Kolejne Chinooki trafią do Hiszpanii

/ flickr.com

Amerykański Departament Stanu zatwierdził w ramach procedury Foreign Military Sales (FMS) sprzedaż 17 śmigłowców transportowych CH-47F Chinook oraz pakietem dodatkowego wyposażenia do Hiszpanii za łączną kwotę 1.3 mld dolarów .
Aby kontrakt wart 1.3 mld dolarów mógł zostać zrealizowany, potrzeba jeszcze notyfikacji Kongresu Stanów Zjednoczonych, który otrzymał w czwartek stosowne dokumenty od agencji amerykańskiego Departamentu Obrony ds. współpracy wojskowej DSCA (Defense Security Cooperation Agency).
Rząd w Madrycie stara się o zakup 17 helikopterów transportowych CH-47F Chinook, 21 systemów ostrzegania o odpaleniu pocisków przeciwlotniczych Common Missile Warning System (CMWS) AN/AAR-57A(V)8, oraz 42 systemy nawigacyjne GPS i INS. Kontrakt przewiduje ponadto dostarczenie radiostacji AN/ARC-231 jak i AN/ARC-201D SINCGARS, systemów identyfikacji swój obcy (IFF), części zamiennych, wsparcia technicznego, wsparcia logistycznego, elementów kontroli naziemnej oraz pakietu szkoleniowego.  Głównym podmiotem odpowiedzialnym za realizację kontraktu ma być Boeing Helicopter Company Nabycie kolejnych helikopterów CH-47F zwiększyć ma możliwości transportowe Sił Zbrojnych Hiszpanii, które do dyspozycji już mają 17 helikopterów CH-47D.Boeing CH-47F Chinook to zmodernizowana wersja helikoptera transportowego Ch-47D. Nowa wersja charakteryzuje się mocniejszymi silnikami, dzięki którym może osiągnąć prędkość 302 km/h, większym udźwigiem wynoszącym 10.89 tony, lepszą awioniką oraz zwiększonym zasięgiem operacyjnym wynoszącym 370 km. Helikopter jest w stanie przetransportować 55 żołnierzy, bądź haubicę kal. 155 mm. M777 na podwieszanych hakach. Uzbrojenie śmigłowca stanowią, natomiast trzy zamontowane na drzwiach karabiny maszynowe kal. 7.62-mm.

SONDA
Wczytuję sondę...

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prokurator przesłuchany w sprawie Tomasza Komendy

Tomasz Komenda zostal uniewinniony w sprawie gwaltu i zabojstwa po 18 latach spedzonych w wiezieniu w Strzelinie. / Ignac Glowacki/Gazeta Polska

W łódzkiej prokuraturze okręgowej, która prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie, przesłuchano dzisiaj w charakterze świadka jednego z prokuratorów, który przed laty pracował we wrocławskiej Prokuraturze Okręgowej. Mężczyzna już w 2010 roku był informowany o wątpliwościach co do słuszności skazania Tomasza Komendy.

O przesłuchaniu śledczego poinformowało radio RMF FM. Według radia mężczyzna już w 2010 roku był informowany o wątpliwościach co do słuszności skazania Tomasza Komendy.

Informacje te miał mu wielokrotnie przekazywać prokurator Bartosz Biernat, który w latach 2010-2011, wykonywał w sprawie zabójstwa i zgwałcenia 15-latki czynności oraz negował zasadność oskarżenia i skazania Komendy.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania powiedział radiu RMF FM, że śledczy „chcieli w tym zakresie uzyskać jak najbardziej precyzyjne informacje” i to właśnie na celu miało dzisiejsze przesłuchanie.

Do zabójstwa i zgwałcenia małoletniej doszło 31 grudnia 1996 roku. O dokonanie tych czynów oskarżono Tomasza Komendę, który w 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia. Mężczyzna odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W połowie marca został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach więzienia.

Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie przekazano łódzkiej prokuraturze okręgowej. Ustala ona, czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności. Sprawa badana jest także pod kątem ewentualnego poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia mężczyzny wolności.

W prowadzonym postępowaniu przesłuchano już m.in. Tomasza Komendę, jego matkę, ojczyma oraz dwóch braci. W złożonych zeznaniach potwierdzają, że w czasie kiedy doszło do zabójstwa 15–latki, Tomasz Komenda był w domu. Śledczy przesłuchali również dwóch policjantów pracujących przy sprawie zabójstwa sprzed lat oraz prokuratora Biernata.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl