Sądowy zakaz oklasków

/ djedj

Sąd w Ligurii na północy Włoch zabronił oklasków podczas festiwalu literackiego, organizowanego na placu w jednym z miasteczek. Jak uznano w orzeczeniu sądu, brawa naruszają prawo do normalnego życia rodzinnego mieszkańców pobliskich domów.

Włoska prasa podała, że przeciwko popularnej imprezie literackiej, odbywającej się latem w starym miasteczku Albissola Marina na Riwierze Liguryjskiej, zaprotestowali wypoczywający tam regularnie turyści z Mediolanu. Od lat walczą oni o ciszę na spokojnym zazwyczaj Piazza Concordia. Zamienia się on w bardzo głośne miejsce, kiedy spotkaniom tłumów miłośników literatury z pisarzami i poetami towarzyszą głośne owacje.

Protestujących nie przekonała argumentacja, że optymizmem powinien napawać ich fakt, że wysoka kultura wywołuje tak wielki aplauz. O ich skargach dowiedzieli się latem zeszłego roku uczestnicy festiwalu. Na jedno ze spotkań przynieśli oni kartki z napisem "Aplauz", które podnieśli do góry, by dać wyraz swemu niezadowoleniu z postawy przeciwników oklasków.

Latem w miasteczku ma być cisza - uznali jej miłośnicy, a gdy nie udało im się jej wyegzekwować, podali władze miasteczka do sądu za to, że organizowana przez nie impreza wywołuje za dużo braw. Sąd rejonowy w Savonie przyznał im rację, uznając, że aplauz widowni na placu uniemożliwia prowadzenie normalnego codziennego życia w domach wokół niego.

Burmistrz miejscowości Gianluca Nasuti nie poddaje się. Zapowiedział złożenie apelacji od zakazu braw.

Źródło: niezalezna.pl, PAP


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

„W chlewie paniczny kwik” – poeta, który przewidział koniec elit III RP dziś w Wywiadzie z chuliganem

/ arch.

„Całe życie przy korycie. Egzystencja, by żreć. Rozpoczęte świniobicie, sądny dzień, sądna rzeź” – taki koniec elit III RP przewidział w 2003 r. młody, długowłosy poeta Krzysztof „Zyziu” Konieczka w wierszu „Świniobicie”. Happener z Akcji Alternatywnej Naszość, muzyk trash-metalowy i twórca formacji rockandrollowo-osiedlowej „Lebioda” będzie dziś gościem Piotra Lisiewicza w „Wywiadzie z chuliganem” o godz. 22:15 w Telewizji Republika.

Pytany, co sądzi o tym, że wielu uznało teraz jego wiersz za spełnione proroctwo, odpowiada:   -

Świniobicie realizowane jest tylko częściowo, a powinno być głównym programem rządzących Polską, realizowanym bardziej radykalnie. Na to czekamy.

Licealny bunt przeciw elitom „Kulczykowa”

Kończył najbardziej elitarne I LO w Poznaniu, czyli Marcinka, gdzie uczęszczał wraz z dziećmi poznańskich nowobogackich elit, m. in. Sebastianem Kulczykiem i jego żoną. - W Marcinku panowała duszna atmosfera. Wyścig szczurów, pęd do kariery, walka o bliskość do Kulczyka i innych dzieci poznańskich elit. Niestety bardzo wkraczali w to nauczyciele, którzy wyraźnie faworyzowali te dzieci. Odreagowywałem tą duszną atmosferę, pisząc wiersze czy tworząc muzykę – mówi.

Gdy słyszy dziś tyrady Dominiki Kulczyk o wolności zagrożonej przez duszną atmosferę za rządów PiS, tylko się śmieje, wspominając tamten klimat:

- Totalne głupoty. Tego nawet nie ma co komentować. Mieli dużo kasy i na tym polegała ich wolność. Na wydawaniu tej kasy. A tej prawdziwej wolności nigdy w sobie nie mieli.

Bitwy osiedlowe na blokowiskach

Podobnie jak Patryk Jaki Konieczka chlubi się tym, że „stał pod blokiem”, na kultowym poznańskim Osiedlu Orła Białego. Formacja rockandrollowo-osiedlowa „Lebioda” opisywała ten świat w swoich piosenkach. - Każde osiedle miało swój centralny punkt, jakiś taki kompleks ławek, na których gromadziła się elita osiedla, najbardziej charakterni. Oni stanowili taką radę osiedla, dyskutowali o bardzo ważnych sprawach. Osiedla nie były bezpiecznymi miejscami, sam parę razy w mordę dostałem, ale nie uważam, by było to coś złego. Jak wiadomo, co cię nie zabije, to cię wzmocni – żartuje „Zyziu”.

Piosenki „Lebiody” takie jak „Ulice Starołęki” mówiły o osiedlowych wojnach, które na większą skalę przeradzały się w wojny kibiców:

- Takie postacie, jak liderzy kibiców, np. „Uszol” czy „Ryjok” bardzo elektryzowały młodych chłopaków. Były owiane legendą, kojarzyły się z mocą, siłą, charyzmą. Z władzą, ale taką nadaną z ludu, a nie przez jakieś urzędy czy partie polityczne. Był strach, ale też wielki autorytet.

Zakochany w przedstawicielce „najwspanialszej kasty”

Krzysztof Konieczka, czyli „Zyziu” (to od jego pseudonimu pochodzi nazwa rubryki Piotra Lisiewicza „Zyziu na koniu Hyziu” w Gazecie Polskiej) był też jednym z głównych twórców happeningów Akcji Alternatywnej Naszość, kontestujących postkomunę, oligarchię III RP, w tym jej sądy.

Głośno było nim, gdy ogłosił, że zakochał się w sędzi prowadzącej jego rozprawę w Sądzie Grodzkim. Stało się to po nietypowym wezwaniu do sądu, które otrzymał. - Oniemiałem! Było to wezwanie na rozprawę, która miała się odbyć 14 lutego, w dzień świętego Walentego. Zrozumiałem, że to tak naprawdę Walentynka, a pani sędzia się we mnie zakochała. Czułem się zaszczycony i nobilitowany, że zakochała się we mnie przedstawicielka najwspanialszej kasty. Romans chuligana z Naszości z wymiarem sprawiedliwości mógł być niesamowicie namiętny – opowiada.

Ponieważ był zakochany i pewny wzajemności sędzi Katarzyny Trawińskiej, złożył wniosek o wyłączenie jej z prowadzenia sprawy, gdyż mogła nie być bezstronna. Rozpatrzyła je inna sędzia, Izabela Hantz-Nowak, która orzekła, że wyłączenia nie będzie, bo koleżanka go nie kocha (PISMO PONIŻEJ). - To pismo to był dla mnie prawdziwy wstrząs. Nagle zmiana o 180 stopni. Że ona mnie w ogóle nie zna, że to nie była Walentynka… To był cios w moje serce i rana, którą mam w sobie do dzisiaj – opowiada Konieczka.

Nie pomogło przyniesienie do sądu 51 Harlequinów (bo członkowie Naszości obwinieni byli z paragrafu 51), ani transparenty „Nie ma miłości bez pozbawienia wolności”, „Hej sędzino, chodź na wino” oraz „W sądach z betonu nie ma wolnej miłości”

Klub "Gazety Polskiej" i bitwa pod Miłosławiem

Z racji na swój rodzinny, patriotyczny rodowód, Konieczka angażował się zawsze w akcje dotyczące pamięci o polskiej historii. „Naprzeciw niepamięci” zatytułowany był jego poetycki tomik. „Pomniki hańby” – to była strona internetowa, która przyczyniła się do zmiany nazwy wielu ulic, szczególnie w małych miastach. Niedawno, jako szef Klubu "Gazety Polskiej" w Miłosławiu, Konieczka współorganizował rekonstrukcję bitwy pod Miłosławiem, a także wspierał raperów z grupy True Skull, którzy nagrali utwór „Bitwa pod Miłosławiem”.

Program „Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W radiu można posłuchać go w soboty o godz. 16. Premiera w Telewizji Republika w każdą niedzielę o godz. 22:15.

Archiwalne odcinki dostępne są na kanale YouTube Radia Poznań. Poniżej pismo sądowe, które zniszczyło marzenia Krzysztofa Konieczki:

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl