Tokio anuluje program myśliwców Mitsubishi X-2 Shinshin

/ flickr.com

Japonia porzuca program myśliwca wielozadaniowego rodzimej produkcji Mitsubishi X-2 Shinshin, ze względu na prognozy mówiące o astronomicznych kosztach oraz znaczne obciążenie przemysłu obronnego Japonii.
Ministerstwo Obrony Japonii początkowo miało trzy alternatywne rozwiązania, które umożliwiłby zastąpienie obecnie wykorzystywanych myśliwców wielozadaniowych Mitsubishi F-2 (na zdjęciu). Były to plany stworzenia samolotu myśliwskiego w oparciu jedynie o rodzime przedsiębiorstwa, opracowania nowego myśliwca wspólnie z innym krajem bądź przedłużenia eksploatacji istniejących F-2 poprzez liczne modyfikacje. Tokio na samym początku przychyliło się do koncepcji stworzenia myśliwca, który umożliwiłby utrzymanie technologiczne japońskiego przemysłu lotniczego. Ministerstwo Finansów Japonii poinformowało niedawno, że program produkcji samolotów myśliwskich wiązać się będzie z olbrzymimi kosztami oraz obciążeniem rodzimego przemysłu obronnego konstrukcją, która produkowana będzie jedynie dla Japonii. 
Z tego też względu Tokio będzie zapewne planowało wspólnie z Waszyngtonem opracować konstrukcję nowego myśliwca dla Japońskich Powietrznych Sił Samoobrony (ASDF). Nie należy wykluczać również zamówienia przez Japonię dodatkowych myśliwców wielozadaniowych V generacji F-35A. Rząd w Tokio zakupił w 2011 roku 42 myśliwce F-35A, które w większości montowane oraz testowane są w japońskich zakładach lotniczych Komaki, należących do przedsiębiorstwa Mitsubishi Heavy Industries.
Kilka tygodni temu anonimowe źródło poinformowało, że rząd w Tokio planuje w ciągu następnych sześciu lat kupić co najmniej dwadzieścia dodatkowych myśliwców wielozadaniowych F-35A Lightning II. W grudniu informowano o planach Tokio dotyczących zakupu myśliwców krótkiego startu i pionowego lądowania STOVL F-35B, które mogłyby operować ze zmodernizowanych śmigłowców typu Izumo. Ostateczna decyzja w sprawie nowego samolotu zapadnie pomiędzy 2019 a 2023 rokiem, co pokrywa się ze średnioterminowym planem obrony, jaki zostanie zaprezentowany pod koniec br. Obecnie ASDF dysponują 200 myśliwcami F-15, 50 egzemplarzami myśliwców F-4 oraz 90 samolotami myśliwskimi F-2, które od 2030 r. stopniowo mają być wycofywane z użycia. Na wyposażeniu jest ponadto jeden model F-35A, który został dostarczony w styczniu br. .

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ojciec Pio przewidział wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową? "Kazał zachować listy od kardynała"

Św. Ojciec Pio / By thierry ehrmann - https://www.flickr.com/photos/home_of_chaos/9571285250, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=35266049

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły.

- Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?

 – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”.

- Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg

 – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia.

- Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych

 – wspominał.

- Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa

 – wskazał kard. Dziwisz.

 

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl