Trump zakaże modyfikacji broni półautomatycznej

/ photobucket.com/tcecil88

Prezydent Donald Trump polecił Departamentowi Sprawiedliwości przygotowanie odpowiednich regulacji w celu wprowadzania zakazu stosowania zmodyfikowanych kolb (ang. bump stock) umożliwiających strzelanie z broni półautomatycznej jak z automatycznej.

Napastnik, który w październiku ub. roku zastrzelił 58 osób podczas koncertu w Las Vegas, był uzbrojony w kilka karabinów AR-15 z taką kolbą.

Już wcześniej Departament Sprawiedliwości wskazywał jednak na to, że wprowadzenie zakazu takiej modyfikacji broni półautomatycznej leży wyłącznie w gestii Kongresu.

Bezpośrednio po masakrze w Las Vegas, wprowadzenie zakazu stosowania "bump stock" zaproponowali przywódcy Partii Demokratycznej, a Republikanie zasygnalizowali, że są otwarci na taką możliwość. Bardzo wpływowe Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie (National Rifle Association - NRA) nie wykluczyło wówczas możliwości wprowadzenia regulacji (choć nie automatycznego zakazu) obejmujących produkcję, sprzedaż i posiadanie takich kolb.

Po krótkiej dyskusji Kongres nie podjął jednak żadnej decyzji w tej sprawie.

"Bump stock" kosztuje ok. 100 dolarów; sprzedaż takich kolb została zaaprobowana przez administrację prezydenta Baracka Obamy.

Zmodyfikowanie broni półautomatycznej poprzez zamontowanie "bump stock" powoduje, że karabinek półautomatyczny jest w stanie strzelać równie szybko jak broń automatyczna. Formalnie broń taka jest nadal bronią półautomatyczną, a więc nie stanowi pogwałcenia Narodowej Ustawy o Broni Palnej (National Firearms Act) z roku 1934 i innych ustaw regulujących posiadanie broni palnej w USA.

Amerykanie posiadają 300 mln karabinków, pistoletów i strzelb, a prawo posiadania broni jest gwarantowane przez konstytucję.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Partia Razem prezentuje towarzyszy

/ Lukasz2

Powrót higienistki do szkół, więcej pieniędzy na wojewódzki program in vitro, przywrócenie zlikwidowanej linii tramwajowej łączącej Ozorków z Łodzią - to niektóre z postulatów liderów lewackiej Partii Razem na listach do sejmiku województwa łódzkiego.

"Jedynki" na listach wyborczych przedstawił w Łodzi na spotkaniu z mediami członek zarządu krajowego Partii Razem Adrian Zandberg.

W okręgu wyborczym obejmującym Łódź na pierwszym miejscu znalazła się współautorka programu zdrowotnego Razem - Wioleta Krysiak, która chce powrotu higienistki do każdej szkoły. Byłaby to osoba, która będzie przeprowadzała badania, szczepiła i uczyła dzieci, jak się zdrowo odżywiać. Krysiak chciałaby również przywrócenia do szkół opieki stomatologicznej.

Liderem "listy sejmikowej" w okręgu obejmującym m.in. miasto Zgierz jest członek zarządu krajowego Partii Razem - Mateusz Mirys. Polityk zapowiedział, że będzie walczył o przywrócenie podmiejskiej linii tramwajowej łączącej Łódź ze Zgierzem i Ozorkowem. Połączenie zostało zlikwidowane na początku tego roku. Mirys uważa, że w ten sposób tysiące osób straciło wygodne i ekologiczne połączenie ze stolicą województwa.

Z kolei "jedynką" w okręgu obejmującym m.in. Sieradz została członkini zarządu okręgu łódzkiego Partii Razem, sieradzanka Anna Sikora. W jej programie znalazł się postulat dotyczący zwiększenia kwoty przeznaczonej na wojewódzki program in vitro.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl