawdę stać, żeby zapłacić kilkaset złotych za billboard. Akurat teraz w czasie przedwyborczym reklamuje siebie jako szef wodociągów – że woda w Kielcach jest dobra

– argumentowała Fogiel-Litwinek, przywołując dane z oświadczenia majątkowego Milcarza za 2017 r.

Oceniła też, że takie postępowanie jest nieuczciwe – choć jak dodała, "zdaje sobie sprawę", że jest zgodne z prawem. "Ludzie, którzy są od lat w polityce, zatracili już zupełny kontakt z rzeczywistością. Wykorzystują publiczne pieniądze, choć sami dysponują olbrzymimi kwotami" – zaznaczyła Fogiel-Litwinek.

Dodała, że sama pracuje jako nauczycielka i na "najgorętszy czas w kampanii wyborczej - rejestrację list" wzięła bezpłatny urlop.

My jesteśmy ludźmi, którzy nie zarabiają olbrzymich pieniędzy, ale jednak postępujemy uczciwe. Wszystko co robimy, co jest związane z kampanią samorządową, finansujemy ze swoich pieniędzy

– mówiła Fogiel-Litwinek. Sama jest liderką listy do sejmiku w tym samym okręgu co Milcarz.

Prezes Wodociągów Kieleckich zapytany przez dziennikarzy, czy kampania promująca kielecka kranówkę, nie promuje jego osoby odpowiedział: "To jest śmieszne".

Jak podkreślił, ma obowiązek promować firmę i produkt, bo za to jest rozliczany przez właścicieli spółki. Dodał, że nawet międzynarodowe przepisy zobowiązują firmę do reklamy wody.

Wodociągi Kieleckie od co najmniej sześciu lat promują bardzo dobry produkt, jakim jest kielecka woda, m. in. przez poidełka w szkołach, ozdobne hydranty, festyny. Promowałem, promuję i dopóki będę w tej firmie, będę promował wodę kielecką, bo jest to najlepszy produkt w Polsce – zapowiedział.

"Kto miał być na bilboardach, kto od lat buduje markę tej firmy? To jest hucpa polityczna, próba wykorzystania sytuacji, zwrócenia uwagi na siebie" – ocenił Milcarz zarzuty przedstawicielki Kukiz'15.

Dodał, że brał już udział w kilku kampaniach wyborczych i zawsze finansował je z własnych funduszy lub swojej rodziny – poprzez wpłaty na konto komitetu wyborczego. "Były one ściśle rozliczane przez różne instytucje państwowe. Gdybym się dopuścił jakichkolwiek nieprawidłowości, to by dawno te problemy były rozstrzygnięte (…) Nie sięgam po pieniądze żadnych podmiotów" – podkreślił Milcarz.

Podczas konferencji prasowej Fogiel-Litwinek odniosła się też do sprawy deklaracji przedstawiciela zarządu województwa świętokrzyskiego - minionej i obecnej kadencji - z PSL, Piotra Żołądka. Kiedy na koniec kadencji zarządu województwa w latach 2010-2014 okazało się, że Żołądek nie wykorzystał wielu dni urlopu, za co otrzymał ekwiwalent – prawie 38 tys. zł netto – zadeklarował, że przekaże te pieniądze na szczytny cel. "Proszę, niech pokaże te przelewy" – zaapelowała szefowa Kukiz'15 w regionie.

"Nie będę niczego robił pod presją. Złożyłem zobowiązanie, z którego się wywiążę, o czym w stosownym czasie powiadomię media (…) Już część tych środków przekazałem" – powiedział Żołądek PAP. Zaznaczył, że po odliczeniach podatkowych chodziło o mniejszą kwotę, ok. 32 tys. zł. Żołądek jest liderem listy PSL do sejmiku w tym samym okręgu, z którego startują Fogiel-Litwinek i Milcarz.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl