Wolnych miejsc w żłobkach poszukamy na... interaktywnej mapie

/ pixabay.com

W tym roku ma powstać interaktywna mapa, dzięki które rodzice będą mogli sprawdzić m.in., gdzie są wolne miejsca w żłobkach - zapowiedział wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk.

- W pierwszej połowie roku powstanie taka mapa specjalna, bardzo nowoczesne rozwiązanie informatyczne, w którym każdy rodzić będzie mógł wejść i zobaczyć, gdzie w jego okolicy takie miejsca są, ile kosztują, ile tam jest wolnych miejsc, czy są w ogóle wolne miejsca i jak się z tymi miejscami skontaktować - powiedział w radiowej Jedynce Marczuk.

Przypomniał, że w tym roku w ramach programu "Maluch Plus" przeznaczono 450 mln zł.

- Czyli trzy razy więcej pieniędzy, niż dotychczas wydane na opiekę nad małym dzieckiem. Dzięki temu wiemy, że w tym roku ma powstać dodatkowych około 25 tys. miejsc. W poprzednich latach powstawało ich ok. 4 tys. - dodał Marczuk.

Środki finansowe w ramach programu "Maluch plus" służą wspieraniu instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 (są to żłobki, kluby dziecięce i dzienni opiekunowie).

Wiceminister wskazał, że od nowego roku wprowadzono liczne ułatwienia przy prowadzeniu placówek opieki nad dziećmi do 3 lat. Jak mówił, zmiany idą "w kierunku uelastycznienia zasad prowadzanie i zakładania tych placówek, co też ma zwiększyć podaż tych miejsc".

W połowie lutego szefowa resortu rodziny Elżbieta Rafalska mówiła, że w 2015 r. opieką żłobkową było objętych 11,3 proc. polskich dzieci do 3. roku życia.

- To w kolejnych latach poprawiało się. W 2017 r. było to już 14,5 proc. - powiedziała wówczas. Jej zdaniem niedługo poziom ten powinien osiągnąć 18 proc.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl