Autostradowy skandal!

Kilka miesięcy temu pisałem o decyzji Komisji Europejskiej, nakazującej firmie Autostrada Wielkopolska SA zwrócenie Polsce 895 mln zł za zawyżone rekompensaty, otrzymane za zwolnienie ciężarówek z opłat za przejazd odcinkiem z Konina do Nowego Tomyśla. Decyzję o ich wypłacie podjął w 2005 r. rząd Marka Belki.

Wszystko zaczęło się w 1997 r., gdy tuż przed przegranymi wyborami do Sejmu minister transportu w rządzie SLD–PSL Bogusław Liberadzki podpisał koncesję dla spółki Jana Kulczyka na budowę autostrady A2. Budowa ruszyła dopiero w 2001 r., gdy rząd Jerzego Buzka udzielił gwarancji państwa na pożyczkę w wysokości 267 mln euro. Przez lata nikt się tym skandalem nie przejmował. Dopiero teraz na polecenie min. Zbigniewa Ziobry śledczy mają wyjaśnić, jak doszło do podpisania tak skandalicznych umów, i to na okres 40 lat. Panie ministrze, proszę się jeszcze przyjrzeć umowie na A4 Kraków–Katowice. Za rok 2016 spółka Stal­export Autostrada Małopolska z Emilem Wąsaczem na czele wypłaciła 86 mln zł dywidendy z zysku netto 165,3 mln zł na rzecz swojego jedynego akcjonariusza, zarejestrowanej w Luksemburgu spółki Stalexport Autoroute S.a r.l.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Odruch Topyły

Sąd Najwyższy uniewinnił swojego kolegę Mirosława Topyłę, mimo że ten na stacji benzynowej zawinął pewnej pani 50 zł. Stało się tak, choć jego winę ustalono w stu procentach. Tłumaczenie (w skrócie) jest takie, że sędzia słynie z tego, iż jest roztargniony, a jego czyn mógł być „automatycznym działaniem”.

Istotnie, coś w tym jest. Był już taki doktor nagrany przez CBA, który także, jak położono przed nim kopertę, natychmiast ją chował. Pewnie z sędziami jest podobnie. Wystarczy rzucić banknot, a oni od razu ładują go do kieszeni. Taki odruch. A jego opisanie to nasz wielki wkład do światowej nauki. Choć nie wiem, czy jako Polacy chcemy, by nas wiązano z automatycznym chowaniem pieniędzy do kieszeni przy każdej okazji i gdy tylko właściciel odwróci się w drugą stronę. Tymczasem wydaje się, że odruch Topyły ma szansę znaleźć się w podręcznikach medycyny, gdzieś obok odruchów Babińskiego i Moro. A poważnie mówiąc, to pokazuje, jak według sędziów wygląda równość wobec prawa. Zwykły Kowalski z tą grupą nie ma żadnych szans. Nawet jak sędzia przejedzie cię na pasach, nagra to kilka kamer, i tak będziesz musiał jeszcze udowodnić, że kupił samochód, by właśnie ciebie zabić.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl