Fitch koryguje szacunki względem polskiej gospodarki. Wskazuje m.in. na wyższy wzrost PKB

/ pixabay.com/CC0/geralt

Agencja Fitch podwyższyła szacunek wzrostu PKB Polski na 2018 r. do 3,9 proc. z 3,6 proc. szacowanych w grudniu - wynika z najnowszego raportu Fitch. Agencja obniżyła prognozy skali podwyżek stóp procentowych przez RPP na lata 2018-2019 o 50 pb i 25 pb.

"Fitch spodziewa się spowolnienia dynamiki wzrostu (w porównaniu do 2017), która pozostanie jednak wysoka - 3,9 proc. w 2018 r. i 3,2 proc. w 2019 r. Podczas gdy popyt wewnętrzny pozostanie czynnikiem wspierającym (wzrost), spowolnienie odzwierciedla głównie spodziewane ograniczenie dynamiki konsumpcji (do 4,0 proc. w 2018 z 4,7 proc. wg Fitch), wobec zanikania efektów wpływu wzrostu transferów socjalnych. Bardziej restrykcyjna polityka monetarna również będzie ważyć na popycie wewnętrznym"

- napisano w raporcie.

"Eksport (...) skorzysta na poprawie sytuacji w gospodarce eurolandu, choć kontrybucja eksportu netto pozostanie bliska zeru, co odzwierciedlać będzie wysoki udział importu w inwestycjach i dobrach konsumpcyjnych. Mocny i gwałtowny spadek bezrobocia oznacza ograniczenia w mocach przerobowych spowodowane niedoborami pracowników, co stanowi negatywny czynnik ryzyka dla wzrostu"

- dodano.

Fitch spodziewa się, że Rada Polityki Pieniężnej będzie stopniowo podwyższać stopy procentowe, jednak w wolniejszym niż poprzednio prognozowano tempie - o 50 pb. w 2018 r. i o kolejne 75 pb. w 2019 r.

Fitch prognozuje mniej stromą ścieżkę podwyżek, gdyż "napływ zagranicznych pracowników (głównie z Ukrainy) oraz wzrost wydajności pracy pomógł ograniczyć przyrost inflacji" - napisano w raporcie.

- Fitch oczekuje podwyżek stóp procentowych przez EBC, co będzie wspierać zacieśnianie (otoczenia monetarnego) w Polsce w 2019 r.

 - dodano.

Źródło: PAP, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl