Ogolą głowy na znak solidarności z chorymi

/ facebook.com/Planet Head Day

20 osób ogoli dziś głowy na znak solidarności z chorymi na nowotwory. Akcja charytatywna Planet Head Day połączona z popularyzacją nauki odbędzie się na Uniwersytecie Szczecińskim.

Akcja charytatywno-naukowa Planet Head Day powstała w ramach New Horizons - misji badawczej NASA, wysłanej w kierunku Plutona. Organizowana jest od 2007 r. na amerykańskim Uniwersytecie Maine w Presque Isle.

- To pierwsza akcja Planet Head Day na taką skalę w Polsce. Wcześniej, z inicjatywy stypendysty Fundacji Fulbrighta - profesora Kevina McCartneya, przeprowadziliśmy ją w kilka osób na Wydziale Nauk o Ziemi. Idea spodobała się i postanowiliśmy ją rozszerzyć – powiedział PAP Jacek Rudewicz z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Głównym wydarzeniem Planet Head Day będzie akcja golenia głów i malowania ich we wzory planet. Ma to być gest solidarności z osobami, które przeszły chemioterapię. Do udziału w akcji zgłosiło się 20 osób.

Podczas finału akcji charytatywnej Planet Head Day odbędą się również wykłady dotyczące astronomii, warsztaty geologiczne oraz pokazy filmów popularyzujących naukę. Będą też dostępne punkty konsultacyjne dla rodzin, m.in. onkologiczne i psychologiczne.

W czasie imprezy zbierane będą środki na remont pomieszczeń Poradni Onkologii i Hematologii "Św. Mikołaj" Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak poinformowali organizatorzy, potrzebne są przede wszystkim pieniądze na zakup aseptycznych farb, koniecznych do utrzymania higieny na oddziale, w którym leczone są dzieci z chorobami nowotworowymi.

Szczeciński finał Planet Head Day odbędzie się dziś w budynku Centrum Dydaktyczno-Badawczego Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Szczecińskiego. Rozpocznie się o godz. 14. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kukiz'15: kandydat SLD promuje się za publiczne pieniądze

Henryk Milcarz / By Jarosław Kruk [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

Przedstawiciele Kukiz'15 w woj. świętokrzyskim zarzucili prezesowi spółki Wodociągi Kieleckie Henrykowi Milcarzowi, który kandyduje w wyborach do sejmiku z list SLD-Lewica Razem, że reklamując na bilbordach kielecką wodę, promuje się za publiczne pieniądze.

Dziś podczas konferencji prasowej prezes stowarzyszenia Kukiz'15 w regionie Magdalena Fogiel-Litwinek opisywała, że niedawno w centrum Kielc pojawił się bilboard przedstawiający sylwetkę Milcarza z jego wypowiedzią:

"Piję kielecką kranówkę, bo dobra" oraz logiem spółki Wodociągi Kieleckie (tworzonej przez Miasto Kielce i okoliczne gminy). Milcarz to b. poseł i obecny radny sejmiku województwa świętokrzyskiego – w październikowych wyborach samorządowych otwiera listę komitetu SLD - Lewica Razem w wyborach do sejmiku w Kielcach i w powiecie kieleckim.

To ewidentna reklama przedwyborcza za publiczne pieniądze. Jest to bezczelne, dlatego, że pan Henryk Milcarz zarabia ok. 420 tys. brutto rocznie, plus 23 tys. zł diety radnego w sejmiku województwa. Czyli jest to człowiek, którego naprawdę stać, żeby zapłacić kilkaset złotych za billboard. Akurat teraz w czasie przedwyborczym reklamuje siebie jako szef wodociągów – że woda w Kielcach jest dobra

– argumentowała Fogiel-Litwinek, przywołując dane z oświadczenia majątkowego Milcarza za 2017 r.

Oceniła też, że takie postępowanie jest nieuczciwe – choć jak dodała, "zdaje sobie sprawę", że jest zgodne z prawem. "Ludzie, którzy są od lat w polityce, zatracili już zupełny kontakt z rzeczywistością. Wykorzystują publiczne pieniądze, choć sami dysponują olbrzymimi kwotami" – zaznaczyła Fogiel-Litwinek.

Dodała, że sama pracuje jako nauczycielka i na "najgorętszy czas w kampanii wyborczej - rejestrację list" wzięła bezpłatny urlop.

My jesteśmy ludźmi, którzy nie zarabiają olbrzymich pieniędzy, ale jednak postępujemy uczciwe. Wszystko co robimy, co jest związane z kampanią samorządową, finansujemy ze swoich pieniędzy

– mówiła Fogiel-Litwinek. Sama jest liderką listy do sejmiku w tym samym okręgu co Milcarz.

Prezes Wodociągów Kieleckich zapytany przez dziennikarzy, czy kampania promująca kielecka kranówkę, nie promuje jego osoby odpowiedział: "To jest śmieszne".

Jak podkreślił, ma obowiązek promować firmę i produkt, bo za to jest rozliczany przez właścicieli spółki. Dodał, że nawet międzynarodowe przepisy zobowiązują firmę do reklamy wody.

Wodociągi Kieleckie od co najmniej sześciu lat promują bardzo dobry produkt, jakim jest kielecka woda, m. in. przez poidełka w szkołach, ozdobne hydranty, festyny. Promowałem, promuję i dopóki będę w tej firmie, będę promował wodę kielecką, bo jest to najlepszy produkt w Polsce – zapowiedział.

"Kto miał być na bilboardach, kto od lat buduje markę tej firmy? To jest hucpa polityczna, próba wykorzystania sytuacji, zwrócenia uwagi na siebie" – ocenił Milcarz zarzuty przedstawicielki Kukiz'15.

Dodał, że brał już udział w kilku kampaniach wyborczych i zawsze finansował je z własnych funduszy lub swojej rodziny – poprzez wpłaty na konto komitetu wyborczego. "Były one ściśle rozliczane przez różne instytucje państwowe. Gdybym się dopuścił jakichkolwiek nieprawidłowości, to by dawno te problemy były rozstrzygnięte (…) Nie sięgam po pieniądze żadnych podmiotów" – podkreślił Milcarz.

Podczas konferencji prasowej Fogiel-Litwinek odniosła się też do sprawy deklaracji przedstawiciela zarządu województwa świętokrzyskiego - minionej i obecnej kadencji - z PSL, Piotra Żołądka. Kiedy na koniec kadencji zarządu województwa w latach 2010-2014 okazało się, że Żołądek nie wykorzystał wielu dni urlopu, za co otrzymał ekwiwalent – prawie 38 tys. zł netto – zadeklarował, że przekaże te pieniądze na szczytny cel. "Proszę, niech pokaże te przelewy" – zaapelowała szefowa Kukiz'15 w regionie.

"Nie będę niczego robił pod presją. Złożyłem zobowiązanie, z którego się wywiążę, o czym w stosownym czasie powiadomię media (…) Już część tych środków przekazałem" – powiedział Żołądek PAP. Zaznaczył, że po odliczeniach podatkowych chodziło o mniejszą kwotę, ok. 32 tys. zł. Żołądek jest liderem listy PSL do sejmiku w tym samym okręgu, z którego startują Fogiel-Litwinek i Milcarz.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl