Ekologia kłamstwa i naciągactwa

Przez ostatni rok zgrzytałem zębami, ilekroć słyszałem, jaką ciemnotę w sprawie Puszczy Białowieskiej wciskali ludziom ekolodzy. Ileż było rozdzierania szat nad harvesterami! Skala wycinki miała być największa w historii. Polska miała się nie wypłacić z kar nałożonych przez Komisję Europejską.

Wszystko to była oczywista ściema, która nie wytrzymywała konfrontacji z faktami i była czytelna dla każdego, kto cokolwiek wie o lesie. Niestety, w debacie publicznej już nikogo nie obchodzą fakty. Aktywiści wmawiali zagranicznym dziennikarzom, że w Puszczy Białowieskiej nigdy nie stanęła ludzka stopa. Z kłamstwa zrobiono metodę nacisku międzynarodowego. Na dowód proszę przeczytać dowolną zagraniczną publikację o Puszczy. Każda mówi o lesie pierwotnym. Aktywiści świadomie kłamali. Teraz, gdy się okazuje, że KE nie chce nas karać, bo po prostu nie ma za co, aktywiści łżą nadal. Wymyślili, że urzędnicy europejscy chcą zrezygnować z kar na zachętę. Prawda jednak jest taka, że „dowody” ekooszołomów okazały się nic niewarte. Gdyby aktywiści byli uczciwi, powinni teraz oddać pieniądze tym, którzy ich sponsorowali. Byłaby to choć skromna rekompensata za naciąganie i oszustwo.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nowoczesna eutanazja

Coraz trudniej w polskim ciemnogrodzie zbudować coś naprawdę światowego lub chociaż europejskiego w pięknych, tęczowych kolorach. Trup niegdysiejszej nowoczesności, pod kierownictwem degenerata z Biłgoraja, dawno się rozłożył, a najnowsze wcielenie nowoczesności właśnie się przeobraża w zombie, bo wiadomo, że „chodzący trup” to zbyt polskie określenie.

Z partii Nowoczesna odchodzą członkinie, dwie znane Joanny. Znane głównie z tego, co nie ma najmniejszego związku z poważną polityką. Joanna Schmidt razem z Ryszardem Petru zasłynęła lotem na Maderę, który miał być służbowy, ale dziś wiemy, że tam iskrzyło. Z romantycznej podróży lidera Nowoczesnej pierwszą relację zdała obecna szefowa trupa, Katarzyna Lubnauer, i zupełnie jej to nie wyszło. Za to w zemście wyszło jej wysadzenie Ryszarda ze stołka. Sporo w tej historii tragifarsy, ale na klepsydrę chyba bardziej nadaje się epizod z udziałem Joanny Scheuring-Wielgus. Do kanonu politycznej komedii przeszły słowa byłej posłanki partii Nowoczesna, która na wiecu feministek entuzjastycznie krzyczała: „Dość dyktatury kobiet!”. Ponieważ jestem wrednym i złośliwym typem, to widzę tu pełną metaforę upadku. Od kobiety się zaczęło i na kobietach się skończyło. Najpierw jedna Joanna zawłaszczyła sobie kierownika Ryszarda, potem Katarzyna usiłowała dostarczyć alibi, a na końcu Myszka Agresorka tak wkurzyła drugą Joannę, że ta „pier…nęła drzwiami”. Hasło „dość dyktatury kobiet” doczekało się politycznej realizacji. Wprawdzie nieco psuje całą kompozycję udział mężczyzny Ryszarda, ale ten ma przed sobą wiele nowoczesnych dróg, łącznie z tą, że wybór płci jest jego nowoczesnym prawem.

Tak czy inaczej, to już definitywny koniec… Wróć, eutanazja Nowoczesnej. 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl