TVN rozpoznaje Żyda

W programie TVN24 „Tak jest” pojawił się gość niezwykły: pisarka, reporterka, dziennikarka Anna Bikont. Pani Bikont prócz wymienionych talentów jest również absolwentką biologii i psychologii, co jest dość istotne w kontekście całej historii. Pomimo treningu nie jestem w stanie obejrzeć programu Morozowskiego w całości, dlatego podglądam po kawałku i tak się „szczęśliwie” złożyło, że trafiłem na osobliwy fragment.

Rozmowa zeszła na polski antysemityzm, co w zestawieniu dzinnikarz TVN24 i dziennikarka „GW” jest obowiązkowym punktem programu. Morozowski zapytał, skąd w ogóle ten pomysł, że Polacy są współodpowiedzialni za Holocaust, i tutaj padła przełomowa odpowiedź dziennikarki i biolog Bikont.

Wypaliła mniej więcej coś takiego: Polacy byli potrzebni, przecież Niemcy nie mieli zdolności rozpoznawania Żydów. Reszty nie usłyszałem, bo jak się łatwo domyślić, musiałem skorzystać z toalety. Znając skład osobowy i miejsce akcji, mimo wszystko założyłem, że mogłem się przesłyszeć, ale nie. Wracam z toalety, włączam na drugi fragment i tym razem słyszę Morozowskiego: Pani Bikont powiedziała, że Niemcy nie mieli zdolności rozpoznawania Żydów. Jezus Maria! Oni naprawdę to powiedzieli, oboje, i jeszcze powtórzyli po sobie. Pani biolog nigdy nie słyszała o niemieckiej „naukowości” opartej na mierzeniu czaszek i garbatych nosów, w poszukiwaniu Untermensch, a pan dziennikarz nigdy nie oglądał wojennych filmów z czasów PRL, w których esesmani nakazywali Żydom ściągać spodnie. Czy jestem zdziwiony poziomem wiedzy i propagandy? Nie, w końcu opisałem zachowanie dziennikarza TVN i autorytetu z „Gazety Wyborczej”, a oni zawsze donosili na Polaków, ponieważ Niemcy nie mają zdolności rozpoznawania Polaków.  

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tutejszych Moskali w oczy kole

„U dominikanów na Freta – Jarmark św. Jacka – mały, ale przytulny. Można poszperać w książkach, kupić dżem i porozmawiać z sąsiadami. Świetna alternatywa dla patetycznej atmosfery wielkiej defilady” – Rafał Trzaskowski, wciąż jeszcze kandydat na prezydenta Warszawy, na Twitterze zademonstrował swój stosunek do Święta Wojska Polskiego. Dorzucił zdjęcie grup rekonstrukcyjnych z kpiną z wyposażenia polskiej armii. Trudno sobie wyobrazić, by kandydat na burmistrza Londynu, Paryża czy Rzymu krytykował tak otwarcie obchody państwowe święta narodowego i defiladę odbieraną przez głowę państwa.

To może robić jakiś kontestujący państwo anarchista, a nie polityk ubiegający się o stanowisko. Tam, gdzie społeczeństwa na rządzących wybierają tych, którzy identyfikują się z ich państwem i chcą pracować dla jego dobra, taki Trzaskowski nie miałby szans. Kandydat PO daje sygnały, że po prostu może z tego rozumieć niewiele, i stąd ta postawa. Tyle że rocznica zwycięstwa nad bolszewikami dla ludzi PO zawsze była kłopotem – wystarczy przypomnieć, jak to środowisko radośnie składało kwiaty i dekorowało mogiły bolszewickich najeźdźców.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl