Rewitalizacja duszy

Wieczorne spotkanie na dzielnicy. Twarz skądś kojarzę. Mój rówieśnik, syn milicjanta. Rozmowa o życiu, gość mówi, że jego dorosłe dzieci tłumaczą, iż powinien założyć firmę, a on nie chce. Żarty o upadku Jeżyc, że teraz łatwiej tu dostać hummus niż w mordę. On ostatnio zrezygnował z internetu, bo uważa, że zmienia duszę.

Dusza, no właśnie. Zapomniana w III RP, można by rzec – niedoinwestowana. Jak zauważył Klaudiusz Wesołek, komuna była zła, ale ludzie dla siebie nawzajem lepsi. Dusze wymagały rewitalizacji. W ostatnich latach dusze wielu z nas zasiedlili powstańcy warszawscy, „Inka”, Pilecki, Kresy, powieści Józefa Mackiewicza i wiersze Mariana Hemara. To najważniejsze, ale niejedyne, co duszy potrzebne. Te nasze kształtowały kiedyś gra w kapsle, w piłkę, chodzenie po drzewach, bycie ministrantem, kibolstwo, picie piwa na korytarzu w akademiku. Dziś też trzeba, żebyśmy mieli czas, jak nasi rodzice, nauczyć dziecko budować z klocków i grać w szachy. Dusze niezbędne są państwu, bez nich jest słabe. Cały ten wywód miał prowadzić do pochwały wiosny i niedziel wolnych od handlu i pracy, ale zdałem sobie sprawę, że sam piszę to w niedzielę. Hipokryta ze mnie, ale z duszą.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Najbardziej proizraelski prezydent

Donald Trump to najbardziej proizraelski prezydent USA od czasów Harry’ego Trumana, który 70 lat temu pomógł państwu żydowskiemu powstać. Obecny gospodarz Białego Domu nie tylko przeniósł ambasadę USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, lecz również wyprowadził Stany Zjednoczone z Rady Praw Człowieka ONZ, piętnując oficjalnie uprzedzenia tego ciała do Izraela. Nie są to zarzuty bezpodstawne.

Według „Le Figaro”: „Rada przyjęła 78 uchwał przeciwko Izraelowi, to znaczy więcej niż przeciw wszystkim innym krajom razem”. Mimo to krok prezydenta Trumpa spotkał się z ostrą krytyką wielu państw, podobnie zresztą jak decyzja o zmianie siedziby ambasady. Nie jest rolą Polski, by w takiej sytuacji recenzować działania swojego strategicznego partnera. Należy jednak z posunięć amerykańskiego prezydenta wyciągnąć wnioski. Jako pewnik możemy przyjąć w Warszawie, że obecnie nie jest możliwe równoczesne pozostawanie w dobrych stosunkach z USA i prowadzenie jakiegokolwiek poważnego sporu ze środowiskami żydowskimi i samym Izraelem. Taki stan rzeczy generuje pewne koszty chociażby w kontekście ustawy o IPN. Sojusze z silnymi zawsze jednak słabszych coś kosztują.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl