Co jest ostoją Rzeczypospolitej?

Tomasz Komenda siedzi osiemnaście lat za morderstwo i gwałt, którego nie popełnił. Dopiero teraz prokuratura rozwikłała sprawę, ale nie wróci to człowiekowi zmarnowanego życia.

Inna sprawa. W Malborku sąd skazał ochroniarza, który podczas interwencji ws. włamania do domu jednorodzinnego, oddaniu dwóch strzałów ostrzegawczych, strzelił do uciekającego włamywacza – kula, rykoszetując, trafiła bandytę w plecy. Nie dość, że ochroniarz został skazany i zamiast medalu nie może już wykonywać zawodu, do którego jest jak najbardziej predysponowany, to jeszcze złoczyńca pozwał go cywilnie, domagając się miliona złotych odszkodowania. Fakt, że były już włamywacz jeździ teraz na wózku, to tylko jego ryzyko zawodowe, ale dzisiaj w Polsce możliwe jest, że sąd to odszkodowanie mu przyzna i zrujnuje człowieka, który dobrze wykonywał swoje obowiązki służbowe. Jeśli te dwa przykłady z ostatnich dni nie przekonują opornych do pogodzenia się z koniecznością pilnej zmiany prawa i sądów, to już nic ich nie przekona… Krzewienie niesprawiedliwości przez sądy i sędziów z pewnością nie jest ostoją Rzeczypospolitej. 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Najbardziej proizraelski prezydent

Donald Trump to najbardziej proizraelski prezydent USA od czasów Harry’ego Trumana, który 70 lat temu pomógł państwu żydowskiemu powstać. Obecny gospodarz Białego Domu nie tylko przeniósł ambasadę USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, lecz również wyprowadził Stany Zjednoczone z Rady Praw Człowieka ONZ, piętnując oficjalnie uprzedzenia tego ciała do Izraela. Nie są to zarzuty bezpodstawne.

Według „Le Figaro”: „Rada przyjęła 78 uchwał przeciwko Izraelowi, to znaczy więcej niż przeciw wszystkim innym krajom razem”. Mimo to krok prezydenta Trumpa spotkał się z ostrą krytyką wielu państw, podobnie zresztą jak decyzja o zmianie siedziby ambasady. Nie jest rolą Polski, by w takiej sytuacji recenzować działania swojego strategicznego partnera. Należy jednak z posunięć amerykańskiego prezydenta wyciągnąć wnioski. Jako pewnik możemy przyjąć w Warszawie, że obecnie nie jest możliwe równoczesne pozostawanie w dobrych stosunkach z USA i prowadzenie jakiegokolwiek poważnego sporu ze środowiskami żydowskimi i samym Izraelem. Taki stan rzeczy generuje pewne koszty chociażby w kontekście ustawy o IPN. Sojusze z silnymi zawsze jednak słabszych coś kosztują.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl