Alior Bank rozwija się ofensywnie

/ mat. pras.

Ruszyło Bancovo, platforma agregująca oferty firm pożyczkowych i banków, Alior wdraża nowy model zarządzania, w ramach którego w czerwcu otworzy iLab, przygotowuje fundament pod otwartą bankowość, będzie inwestował w start-upy z branży finansowej i ubezpieczeniowej.

Alior Bank od startu pracował na wizerunek najbardziej innowacyjnego banku. Michał Chyczewski, p.o. prezesa, kontynuuje tę drogę. Pod jego rządami Alior Bank awansował na miejsce 8. z 9. pod względem wielkości aktywów na polskim rynku bankowym dzięki istotnemu przyspieszeniu wzrostu organicznego.

Było to możliwe dzięki poprawie zarówno sytuacji kapitałowej jak i płynnościowej Banku. Do sukcesów w tym obszarze należy zaliczyć udaną emisję obligacji podporządkowanych oraz wzrost depozytów o ponad 2,9 mld zł poprzez udane kampanie nowego konta lokacyjnego dedykowane do strategicznych segmentów klientów i realizowane w pełni online. Prezes Michał Chyczewski z sukcesem przeprowadził restrukturyzację po przejęciu Banku BPH – ostateczny poziom synergii 381 mln zł okazał się istotnie wyższy, niż bank pierwotnie zakładał, a okres ich realizacji zakończy się już w 2018 r., a nie jak pierwotnie zakładano w roku 2019. Alior Bank ogłosił plan operacjonalizacji strategii „Cyfrowego Buntownika”, który jest w trakcie realizacji i zakłada ponad 600 szczegółowo zaprojektowanych inicjatyw. Plan ten ma doprowadzić do przekształcenia Alior Banku w jedną najbardziej innowacyjnych instytucji finansowych w Europie i jego elementem jest między innymi wdrożenie unikalnego modelu zarządzania innowacjami i projektami IT, które są w toku. W roku 2017, który bank zakończył z dużym zyskiem, Alior otrzymał m.in.i dwie prestiżowe nagrody – Firmy Roku Forum Ekonomicznego w Krynicy oraz „Bank of the Year in Poland” w konkursie organizowanym przez międzynarodowy, prestiżowy magazyn „The Banker”. Wynik za rok 2017 wyniósł 515 mln zł i był zgodny z konsensusem rynkowym, który w drugiej połowie roku wzrósł o ponad 15 proc.  Kurs akcji Alior Banku w szczytowym momencie w tym czasie był o prawie 40 proc. wyższy niż w momencie obejmowania funkcji przez Michała Chyczewskiego, co plasuje Alior Bank w gronie najbardziej docenianych spółek na rynku kapitałowym w Polsce w tym okresie. Efektem docenienia poprawy sytuacji Banku była decyzja agencji ratingowej Fitch o poprawie perspektywy ratingu z neutralnej na pozytywną.

W 2018 r. Alior stawia na dalszy rozwój segmentu MSP, który przynosi mu 26 proc. przychodów i wciąż chce w nim być bankiem pierwszego wyboru. Dlatego rozbudowuje platformę zafirmowani.pl, służącą m.in. do samodzielnego prowadzenia księgowości. 

Źródło: niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl